Ostatnie samochody opuszczają fabrykę Saaba. To symboliczny koniec legendarnej marki
Historyczna fabryka marki Saab w Trollhattan jest właśnie czyszczona z ostatnich pojazdów. Na aukcję trafią prototypy, elektryczne eksperymenty i autonomiczne samochody stworzone już po upadku szwedzkiej marki.
Jeszcze kilkanaście lat temu w Trollhattan powstawały jedne z najbardziej charakterystycznych samochodów Europy. Saab nie istnieje od ponad dekady, jednak dopiero teraz na dobre rozstaje się ze swoim domem. Ostatnie zachowane pojazdy, przechowywane przez lata w fabryce, trafią na aukcję. Wiele z nich nigdy wcześniej nie było szerzej pokazywanych publicznie.
To nie są klasyczne muzealne eksponaty ani perfekcyjnie odrestaurowane modele kolekcjonerskie. W większości mowa o surowych prototypach, samochodach testowych i eksperymentalnych konstrukcjach, które powstawały już po upadku Saaba. Dla fanów marki, a tych jest wielu, jest to jednak unikalny moment. Na dobrą sprawę w tej chwili ostatnie ślady istnienia tej marki znikają z Trollhattan.

Saab nie istnieje od lat, jednak dopiero teraz ostatnie samochody opuszczają fabrykę
Aukcja obejmie osiem pojazdów przechowywanych w dawnej fabryce. Większość bazuje na modelu Saab 9-3, choć wśród samochodów pojawiają się również znacznie bardziej eksperymentalne konstrukcje.
Za ich rozwój odpowiadała chińska spółka NEVS, czyli National Electric Vehicle Sweden. Firma powstała w 2012 roku po upadku Saaba i przejęła część majątku oraz infrastruktury szwedzkiej marki. Problem polegał jednak na tym, że ze względów prawnych NEVS nie mogło korzystać z nazwy Saab, mimo że rozwijało projekty bazujące na dorobku tej firmy.
Początkowo wiele wskazywało na to, że projekt ma szanse powodzenia. NEVS próbował przenieść charakterystyczne dla Saaba podejście do technologii w świat elektromobilności i autonomicznej jazdy. Firma rozwijała samochody elektryczne, nowe systemy sterowania oraz eksperymentalne układy napędowe.
Chińskie pieniądze miały uratować Saaba. Wtedy jednak sytuacja wyglądała inaczej, a marka trafiła w złe ręce
Kluczową rolę odegrało wsparcie chińskiego giganta Evergrande. To właśnie dzięki finansowaniu ze strony tego dewelopera NEVS mogło przez kilka lat prowadzić kosztowne programy rozwojowe.

W Trollhattan pracowano wtedy nad elektrycznymi sedanami, autonomicznymi pojazdami testowymi i nowymi rozwiązaniami, które miały zapewnić firmie przyszłość. Wśród projektów pojawiły się nawet bardzo nietypowe konstrukcje wykorzystujące silniki elektryczne montowane bezpośrednio w kołach.
Sytuacja zaczęła się jednak gwałtownie pogarszać wraz z kryzysem finansowym Evergrande. Problemy chińskiego koncernu praktycznie zatrzymały rozwój całego przedsięwzięcia. W 2023 roku rozpoczęły się masowe zwolnienia pracowników, a fabryka zaczęła być stopniowo opróżniana. Teraz zakład opuszczają ostatnie samochody pozostałe po projekcie NEVS.
To były eksperymenty, które miały zdefiniować przyszłość tej marki
Wśród pojazdów, które trafią na sprzedaż, znajduje się autonomiczny samochód rozwojowy, który wykorzystywano do testowania nowych technologii. Pod młotek trafi także prototyp wyposażony w silniki elektryczne zamontowane bezpośrednio w kołach.
Saab i NEVS analizowały takie rozwiązanie jako jeden z możliwych kierunków rozwoju samochodów na prąd. Technologia pozwalała ograniczyć liczbę klasycznych elementów układu napędowego i dawała większą swobodę projektowania pojazdów. Problemem jest jednak masa nieresorowana.
Na liście sprzedawanych pojazdów znajduje się także hybryda z napędem z range extenderem oraz kilka przedprodukcyjnych sedanów 9-3 opracowanych już przez NEVS.

Większość tych aut nosi wyraźne ślady intensywnych testów i prac rozwojowych. Inżynierowie wykorzystywali je podczas codziennej pracy nad nowymi technologiami i nie są to perełki w idealnym stanie. Ciekawostką jest także elektryczny SUV Hengchi 5 - model będący częścią motoryzacyjnych ambicji spółki Evergrande.
Trollhattan było domem Saaba od 1947 roku
Fabryka w Trollhattan ma ogromne znaczenie dla historii europejskiej motoryzacji. Saab otworzył ten zakład w 1947 roku i przez dekady produkował tam swoje najbardziej charakterystyczne modele.
Właśnie z tego zakładu wyjeżdżały samochody, które zbudowały legendę marki. Jednym z symboli Saaba pozostaje model 900 Turbo - uznawany przez wielu fanów za kwintesencję szwedzkiej szkoły projektowania i inżynierii.
Od momentu sprzedaży Saaba przez General Motors minęło już 15 lat, w co naprawdę ciężko uwierzyć. Późniejsze wydarzenia okazały się długim i bolesnym procesem stopniowego upadku marki oraz kolejnych prób ratowania jej technologicznego dziedzictwa.
Aukcja odbędzie się jeszcze w maju
Sprzedaż organizuje szwedzki dom aukcyjny Klaravik. Aukcje odbędą się między 21 a 30 maja. Co ciekawe, żaden z pojazdów nie otrzyma ceny minimalnej. Przed zakończeniem licytacji zainteresowani będą mogli również zwiedzić historyczną fabrykę w Trollhattan. Dla wielu fanów marki może to być jedna z ostatnich okazji, aby zobaczyć miejsce, w którym przez dziesięciolecia powstawały najbardziej charakterystyczne modele Saaba.


