Nowe elektryczne Porsche 718 może nawet nie trafić na rynek. Wylądowało w "rozwojowym piekle"

Nowe Porsche 718 w elektrycznym wydaniu może finalnie... skończyć w magazynach marki. Niemiecki producent poważnie rozważa zarzucenie tego projektu, skupiając się wyłącznie na wariantach spalinowych.

  • Porsche 718 w elektrycznym wydaniu może nie trafić na drogi
  • Niemiecka marka rozważa rezygnację z tego projektu, pomimo wieloletniego rozwoju
  • Spalinowy wariant jest teraz tym, na czym chcą się skupić

Porsche 718 2026

Od 1 stycznia za sterami Porsche zasiada Michael Leiters, były szef McLarena. Leiters doskonale zna markę z Zuffenhausen, gdyż przez lata był z nią związany. W latach 2004-2013 kierował kluczowymi projektami w Porsche, w tym rozwojem Cayenne II generacji i napędu hybrydowego, w tym do 918-ki. Później kolejne kroki stawiał w Ferrari, skąd trafił do McLarena, już jako dyrektor wykonawczy. Teraz zajmuje najwyższe stanowisko w Porsche, gdzie od razu podwinął rękawy i wziął się do pracy. Jedną z jego pierwszych, bardzo kontrowersyjnych decyzji, może być rezygnacja z... elektrycznego Porsche 718 Cayman i Boxster.

Tak, chodzi o ten model, który nawet nie trafił na drogi. Niemiecka nowość utknęła w tak zwanym "piekle rozwojowym" i trapi ją wiele problemów. Nowa konstrukcja wymaga dopracowania wielu elementów, szereg podzespołów zawodzi, a kryzysowa sytuacja z bankructwem dostawcy akumulatorów spowolniła rozwój samochodu.

Porsche 718 w elektrycznym wydaniu może nigdy nie trafić na drogi. Ten projekt to walka

Jak donosi Bloomberg, powołując się na osoby z firmy (które oczywiście pozostają anonimowe), nowa 718-ka na prąd może skończyć na półce w magazynie. Już pod koniec 2024 roku pojawiły się doniesienia z Zuffenhausen o potężnych opóźnieniach w rozwoju tego projektu.

Wynikały one początkowo ze specyficznej architektury pojazdu. Porsche skupiło się na tym, aby "odtworzyć" charakterystykę samochodu z centralnie umiejscowionym silnikiem. Stąd też decyzja o zastosowaniu wielu unikalnych rozwiązań, w tym nietypowego akumulatora.

To właśnie on stał się kolejnym wyzwaniem. Jego produkcję zlecono firmie Northvolt, która zniknęła z rynku w atmosferze skandalu i przekrętu. Porsche zostało więc bez dostawcy i musiało "na szybko" znaleźć firmę, która przygotuje im stosowną konstrukcję.

Porsche 718 2026

Inżynierowie pracujący nad projektem zwracali też uwagę na to, że elektryczna 718-ka jest problematyczna pod kątem oprogramowania i zestrojenia całego napędu. Do tego dodajmy też niski popyt na sportowe elektryki, który podważa sens całego przedsięwzięcia.

W Zuffenhausen już kilka miesięcy temu uznano, że nie można rezygnować z wersji spalinowej

Władze marki uznały, że przedłużą w pewnym sensie życie dotychczasowemu modelowi i opracują nową spalinową wersję. W pierwszym przypadku mowa o flagowych wariantach, które będą nosiły dopisek GTS/RS. W drugim zaś chodzi o to, aby przebudować elektryczną konstrukcję na spalinową. Jest to bardzo skomplikowane, ale nie niemożliwe.

Porsche 718 Cayman Electric

Teraz ten drugi scenariusz staje się pierwszoplanowym aktorem. Porsche musi skupić się na modelach, które mają potencjał sprzedażowy i są tym, czego chcą klienci, a nie regulatorzy.

Elektryfikacja pozostanie ważnym elementem układanki, ale musi być uzupełnieniem oferty, a nie wiodącym prym nurtem w gamie, który odpycha wiele osób.

Jakby nie patrzeć Porsche 718 było świetnym "poziomem wejścia" w tę markę. To udany samochód, który cieszy właściwościami jezdnymi i charakterystyką. Dlaczego więc zrezygnowano z kury, która znosiła złote jaja?