Oto produkcyjna bateria półprzewodnikowa. Ładuje się w 5 minut i zapewnia ogromny zasięg
Pierwsza bateria półprzewodnikowa jest teoretycznie gotowa do produkcji. Teoretycznie - gdyż danych nie ma zbyt wiele.
W USA debiutuje właśnie rozwiązanie, na które czeka wiele osób - i które może zrewolucjonizować w przyszłości elektromobilność. Pierwsza bateria półprzewodnikowa jest gotowa do produkcji. Opracowała ją firma Donut Lab i według obietnic producenta masowe wytwarzanie takowej jest czystą formalnością, a możliwości firmy sięgają produkcji na poziomie jednej gigawatogodziny.
Pierwsza bateria półprzewodnikowa gotowa do produkcji. Jest bezpieczna, szybko się ładuje i ma dużą gęstość energetyczną
Donut Lab deklaruje unikalną konstrukcję, która nie korzysta z rzadkich materiałów. Producent nie ujawnia jednak dokładnego składu chemicznego ogniw, co budzi pewne wątpliwości.
Firma opisuje baterię jako w pełni „zieloną” i twierdzi, że przy jej budowie wykorzystuje tylko powszechnie dostępne surowce. Spółka łączy ten fakt z mniejszą podatnością na ryzyka geopolityczne, co ma być ich zaletą - choć dziwne jest to, że nikt do tej pory nie znalazł podobnego rozwiązania. Donut Lab podkreśla też niższy koszt produkcji w porównaniu do porównywalnych baterii litowo-jonowych, co jest sporym zaskoczeniem.
Co oferuje ten akumulator?
Według producenta gęstość energetyczna jest tutaj na poziomie 400 Wh/kg. Najlepsze współczesne baterie litowo-jonowe osiągają 250-300 Wh/kg - czyli dużo mniej. Ważne jest także bardzo szybkie ładowanie - do blisko 100% ma ono zajmować raptem 5 minut. Co więcej, atutem ma być także wysoki poziom bezpieczeństwa i trwałość ogniw.
Wytrzymałość i odporność ma być właśnie największą zaletą
Producent tej baterii deklaruje żywotność do 100 000 pełnych cykli ładowania. Pełne ładowanie, jak już wspomnieliśmy, ma trwać około pięciu minut. Firma nie wymaga ograniczania poziomu naładowania do 80 procent, co ma być przewagą tej konstrukcji.
Producenci klasycznych baterii litowo-jonowych zwykle zalecają taki limit przy żywotności do około 5 000 cykli. Teoretycznie ta konstrukcja ma być też odporna na warunki atmosferyczne - zachowa ponad 99 procent pojemności w zakresie od minus 30 do 100 stopni Celsjusza. Producent twierdzi także, że bateria nie zapala się nawet po mechanicznym uszkodzeniu akumulatora.
Pierwsze seryjne wdrożenie
Motocykl Verge TS Pro będzie pierwszym pojazdem elektrycznym z baterią półprzewodnikową - choć mówimy tutaj o jednośladzie. Firma zapowiada rozpoczęcie dostaw w pierwszym kwartale bieżącego roku.
Dyrektor zarządzający Donut Lab, Marko Lehtimäki, wskazuje na wieloletnie "odkładanie w czasie" rozwoju technologii baterii półprzewodnikowych. Według firmy, którą zarządza, ta technologia jest już dostępna i gotowa do regularnej seryjnej produkcji. Przede wszystkim ich akumulator ma być wydajny i skalowalny, nie tylko pod kątem swojej wielkości, ale także w perspektywie produkcji.
Problem w tym, że znacznie więksi gracze i eksperci twierdzą, że bateria półprzewodnikowa to bardzo skomplikowany temat. Czy faktycznie mówimy tutaj o przełomie? A może to po prostu spławik na inwestorów?
Nie jest to wykluczone. Producent niechętnie chwali się dodatkowymi informacjami, choć ma je ujawnić podczas oficjalnej premiery baterii na targach CES. Wtedy być może część niedomówień będzie wyjaśniona.