Stalak, biały lakier i podstawowe wyposażenie. Ten elektryk wygląda niczym rasowy bolid handlowca

Pamiętacie te czasy, w których handlowcy jeździli głównie osobowymi samochodami z kratką za przednimi fotelami. Ten Ford Explorer jest niczym powrót do przeszłości.

Białe samochody, kratka lub przegroda za fotelami i pusta "paka" w miejscu tylnej kanapy. Zapewne i Wam zdarzyło się jeździć takim samochodem, jeśli pracowaliście w handlu. Bolidy przedstawicieli handlowych są owiane legendami - najszybsze, najwytrzymalsze i najpakowaniejsze. Teraz, dodatkowo, mogą być też bardzo ekologiczne. Ford Explorer to najlepszy przykład.

Są jeszcze kraje, gdzie takie konwersje mają duże znaczenie dla klientów. W Wielkiej Brytanii "małe dostawczaki" sprzedają się bardzo dobrze. Błękitny owal nie mógł sobie odpuścić potencjalnego kawałka rynku i przebudował popularnego elektryka.

Ford Explorer Van nie ma tylnej kanapy. Za fotelami jest ściana

Zmiany nie kończą się jednak na samej przegrodzie. Tylną część kabiny całkowicie przeprojektowano. Podłoga ma płaską konstrukcję, co ułatwia wykorzystanie pełnej dostępnej powierzchni. Ford dodał punkty mocowania ładunku oraz system regulowanych przegród. Dzięki temu użytkownik może dopasować przestrzeń do różnych zastosowań transportowych, bez ingerencji w konstrukcję auta.

Ford Explorer Van

Dodatkowe pakiety rozszerzają funkcjonalność tego samochodu - a to jest tutaj najważniejsze. Przykładowo, Utility Pack wprowadza przedni bagażnik, bagażnik dachowy oraz elementy zabezpieczające wnętrze, takie jak pokrowce i siatka oddzielająca. Z kolei Commercial Pack dodaje wyposażenie robocze, w tym oświetlenie ostrzegawcze i robocze przy tylnej klapie. Welfare Pack skupia się na zapleczu socjalnym, oferując zestaw pierwszej pomocy, system do płukania oczu oraz środki dezynfekujące.

Co oferuje taki Ford Explorer Van?

Elektryczny "dostawczak" korzysta z dwóch konfiguracji napędu. Podstawowa wersja z napędem na tylną oś generuje 286 KM. W tej specyfikacji samochód oferuje zasięg do 602 kilometrów (według WLTP) oraz możliwość holowania przyczepy o masie do 1000 kg.

Alternatywą jest wariant z napędem na cztery koła, który rozwija 340 KM. W tym przypadku zdolność holowania wzrasta do 1200 kg. Producent nie podał jeszcze zasięgu dla tej konfiguracji.

Wielka Brytania ma priorytet. Ten model nie trafi na inne rynki

Za konwersję odpowiada lokalny oddział Ford Pro (Dagenham Conversion Centre). Paradoksalnie jednak takie rozwiązanie w Explorerze... ma sens. Szczerze mówiąc "van" zbudowany na osobówce może być świetnym rozwiązaniem dla laboratoriów wożących próbki, lub dla małych działalności (prosta pomoc drogowa, "złota rączka"). Wszystko zależy oczywiście jednak od kluczowej kwestii - czyli od ceny.