Przyszłość jest dziś. NHTSA dopuściła testowo komercyjne użycie w pełni autonomicznych taksówek

USA zbliża się wielkimi krokami do wizji z dystopijnych filmów Sci-Fi. Należący do Amazona autonomiczny Zoox dostał właśnie dopuszczenie do komercyjnego użytku.

W filmach Sci-Fi jedno jest pewne. Przyszłość nie jest różowa. Biedni są biedniejsi, miasta są skażone przestępczością, ale po ulicach śmigają autonomiczne samochody, często o mocno futurystycznych kształtach i pozbawione klasycznej deski rozdzielczej. Takie są samochody Zoox, należącej do Amazona spółki pracującej nad autonomicznymi taksówkami.

Zoox będzie mógł jeździć i zarabiać

NHTSA wydała w USA czasowe zezwolenie na komercyjne użycie taksówek Zoox. Komercyjne, czyli samochody będą mogły przewozić pasażerów i pobierać opłaty.

Pozwolenie obejmuje możliwość wysłania 2 500 samochodów rocznie w ciągu dwóch lat. Czyli 5 000 robotaksówek.

Oczywiście biuro zarzeka się, że robotaksówki będą podlegały dodatkowej kontroli, która będzie ewoluować wraz ze wzrostem doświadczeń w ich wykorzystaniu. Zezwolenie będzie też mogło być w każdej chwili cofnięte, jeśli pojawią się wątpliwości do do bezpieczeństwa.

Zoox

Przy okazji tego zezwolenia (które ma napędzić boom na autonomiczne auta), NHTSA chce stworzyć zalążek ogólnokrajowych przepisów, standaryzujących samochody oraz ich możliwości. W tym momencie każdy stan działa po swojemu, co utrudnia działanie producentom. Muszą oni opracowywać samochody albo dla konkretnego stanu, albo z bardzo wieloma różnymi zmiennymi.

Zoox od Amazona to pierwszy tego typu osobowy pojazd autonomiczny dopuszczony do pracy. Jest pozbawiony kierownicy, pedałów, miejsca kierowcy. To kapsuła na kołach, przypominająca trochę wagonik kolejki linowej. Pomieści czterech pasażerów i może rozpędzać się do 56 km/h. Testy w Nevadzie trwały już od trzech lat.

Pasażerowie będą mogli przywoływać taksówkę dzięki aplikacji, a auto będzie wyposażone w dwukierunkową komunikację, która pozwoli na łączenie się z centrum wsparcia, gdyby coś poszło nie tak.

Dodatkowo, poza Zoox, na rynek amerykański trafią inne pojazdy autonomiczne. Pozwolenie trafiło również do firmy Robomart. Ich model RM5 to autonomiczny samochód dostawczy, poruszający się maksymalnie 40 km/h. Nie ma nawet kokpitu, jest więc... jeżdżącym paczkomatem.

Przywodzi mi to na myśl viralowe filmiki z Chin, gdzie autonomiczne auta dostawcze robią różne rzeczy, których nawet niedoświadczony kierowca by nie zrobił.

Moja opinia:

Czuję się staro. To po pierwsze. Po drugie, mam wciąż obiekcje do tego typu urządzeń. Nawet przykład taksówek Waymo pokazuje, że nie zawsze działają idealnie. Ale poczekajmy na pierwsze testy i wrażenia. Póki co jako atrakcja, niedługo może stać się to standardem. Jedno wiem. Autonomiczna taksówka powinna być bardziej przewidywalna niż kierowca Ubera, który prawo jazdy dostał wczoraj, w innym kraju, zdalnie.