Opel Vivaro wraca do ciężkiej roboty. Pod maską znowu jest 180-konny diesel
Opel Vivaro wreszcie wraca na właściwe tory. Pod maskę wjeżdża mocny, 180-konny diesel, którego brakowało wielu klientom.
Stellantis budzi się z letargu, elektryki odstawia na boczny tor, a do kluczowych aut wrzuca brakujące silniki. Opel Vivaro, czyli ich dostawczak i duży van, wreszcie ma mocnego diesla pod maską. Jego moc sprawdzi się w dłuższych trasach, a niskie zużycie paliwa będzie plusem w codziennej eksploatacji.
Opel Vivaro odda w ręce kierowcy 180 KM i 400 Nm. Problemem jest tylko objętość skokowa
Nowy silnik to czterocylindrowa jednostka o pojemności 2,2 litra z turbodoładowaniem. W topowej konfiguracji generuje 180 KM oraz 400 Nm momentu obrotowego. Opel łączy tę wersję z 8-biegową automatyczną skrzynią biegów. Klient może także wybrać 6-biegową przekładnię manualną, w zależności od wariantu.
Niemiecka marka oferuje również wersję generującą 150 KM. Ma to być tańsza alternatywa dla firm i użytkowników.
Nowa jednostka spełnia normę emisji Euro 6e. Silnik wykorzystuje układ bezpośredniego wtrysku nowej generacji oraz zoptymalizowany system recyrkulacji spalin. Według Opla zmiany techniczne obniżają zużycie paliwa i emisję CO2 nawet o 13 procent w porównaniu z wcześniejszymi wersjami diesla w tej gamie.
Na rynek trafi zarówno blaszak, jak i rodzinne kombi
Według Opla w gamie Vivaro kluczową rolę zagra wersja Combi. Ta łączy cechy auta użytkowego i rodzinnego. W wariancie z długim nadwoziem oferuje przestronne wnętrze oraz konfiguracje dostosowane do przewozu większej liczby pasażerów. Nowy silnik 2.2 zwiększa uniwersalność tego samochodu podczas jazdy z załadunkiem oraz w bardzo długich trasach.
Niemiecka marka skupia się tutaj na flotach, firmach transportowych i klientów prywatnych, którzy oczekują niskich kosztów eksploatacji i dużego zasięgu na jednym tankowaniu. Rozszerzenie gamy o mocniejszy diesel ma zwiększyć konkurencyjność Vivaro w segmencie lekkich pojazdów użytkowych i wieloosobowych.
Warto też dodać, że nowy silnik zagości także w dużo lepiej wykończonej i bardziej uniwersalnej Zafirze Life. To oczywiście ta sama konstrukcja, jednak lepiej wyposażona i z inną konfiguracją wnętrza. Nowy diesel powinien zagościć także w bliźniaczych konstrukcjach Fiata czy Peugeota. Tajemnicą pozostaje jedynie dostępność w Polsce i cena, oczywiście za sprawą fatalnych przepisów dot. akcyzy.


