Stellantis chce Wam sprzedać Opla. Ale mówi tylko o jednym rodzaju nadwozia

Opel twierdzi, że hatchback może wcale nie być najlepszym rozwiązaniem dla auta kompaktowego. Opel Astra może być więc dostępny tylko w jednej formie. To... kombi.

W dzisiejszych czasach warianty nadwoziowe zdominowane są przez SUV-y i crossovery. Kolejne "nowe-stare" nazwy adaptowane są do nadwozi, które wywołują niesmak purystów. Tymczasem Stellantis ma swój pomysł na znalezienie niszy w segmencie aut kompaktowych. Opel Astra miałby stracić nadwozie hatchback, bo jak twierdzi szefostwo, nie jest ono konieczne.

Opel Astra w nowej formie. Co zobaczymy na rynku?

Dziennikarze brytyjskiego Auto Express przepytali CEO Opla, Floriana Huettla, na okoliczność przyszłości bestselleru marki. Opel Astra jest niezmiernie ważny na rynku europejskim, w tym brytyjskim gdzie jako Vauxhall pełni rolę jednego z podstawowych aut kompaktowych.

Pytanie brzmiało, czy w obecnym czasie hatchback musi ewoluować. Biorąc pod uwagę, że ostatnie premiery Opla opierały się wyłącznie na crossoverach, jest ono słuszne.

"Nie jest powiedziane, że nowa Astra koniecznie będzie klasycznym hatchbackiem" - odpowiedział Huettl

Czym będzie "nieklasyczny hatchback" nie wiadomo, i nie wiadomo też, czy powstanie jakieś domyślne nadwozie dla zbliżającej się do premiery nowej Astry.

Ale CEO marki przyznał, że pewną przyszłość ma... kombi. Bo tego wymaga rynek niemiecki. Nowy model ma też wyróżniać się przestronnością wnętrza.

To bezpieczna odpowiedź, ale myślę że może stać za nią co innego.

Opel szuka dla siebie drogi. Co prawda Frontera i Grandland sprzedają się dobrze, podobnie jak wiecznie żywa Corsa, ale Astra, choć bardzo udana, nie spełnia raczej pokładanych w niej nadziei. Do tego w Stellantisie trwa gorączkowe sprzątanie po unifikacjach Tavaresa. Marki muszą zacząć się od siebie różnić.

Opel Astra

Mamy więc jednocześnie cięcie kosztów (potencjalne ograniczenie liczby wersji nadwoziowych), jak i wypuszczenie modelu, który będzie miał niedużą konkurencję. Powoli większość marek wychodzi z kombi, mimo iż jest to bardzo praktyczne nadwozie, doceniane przez wiele rodzin.

Nie ma Focusa, nie ma Megane, nie będzie też Hyundaia i30. Zostaje KIA K4 Kombi, Toyota Corolla (też nie wiadomo jak długo) oraz prawdopodobnie Volkswagen Golf. No i Opel Astra.

Astra na prąd, no chyba że nie

Nowa Astra korzystać będzie z platformy STLA One, która zbudowana została pod kątem aut elektrycznych. Dlatego kompaktowy Opel na pewno będzie domyślnie właśnie BEV-em.

Ale, platforma ta dopuszcza możliwość innych rodzajów napędu. Huettl przyznaje, że firma analizuje możliwości zastosowania innych odmian. W grze wchodzą też hybrydy EREV, czy też auta elektryczne z range extenderem. Te jednak ze względu na specyfikę podróżowania po Niemczech (wysokie prędkości) póki co nie sprawdzają się w testach.

Pomogą Chińczycy, którzy być może użyczą Astrze napędów z aut Leapmotor. Ale produkcja ma pozostać w Niemczech.

Kiedy nowa Astra trafi na rynek?

Musimy jeszcze chwilę poczekać.

Póki co w oplowskim kalendarzu mamy zaznaczony rok 2027 jako premierę nowej Corsy. Następnie zobaczymy kompaktowego SUV-a (na bazie Leapmotora) oraz odświeżoną Mokkę. Astra jest następna w kolejce.