Pierwsze jazdy

Ford Focus RS: Najlepszy z chuliganów

Ma 350 KM, napęd 4×4, robi „setkę” w 4,7 s i uwielbia terroryzować miasto. Jest przy tym skuteczny na torze i niezawodny w dostarczaniu radości. Ford odrobił lekcje na „szóstkę” – poznajcie poważnego kandydata na lidera gangu hot-hatch…

Ostatni Ford Focus RS pojawił się na rynku w 2009 roku i od razu stał się kultowy. Wcześniej logo RS nosiły takie gwiazdy jak Ford Escort RS Cosworth, Ford RS200 czy wreszcie pierwszy Focus RS, za kierownicą którego w rajdowej wersji OS-y w WRC wygrywał nie kto inny, jak Colin McRae…

ford-focus-rs-2016-pierwsza-jazda-test-19

 

A wspominam o tym dlatego, że Ford nie traktuje tych dwóch liter jako marketingowego wabika do sprzedawania samochodów z większym turbo i „agresywnym wyglądem”. Od tego mają wersje ST, co nie zmienia faktu, że to i tak świetne samochody. Najnowszy Focus RS natomiast od początku był wyjątkowym projektem i okazją do pokazania możliwości marki w tym segmencie. Musieli się przyłożyć, żeby wypuścić na rynek samochód godny tej legendarnej nazwy i gotowy konkurować z bardzo mocną konkurencją wśród samochodów „hot-hatch”. Bierzmy się więc do roboty i sprawdźmy, na co go stać.

Prawie spokojny początek

Zapoznawszy się podczas lotu ze wstępnymi instrukcjami  Bena Collinsa dotyczącymi trybów jazdy, na lotnisku czekały na nas gotowe do jazdy RS-y w kolorach Nitrous Blue i Magnetic Grey. Nie muszę pisać, który wybrałem…

Zacznijmy od tego, że Focus RS nie wygląda aż tak agresywnie, jak jego poprzednik. Należy jednak zauważyć, że to nie limitowany model dla koneserów, ale oferowany globalnie samochód, który ma zarabiać pieniądze. Dlatego też wnętrze prawie wcale nie różni się od wersji „cywilnej”. Z zewnątrz coś się jednak zmieniło – przód zyskał ogromne wloty powietrza do chłodnicy, intercoolera i przednich hamulców, pod nimi pojawił się porządny, w pełni funkcjonalny splitter, unikalne dla RS-a felgi mają 19 cali i szczelnie wypełniają nadkola, a z tyłu oprócz dużego tylnego skrzydła pojawił się również porządny dyfuzor. Pomimo stosunkowo niewielkich zmian RS budzi respekt na drodze. Przynajmniej do momentu, gdy włączymy silnik – później zostaje już tylko panika…

ford-focus-rs-2016-pierwsza-jazda-test-6

 

Silnik 2.3 EcoBoost, będący wzmocnioną i zmodyfikowaną jednostką z nowego Mustanga, budzi się do życia ze złowrogim pomrukiem i jest to dźwięk tak daleki od wszelkich skojarzeń „eko”, jak to tylko możliwe. Słyszę tylko „boost” turbosprężarki TwinScroll. Jedynka wchodzi z przyjemnym oporem. To będzie dobry dzień…

W trybie Normal Focus RS jest dość twardy, ale nie do przesady – tak zestrojone zawieszenie doskonale nadaje się do codziennej jazdy. Fotele Recaro również – są bardzo komfortowe, choć mają kilka wad: przeciętne trzymanie boczne, gdy kierowca jest szczupły, kiepską jakość eko-skóry i tkaniny użytej do ich wykończenia oraz znajdują się odrobinę za wysoko. Zdecydowanie warto dopłacić do „kubłów” – są równie wygodne i pozbawione dwóch pierwszych wad. Zostaje tylko pozycja za kierownicą – ale panowie z Ford Performance zapewnili, że pracują nad tym – czyżby już szykowali następcę RS500?

