Opinia: nowy Volkswagen ID. Polo jest tym, czego brakowało niemieckiej marce. Wreszcie przyjęto dobry kierunek

Volkswagen ID. Polo wreszcie ujrzał światło dzienne - i uważam, że jest to bardzo ważny moment dla tej niemieckiej marki. Krytyka, którą bombardowano producenta z Wolfsburga, wreszcie przynosi efekty. To jest też powrót na właściwe tory, a tego bardzo im potrzeba, zwłaszcza w czasach kryzysu.

Volkswagen jako koncern nie jest w dobrym miejscu. Złe decyzje, które podejmowano w czasach pandemii, odbiły się, delikatnie mówiąc, potężną czkawką. Przesunięcie nacisku na pełną elektromobilność w obliczu niegotowości rynku sprawiło, że kluczowe marki złapały zadyszkę i straciły swoją przewagę. Niemcy powoli przestawiają ten okręt, próbując przyjąć dobry kierunek i jak na tę chwilę idzie im to całkiem nieźle. Przede wszystkim Porsche czy Audi stawiają na sensowniejszą i bardziej zbalansowaną gamę modelową, której oczekują klienci (czytaj: z większą liczbą samochodów spalinowych). Wśród tych zmian nie można też przeoczyć dzisiejszej premiery, którą jest Volkswagen ID. Polo. W mojej opinii będzie to potencjalnie jeden z najlepszych produktów w obecnej gamie tej marki.

Zapytacie się pewnie "dlaczego, przecież to elektryk". Odpowiedź jest prosta: ID. Polo jest strzałem w dziesiątkę właśnie dlatego, że jest elektrykiem - i to takim, jakie Volkswagen powinien był robić od co najmniej 5 lat.

Volkswagen ID. Polo 2026 opinia

Volkswagen ID. Polo jest pokutą za grzechy z minionych sześciu lat

Mam tu na myśli Volkswagena ID.3. Nie był to zły samochód, ale zaliczył gigantyczny falstart i zafundował nam jakościowy zjazd, zwłaszcza w porównaniu do Golfa, którego odpowiednikiem miał się stać. Elektronika szwankowała, wydajność rozczarowywała, a multimedia były niedopracowane.

Drobne poprawki, które wprowadzano w kolejnych latach, powoli niwelowały większość wad. Nowy ID.3 Neo zdaje się być od nich wolny, choć zachowuje jedną krytykowaną cechę - specyficzny wygląd.

I tu wchodzi do gry ID. Polo. Zapowiedział je prototyp ID.2All, który w zasadzie wcale nie różni się mocno od finalnego produktu. Volkswagen posłuchał się głosu klientów i dziennikarzy, stawiając na dużo bardziej konwencjonalną bryłę. We wnętrzu pojawiły się wyczekiwane przełączniki, a sam kokpit został urozmaicony lepszymi materiałami.

Volkswagen ID. Polo 2026 opinia

To wszystko, w połączeniu z potencjalnie atrakcyjną ceną, może być przepisem na sukces. Spójrzcie na Renault 5. Owszem, ten samochód kupił ludzi swoim stylem, ale ważnym aspektem jest także to ile kosztuje. A kosztuje naprawdę niewiele jak na elektryka z segmentu B.

Dla wielu osób jest to idealny rozmiar samochodu, zwłaszcza takiego, z którego mają korzystać w codziennej miejskiej eksploatacji. Nawet w Polsce "piątka" staje się regularnym widokiem, a na zachodzie jest jednym z najczęściej kupowanych elektryków.

Volkswagen idzie podobną ścieżką, aczkolwiek stawia tutaj na swoją sztandarową cechę sprzed lat - prosty design

W elektrycznym Polo nie ma udziwnień. Jest prosta forma, w typowo niemieckim "chłodnym" stylu, cenionym przez wiele osób.

I jeśli faktycznie uda się zaproponować tutaj kwotę wyjściową na poziomie niecałych 100 000 złotych, a sensowny egzemplarz kosztować będzie 120 000 złotych, to szanse na dobre wyniki sprzedaży są wysokie. Tak, nie jest to niska cena, ale dobrze wyposażony spalinowy przedstawiciel segmentu B też kosztuje teraz w granicach 100-110 tysięcy złotych.

Volkswagen ID. Polo 2026 opinia

Volkswagen może walczyć swoim własnym finansowaniem (Volkswagen Financial Services z pewnością będzie walczyć o dobre oferty) i niskimi ratami. Śmiem twierdzić, że ID. Polo w pewnym sensie "zje" ID.3 Neo. Jest mniejszym samochodem, ale nie mniej praktycznym. Ma skromniejszy zasięg, ale nie jest to duża różnica. Wygląda za to znacznie lepiej i kosztuje mniej.

Przepis na udanego elektryka? Zdecydowanie. Jestem ciekaw, czy za rok nie zobaczymy ścisłej walki tego samochodu z Renault 5, oczywiście o tytuł jednego z najpopularniejszych elektryków z segmentu B. Alternatywa też pojawi się niebawem na drogach, gdyż do Volkswagena ID. Polo dołączy ID. Cross, a wraz z nim bliźniacza Skoda Epiq.