Skoda Epiq, Volkswagen ID. Cross. To samo w innym opakowaniu? Nic bardziej mylnego
Skoda Epiq i Volkswagen ID. Cross - "bliźniacze" konstrukcje, które będą ze sobą rywalizować? Nie do końca. Niemcy twierdzą, że są to skrajnie różne samochody. Oto wszystko, co warto o nich wiedzieć.
Grupa Volkswagena od dekad bazuje na dzieleniu architektury pomiędzy różnymi modelami. Tym razem jednak niemiecki koncern postawił na stworzenie dwóch samochodów, które w wielu aspektach są do siebie bardzo podobne. Różnice, tak na dobrą sprawę, ograniczają się głównie do sfery wizualnej. Czy to wystarczy, aby Skoda Epiq i Volkswagen ID. Cross zbudowały wystarczająco dużą bazę klientów?
Obydwa modele powstały na tej samej platformie MEB+, korzystają z identycznych silników, akumulatorów i mają niemal takie same wymiary.
Na papierze trudno znaleźć między nimi większe różnice. W praktyce oba modele skierowano jednak do zupełnie innych odbiorców. Paradoksalnie to Volkswagen postawił na bardziej emocjonalny charakter i bogatsze wyposażenie, podczas gdy Skoda konsekwentnie rozwija swoją filozofię praktyczności.

Skoda Epiq i Volkswagen ID. Cross "na papierze" niemal niczym się nie różnią
Pod względem technicznym trudno mówić o rewolucji. Oba modele wykorzystują platformę MEB+, napęd na przednie koła i mają dokładnie taki sam rozstaw osi, wynoszący 2601 mm.
Różnice w wymiarach nadwozia są symboliczne. Volkswagen ID.Cross ma 4153 mm długości, podczas gdy Skoda Epiq mierzy 4171 mm. Oba samochody oferują również identyczną pojemność bagażnika wynoszącą 475 litrów.
Są też tutaj te same napędy. Bazowa odmiana rozwija 116 KM, środkowa oferuje 135 KM, a topowa generuje 211 KM. W obu modelach wykorzystano także te same rodzaje akumulatorów. Podstawowe wersje korzystają z baterii LFP o pojemności około 37 kWh netto, natomiast najmocniejsze odmiany otrzymały większy akumulator NMC.
Także osiągi i zasięg praktycznie się pokrywają. Słabsze wersje mają oferować około 315-316 kilometrów zasięgu, a najmocniejsze około 436-440 kilometrów.
Jak do tego doszło, że to Volkswagen stawia na... styl?
Volkswagen o dziwo odszedł od bardzo zachowawczej stylistyki. ID. Cross ma przyciągać wzrok bardziej dynamiczną linią nadwozia, charakterystycznym tylnym słupkiem oraz odważniejszymi detalami. Niemcy przygotowali siedem kolorów nadwozia i felgi o średnicy od 17 do 20 cali. Producent nie ukrywa, że chce zainteresować również osoby kupujące samochód ze względu na wygląd.
Skoda obrała zupełnie inny kierunek. Epiq niemal bez zmian przenosi do produkcji seryjnej język stylistyczny Modern Solid i charakterystyczny pas przedni Tech-Deck Face. Linie nadwozia są prostsze i bardziej geometryczne. Tutaj najważniejsza pozostaje funkcjonalność, a design ma przede wszystkim podkreślać praktyczny charakter samochodu.
Wnętrza mocno się różnią. Moim zdaniem Volkswagen ma przyjaźniejszy kokpit
Volkswagen wykorzystuje nową deskę rozdzielczą znaną już z ID. Polo. Poprawiono tutaj jakość materiałów, wprowadzono więcej miękkich elementów oraz przywrócono fizyczne przyciski na kierownicy. To duża zmiana względem dotychczasowych elektryków marki.
W najwyższych wersjach wyposażenia znajdziemy dwustrefową klimatyzację automatyczną, światła LED Matrix, nagłośnienie Harman Kardon oraz elektrycznie regulowane fotele z pamięcią ustawień i funkcją masażu.

Skoda podeszła do tematu inaczej. Centralnym elementem kokpitu jest nowy system multimedialny oparty na Androidzie z dostępem do Google Maps, Spotify oraz YouTube. Producent przygotował także cyfrowy kluczyk, funkcję Plug&Charge, rozbudowaną aplikację MySkoda oraz aktualizacje OTA.
Różnicę widać także w materiałach. Epiq będzie pierwszą seryjną Skodą wykorzystującą wyłącznie materiały pozbawione komponentów pochodzenia zwierzęcego. Producent deklaruje wykorzystanie ponad 34 kilogramów surowców z recyklingu.
Skoda Epiq celuje w praktyczność
Epiq standardowo obsłuży technologie V2L, V2H oraz V2G. Czeski crossover będzie mógł zasilać urządzenia zewnętrzne, przekazywać energię do domu lub współpracować z siecią energetyczną. Producent przygotował również tryb jazdy z użyciem jednego pedału oraz regulowaną siłę rekuperacji.
Volkswagen też dostanie takie funkcje, niemniej mogą być one poza wyposażeniem standardowym tańszych wersji. Zamiast tego skupia się na wyższym komforcie codziennego użytkowania i bogatszym wyposażeniu.

Choć pojemność bagażnika wynosi identyczne 475 litrów, oba modele rozwiązują kwestię praktyczności w nieco inny sposób. Volkswagen oferuje 22-litrowy przedni schowek przeznaczony głównie na przewody do ładowania. Skoda przygotowała opcjonalny frunk o pojemności 25 litrów (drobna różnica), a dodatkowo wygospodarowała ponad 28 litrów schowków we wnętrzu. Pojawiły się także duże kieszenie w drzwiach, haczyki na torby oraz organizer na przewody.
Jeden samochód, dwa sposoby
Mimo wspólnej platformy MEB+ oba modele mają zupełnie inny charakter. Muszę jednak przyznać, że różnic jest tutaj mniej, niż w przypadku Volkswagena ID. Polo i Cupry Raval. Tam mamy do czynienia z klasycznym i dość stonowanym hatchbackiem (Polo) i autem, które ma zadziorniejszy styl (Raval).

W tym zestawieniu to Volkswagen ID.Cross próbuje przyciągnąć klientów atrakcyjniejszą stylistyką, bogatszym wyposażeniem i bardziej dopracowanym wnętrzem. Skoda Epiq pozostaje natomiast wierna swojej filozofii i stawia na bycie "simply clever", nowoczesne funkcje użytkowe oraz rozwiązania, które mają ułatwić codzienną eksploatację.

Ceny nie są znane, ale najprawdopodobniej Volkswagen ID. Cross będzie nieco droższy. Volkswagen ID. Polo ma startować z poziomu 99 990 złotych, tak jak Cupra Raval i Skoda Epiq. Zakładam, że tutaj może pojawić się przewaga Czechów. Epiq może lekko podciąć cenowo kuzyna marki z Wolfsburga.