Kierownica pracuje z dużym oporem i choć nie ma tu precyzji wspomagania hydraulicznego, nie można wiele zarzucić Focusowi RS na tym polu. Z użytkowaniem na co dzień jest podobnie, jak w przypadku zawieszenia – nie jest to Fiat w trybie City, ale dzięki krótkiemu przełożeniu (2 obroty od blokady do blokady) nie nakręcimy się za dużo na parkingach, a podczas pokonywania zakrętów prawie nigdy nie musimy przekładać rąk na kierownicy. To wrażenia z pierwszych 10 minut za kierownicą RS-a – dokładnie tyle wytrzymałem w trybie Normal. Nigdy później do niego nie wróciłem.

Strzały w Walencji

Tryb sport utwardza zawieszenie i zmniejsza siłę wspomagania kierownicy do poziomu, w którym już wiemy na pewno, że prowadzimy samochód sportowy z prawdziwego zdarzenia. W tym trybie RS staje się znacznie bardziej spięty, podskakujący i bardzo narwany, jeśli zdecydujemy się na utwardzenie zawieszenia – mamy wybór, a ustawieniami tłumienia zarządzamy z lewej manetki przy kierownicy. Ale jest jeszcze coś – strzały!

ford-focus-rs-2016-pierwsza-jazda-test-23

Może to dziecinne. Z całą pewnością sztuczne, bo do silnika celowo podawana jest zbyt duża ilość paliwa. Ale jakże pożądane w samochodzie stworzonym do zabawy! Każde gwałtowne odpuszczenie gazu to jeden, dwa lub więcej soczystych strzałów z układu wydechowego. Szybka zmiana biegu na wysokich obrotach oraz przygazówka na postoju również daje takie efekty. A podczas przyspieszania na pełnym gazie Focus RS brzmi jak rasowy samochód rajdowy. Dźwięk silnika był jednym z kluczowych założeń w 24-miesięcznym procesie produkcyjnym RS-a i z przyjemnością potwierdzam, że to najlepiej brzmiący samochód w klasie. Brawo!

Sport to także zmienione mapowanie pedału gazu i ustawienia napędu 4×4, aby dostarczyć najszybszą reakcję na gaz, trakcję i osiągi. Ten zestaw naprawdę zachęca do wciskania pedału gazu do oporu i częste korzystanie z systemu Launch Control pozwalającego na wystrzeliwanie się z procy na światłach (gaz do dechy, puszczamy sprzęgło i gotowe), dzięki czemu spalanie podczas testów drogowych wyniosło średnio ponad 20 litrów na 100 km…

Kręte próby

Jak skręca RS? Ano tak, że podczas pokonywania zakrętu wszystkie narządy wewnętrzne mamy po jednej stronie ciała. Ten samochód jest w stanie generować ogromne przeciążenia boczne (powyżej 1 G) bez cienia stresu. Jego neutralność w prowadzeniu jest wśród szybkich hatchbacków po prostu niespotykana – napęd na cztery koła wraz z zawieszeniem to kolejny cios dla konkurencji nowego Forda. Jak to działa? Po pierwsze, do 70% momentu obrotowego może być skierowane na tylną oś. Po drugie, do 90% z tej puli może być w 0,06 sekundy skierowane na jedno z tylnych kół. Kontrola trakcji, choć włączona w trybie sportowym, nie ma zbyt wiele do roboty. RS prowadzi się jak po sznurku. Chyba, że…

ford-focus-rs-2016-pierwsza-jazda-test-35

…Włączymy tryb Drift. Wtedy napęd na cztery koła porzuca swoje główne zadanie, czyli optymalny rozkład momentu obrotowego pomiędzy kołami tak, aby utrzymać swoją idealną neutralność w zakrętach. Wtedy robi coś, czego nie potrafi żaden inny hot-hatch – wpada w nadsterowność, którą łatwo kontrolować. Ach… Uwielbiam zapach palonych opon o poranku!

