Omoda 7 wjeżdża na polski rynek. Mniej niż 170 000 złotych za hybrydę plug-in zrobi różnicę
Nowa Omoda 7 SHS 2026 wjeżdża na rynek. Ma blisko 280 KM, jest hybrydą i kosztuje zaskakująco mało.
Nowa Omoda 7 wchodzi do Polski i może namieszać na rynku. Właśnie ruszyła przedsprzedaż, a pierwsze auta już powoli trafiają do dealerów. Rezerwację można złożyć online na stronie marki. W marcu samochód pojawi się w salonach i trafi do regularnej sprzedaży w autoryzowanej sieci dealerskiej.
To SUV z segmentu D z napędem plug-in hybrid, który ma połączyć duży zasięg, bogate wyposażenie i atrakcyjną cenę.
Omoda 7 SHS 2026. Wygląda ciekawie, oferuje dużo przestrzeni
Nowy model Omody ma 4,66 metra długości, 1,87 metra szerokości i 1,67 metra wysokości. Rozstaw osi to 2,72 metra. Jest to więc samochód, który konkuruje między innymi z Toyotą RAV4, Hyundaiem Tucsonem czy Fordem Kugą. W praktyce jednak wpisuje się pomiędzy mniejsze i większe auta z tego segmentu.

Super Hybrid System pod maską. 279 KM i do 1100 km zasięgu
Pod maską pracuje benzynowy silnik 1.5 T-DGI piątej generacji. Współpracuje ze skrzynią 1-DHT i baterią LFP o pojemności 18,4 kWh.
Ten układ generuje 279 KM i 365 Nm momentu obrotowego. Sprint do setki zajmuje równo 8,5 sekundy. Co warto wiedzieć o napędzie?
Po pierwsze, na samym prądzie Omoda 7 przejedzie do 90 kilometrów. To naprawdę dobry wynik jak na taki samochód. Po drugie, mamy też tutaj spory zbiornik paliwa. W efekcie łączny zasięg, według danych producenta, sięga 1100 kilometrów. To parametr, który ma przekonać kierowców pokonujących długie dystanse. Jednocześnie solidny miejski zasięg na prądzie ma wpłynąć na dużo niższe koszty eksploatacji pojazdu
A do tego można ładować się prądem stałym
Nowa Omoda 7 obsługuje ładowanie prądem stałym z mocą do 40 kW. "Tankowanie" prądu w takim przypadku od 30 do 80 procent trwa około 20 minut.

Na pokładzie znajdziemy także funkcję V2L. Auto zasili zewnętrzne urządzenia z mocą do 3,3 kW. To praktyczne rozwiązanie podczas wyjazdów lub biwaków.
Co znajdziemy na pokładzie?
W kabinie króluje duzy centralny ekran o przekątnej 15,6 cala z funkcją przesuwania. Przed kierowcą znajdują się cyfrowe zegary 8,9 cala oraz wyświetlacz HUD.
System multimedialny obsługuje bezprzewodowo Android Auto i Apple CarPlay. Producent montuje ładowarkę indukcyjną 50 W z chłodzeniem oraz system audio SONY z ośmioma głośnikami.
Fotele oferują standardowo elektryczną regulację, podgrzewanie, wentylację i masaż. Dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, podwójne przednie szyby oraz system aktywnego wygłuszenia ENC mają podnosić komfort podróży. Całość uzupełnia oświetlenie ambientowe.
Omoda 7 oferuje też 20 systemów wspierających kierowcę. Samochód potrafi zaparkować równolegle i prostopadle z użyciem funkcji zdalnego parkowania. Na liście wyposażenia znajdują się także poduszka kolanowa kierowcy oraz centralna poduszka powietrzna.
Lakiery są w cenie
Klienci wybiorą jeden z pięciu lakierów bez dodatkowych kosztów: Mist Green, Khaki White, Carbon Black, Moonlight Silver oraz Matte Gray w wersji matowej.
Omoda 7 SHS 2026. Ile kosztuje nowy SUV tej marki?
Przedsprzedaż właśnie ruszyła, a w marcu Omoda 7 wjedzie do salonów. Producent ustalił cenę startową na poziomie 169 900 zł. Jest to więc propozycja, która mocno podcina wielu konkurentów i na pewno namiesza na polskim rynku. Bez wątpienia będzie to problem dla innych marek.


