Porsche Taycan i Panamera mogą stać się jednym modelem. Ale spokojnie, będą dwa różne napędy

Wzorem Cayenne, Porsche może połączyć Taycana i Panamerę w jedną linię modelową. Tu jednak plany są dużo bardziej zaskakujące.

Wiecie co uratowało Porsche ponad dwie dekady temu? Pomijając Cayenne, które stało się koniem pociągowym marki, kluczowym ruchem wzmacniającym kondycję producenta z Zuffenhausen było stworzenie 911-ki 996 i Boxstera. Obydwa modele dzieliły wygląd passa przedniego i większą część komponentów kokpitu. Ten ruch pozwolił na optymalizację kosztów produkcji przy rozbudowaniu gamy modelowej.

Teraz niemiecka marka marka analizuje scenariusz, w którym Taycan i Panamera zostaną połączone w jedną linię modelową. Nowy samochód miałby występować w kilku wariantach napędowych: z silnikiem benzynowym, jako hybryda plug-in oraz oczywiście jako elektryk.

To ruch, który jest częścią szerszej strategii poszukiwania oszczędności. Nowy dyrektor wykonawczy firmy, Michael Leiters, musi postawić Porsche na nogi. Producent szuka sposobów na ograniczenie kosztów rozwoju nowych samochodów, zwłaszcza w czasie spowolnienia sprzedaży i rosnących wydatków na samochody elektryczne.

Porsche Taycan Panamera nowy model

Porsche szuka oszczędności. Taycan i Panamera mogą stać się jednym modelem

Spadek sprzedaży, z którym mierzy się Porsche, jest coraz bardziej dotkliwy. Jednocześnie konieczne są ogromne inwestycje w nowe modele, także te spalinowe, które jeszcze do niedawna nie były w planach marki.

W ubiegłym roku Porsche ograniczyło tempo elektryfikacji swojej gamy modelowej, co wymusiło dodatkowe inwestycje w rozwój równoległych technologii spalinowych i hybrydowych. To oczywiście kosztuje, bardzo dużo.

Nowe kierownictwo chce więc ograniczyć wydatki na rozwój przyszłych modeli. Jednym z pomysłów jest właśnie połączenie dwóch bardzo podobnych samochodów w jedną rodzinę.

Obecnie Taycan i Panamera funkcjonują jako dwa oddzielne modele w ofercie Porsche. Oba należą do segmentu sportowych limuzyn klasy wyższej i znajdują się bardzo blisko siebie pod względem pozycjonowania. Paradoksalnie jednak są skrajnie różnymi samochodami, także pod kątem przestrzeni.

Panamera wykorzystuje platformę MSB, którą współdzieli z Bentleyem Continentalem GT. W trzeciej generacji modelu ma ją zastąpić nowa architektura PPC w najbardziej rozbudowanym wydaniu. Taycan korzysta zaś z platformy J1, która jest wspólna z Audi E-tron GT. Następca tego modelu miał przejść na nową platformę SSP Sport, jednak jej wdrożenie zostało opóźnione.

Jeden samochód, jedno nadwozie, dwie różne architektury

Jedną z koncepcji, którą rozważa Porsche, jest opracowanie dwóch identycznych pod kątem wymiarów platform. Na nich znalazłyby się takie same nadwozia. W praktyce byłyby to jednak samochody opracowane na całkowicie innych platformach, dopasowanych do konkretnych zastosowań.

Porsche Taycan Panamera nowy model

Teoretycznie więc byłby to większy od Taycana samochód, oferujący nieco większą ilość miejsca w drugim rzędzie. Wersja spalinowa może wykorzystać potencjał silników PHEV (2.9 V6 i 4.0 V8), a także standardowej wersji 4.0 V8.

Elektryk, bazujący już na architekturze PPE, zyskałby szereg nowoczesnych rozwiązań. Jedynym problemem jest fakt, że de facto platforma J1 jest teraz wydajniejsza pod kątem mocy ładowania.

Czy Niemcy faktycznie zdecydują się na taki ruch?

Na decyzje Porsche może wpłynąć sytuacja finansowa firmy. Producent dokonał odpisu w wysokości 1,8 miliarda euro, który jest związany z opóźnieniem rozwoju nowych platform technicznych. Jednocześnie firma ostrzegła inwestorów przed spadkiem rentowności, który pojawił się po korekcie strategii elektryfikacji.

Zasadniczo więc połączenie Panamery i Taycana w jeden model zoptymalizowałoby gamę i pozwoliłoby na obniżenie kosztów rozwoju i produkcji. W przypadku Cayenne Porsche nie miało takiej możliwości, gdyż elektryczny model nie powstawał równolegle ze spalinowym.

Istnieje za to scenariusz, w którym spalinowy "nowy Macan" wykorzysta szereg komponentów z elektrycznej wersji.