Stabilizacja toru jazdy w tym trybie jest włączona – podobnie, jak w trybie Race. Jej ingerencja jest jednak mało wyczuwalna i ogranicza się do przywoływania auta do porządku, gdy wychylenie w drifcie zaczyna robić się zbyt duże. ESP można też zupełnie wyłączyć w każdym z trybów jazdy. Szczerze mówiąc,  preferuję tę opcję i tryb Track

Circuit Ricardo Tormo

Aby w pełni poznać możliwości nowego łobuza od Forda, wybraliśmy się na tor wyścigowy w Walencji, używany m.in. do zimowych testów Formuły 1. Układ toru może nie jest najbardziej wymagający dla hamulców, ponieważ pomiędzy mocnymi dohamowaniami długie proste lub łagodne łuki pozwalają je ochłodzić, ale bezlitośnie obnaża niedoskonały balans samochodu. Jakie wady można wytknąć Focusowi RS?

ford-focus-rs-2016-pierwsza-jazda-test-48

Chyba tylko jedną – brak efektu „wow” dotyczącego prędkości na prostych. Moc 350 KM to poważny wynik, a przyrost prędkości po przekroczeniu 150 km/h nie jest powalający. Złożony napęd na cztery koła nie dość, że swoje waży, to zwiększa opory, jakie musi pokonać silnik przed dostarczeniem 440 Nm momentu obrotowego na koła, co nieco ogranicza możliwości samochodu pomiędzy zakrętami.

Jednak przed zakrętem, w trakcie pokonywania go i na wyjściu Focus nie ma sobie równych. Pedał hamulca – połączony z hamulcami Brembo o tarczach 350 mm z przodu i czterotłoczkowych zaciskach (poprzedni RS miał 336 mm) – jest bardzo precyzyjny i nawet przy hamowaniu z pełną siłą możemy z łatwością odjąć tylko tyle, aby „pożyczyć” nieco przyczepności na wejście w zakręt podczas hamowania, co nie jest wcale takie oczywiste.

Największą przewagą Focusa RS nad konkurencją jest jego napęd na cztery koła. Coś, co w Golfie R odbiera część frajdy z jazdy względem prawie bliźniaczego Leona Cupra, w Focusie dodaje zarówno frajdy, jak i skuteczności. I nie ma tu większego znaczenia, jak dobrze wejdziesz w zakręt – napęd na cztery koła czyni swą magię i tak rozdziela moment obrotowy, że samochód po prostu jedzie dalej. Jak już wspominałem – bez cienia podsterowności!

Wielozadaniowy

Najlepsze w Focusie RS jest to, że jego moc jest stosunkowo łatwa do okiełznania, różnica w twardości zawieszenia pomiędzy trybem normal sport jest bardzo duża (jak twierdzi Ford – największa w klasie), a wewnątrz to tak naprawdę ten sam Focus, co 1.0 EcoBoost, z zadowalającą ilością miejsca na tylnej kanapie, znacznie poprawionym systemem multimedialnym SYNC2, dobrym audio i pojemnym bagażnikiem. Bardzo rozsądny wybór! A, że potrafi przy tym zamiatać tyłem i budzić w nocy pół miasta…

Kosztuje też bardzo rozsądne 151 790 zł, czyli o prawie 3 tysiące mniej od Golfa R, od którego jest szybszy, znacznie bardziej emocjonujący i mocniejszy. W dniu prezentacji prasowej przedstawiciele Forda mówili, że mają już ponad 4200 zamówień, z czego do Polski trafi 78 sztuk – to wszystko, co na początek udało się ugrać naszemu przedstawicielstwu Forda. Tak – wszystkie dostepne w Polsce Focusy RS są już sprzedane. Obiecali jednak, że będą walczyć o większy przydział, aby na polskich drogach pojawiło się więcej chuliganów spod znaku RS. Czekamy!

Dyskusja

komentarzy



Podobne artykuły