Renault szykuje "superhybrydy". Będą elektrykami ze spalinowym wsparciem, zapewnią ogromny zasięg
Renault chce wprowadzić do swojej oferty "superhybrydy". Mowa tutaj o samochodach nowej generacji, na opracowanej od podstaw platformie, która zastąpi konstrukcję CMF-EV. To doskonała wiadomość dla osób, które nie chcą zbyt często odwiedzać ładowarek.
Pewnie przywykliście już do tego, że chińskie marki chwalą się zasięgami w hybrydach, które sięgają 1100-1600 kilometrów. To efekt bardzo specyficznej konstrukcji tych samochodów, którym bliżej jest do aut elektrycznych z range extenderem, niż do klasycznych "pluginów" z Europy. Producenci ze starego kontynentu podglądają jednak Chińczyków i szykują odpowiedź. Renault chce wprowadzić do oferty "superhybrydy", które mają być kompromisem na trudne czasy.
Do 2028 roku na rynek ma wejść nowa platforma, która będzie punktem wyjścia dla tych konstrukcji. Mowa tutaj o płycie, która sprawdzi się w samochodach na prąd, ale także w autach z range extenderem.

Nadchodzą superhybrydy Renault. Wiedzę i doświadczenie dostarcza tutaj Geely
Renault koncentruje się przede wszystkim na napędzie elektrycznym. Nowa platforma ma obsługiwać wyłącznie modele zeroemisyjne, przynajmniej w podstawowym założeniu projektowym. Francuzi wiedzą jednak, że oczekiwania rynku są szerokie, a nie każdy kraj szybko adaptuje się do elektromobilności. Tutaj do akcji wkroczą właśnie wersje hybrydowe, które zyskają silnik spalinowy. Będzie on bardzo mały i nie przeniesie mocy na koła.
Jednocześnie nowa platforma ma być "tania" w produkcji. Redukcja kosztów względem konstrukcji CMF-EV sięgnie nawet 40%, co pozwoli na obniżenie cen pojazdów. A to jest coś, na co czeka wiele osób.
Jedni wybiorą elektryka, inni hybrydę. Dla każdego coś miłego
Obok wydajnych elektryków z dużymi akumulatorami, kluczową częścią oferty będą wersje "extended range", z małą jednostką spalinową.
W konstrukcji EREV silnik spalinowy nie napędza kół. Jednostka pracuje wyłącznie jako generator energii, który ładuje akumulator trakcyjny. Taki układ odróżnia EREV od klasycznych hybryd plug-in, w których silnik spalinowy może bezpośrednio przekazywać moment obrotowy na koła.
Tu do akcji wkracza współpraca z Geely w ramach grupy HORSE. Renault wykorzysta silnik C15 - nową i przełomową konstrukcyjnie jednostkę, która jest bardzo mała i zapewnia wystarczającą moc.
Słabszy wariant odda w ręce kierowcy 95 KM, zaś mocniejszy ponad 160 KM (za sprawą turbodołądowania). Dużą zaletą tego silnika są szerokie możliwości konfiguracji. Renault może zastosować napęd na przednią lub tylną oś. System można także montować w układzie poziomym albo pionowym, w zależności od potrzeb konkretnego modelu.

Nowe "superhybrydy" Renault pojawią się w kluczowych modelach
Mowa tutaj przede wszystkim o następcy Renault Megane (niebawem na drogi wyjedzie wersja po liftingu), a także o nowym Scenicu. Te auta mogą trafić na rynek w 2029 roku, tuż po premierze nowej platformy. Nowa konstrukcja będzie także punktem wyjścia dla większego auta, z segmentu D. Może to być produkcyjna wersja studyjnego modelu Embleme.