Sztuczna inteligencja wystawi Ci mandat. Wielki brat czuwa i każe za absolutnie każde przewinienie

Sztuczna inteligencja będzie na Was patrzyła na każdym kroku. Zobaczy jak przeglądacie Instagram na światłach i zanotuje każde, nawet najmniejsze wykroczenie. To nie scenariusz filmu science-fiction, a rzeczywistość, która wchodzi w życie.

Grecy wchodzą na nowy poziom obserwacji ruchu, analizy wykroczeń i karania kierowców. Ateny uruchamiają pierwszy system, którym w całości operuje sztuczna inteligencja. Póki co włączono go na południowych przedmieściach miasta i jest to jeden z najbardziej rozbudowanych projektów tego typu w całej Europie. Osiem kamer, które wykorzystują sztuczną inteligencję, działa od grudnia. Obejmują one kluczowe punkty przy głównych arteriach oraz skrzyżowaniach.

Cel jest dość oczywisty: chodzi o skuteczniejsze egzekwowanie przepisów. Jednocześnie ten eksperyment ma być "rozgrzewką" przed wdrożeniem podobnych rozwiązań w całej Grecji.

Drogowa sztuczna inteligencja widzi absolutnie wszystko. Nic nie przemknie niezauważone

Kamery, które wykorzystują zaawansowany algorytm, identyfikują kilka kategorii naruszeń przepisów drogowych. System wykrywa między innymi korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy, brak zapiętych pasów bezpieczeństwa i przekraczanie dozwolonej prędkości.

Kamera zauważy także przejazd na czerwonym świetle oraz jazdę po buspasach. Obraz przechodzi automatyczną analizę i nie czuwa nad nim żaden operator. Szeroko pojęte AI samo ocenia wykroczenia, które dopiero potem trafiają do dalszego administracyjnego procesowania.

Kliknij tutaj, aby zobaczyć jak działa algorytm firmy Acusensus - YouTube

Sprzęt dostarczyła australijska firma Acusensus. Systemy, które tworzy, działają już w wielu krajach, takich jak Wielka Brytania i Australia. Kolejne państwa ustawiają się zaś w kolejce chętnych.

Krótko mówiąc: szereg jedynek i zer, a także miliony linijek kodu, będą analizować Wasze zachowanie

Teoretycznie teraz Ateny przechodzą przez proces kalibracji całego rozwiązania. Kierowcy nie dostają mandatów, niemniej niebawem się to zmieni. Na przełomie stycznia i lutego machina ruszy na pełnych obrotach i będzie podstawą do wystawiania mandatów.

Plan jest prosty: kierowcy będą fotografowani przez kamery, a dowody wykroczeń trafią na "cyfrową skrzynkę odbiorczą". Można to porównać do czegoś na kształt komunikacji online z naszymi urzędami.

Teraz najciekawsze: liczba wykroczeń, które zarejestrowała sztuczna inteligencja, jest... ogromna

Okres testowy trwał niecały miesiąc - od 15 grudnia do 8 stycznia. W tym czasie system zarejestrował aż 28 973 wykroczenia, co daje ponad 1 100 naruszeń rejestrowanych dziennie. Co więcej, jedna z kamer rejestrowała nawet tysiąc wykroczeń w ciągu czterech dni.

Sztuczna inteligencja monitorowanie ruchu mandaty

Jakie przewinienia najczęściej zauważały kamery? Odpowiedź nie jest zaskakująca. Grecy bywają niesforni, a system zanotował aż 8000 przypadków jazdy bez pasów bezpieczeństwa lub z użyciem telefonu. Regularnie pojawiały się także przekroczenia prędkości i absurdalne liczby przejazdów na czerwonym świetle.

Kary będą progresywne. Najpierw grzecznie, potem zaboli

Krótko mówiąc: kwoty będą szły w górę. Na przykład jazda bez pasów bezpieczeństwa lub użycie telefonu w czasie jazdy będzie kosztowało kierowcę 350 euro. Przekroczenie prędkości? Od 150 do 750 euro, w zależności od prędkości.

Przejazd na czerwonym to 700 euro mandatu i utrata prawka na dwa miesiące. Drugie takie wykroczenie kosztuje już 1000 euro i oznacza 180 dni bez samochodu. Trzecie ściągnie z konta 2000 euro, a za kierownicę nie wsiądzie się przez rok.

Sztuczna inteligencja monitorowanie ruchu mandaty

Sztuczna inteligencja budzi jednak sporo wątpliwości: etycznych i prawnych

Oczywiście krytyki nie brakuje. Jak łatwo się domyślić, program wywołuje pytania o zgodność z krajowymi i unijnymi zasadami ochrony prywatności. Krytycy wskazują na zbyt długi czas przechowywania nagrań oraz potencjalnie kontrowersyjny zakres dostępu do danych. Co więcej, nie wiadomo jak mogą być dalej wykorzystywane.

Doświadczenia z innych krajów, gdzie wdrożono takie systemy, sugerują ryzyko sporów sądowych dotyczących legalności przetwarzania danych. Część spraw tyczy się także proporcjonalności kary oraz transparentności działania algorytmów, należących do prywatnej firmy. Skuteczność systemu zależy także od jakości kalibracji. Błędne ustawienie może doprowadzać do nadużywania możliwości kamer.

Koszty takiego programu są bardzo wysokie

Rząd Grecji chce rozbudować ten system. W planach jest instalacja około dwóch tysięcy kamer stacjonarnych. Do nich dołączy blisko 500 kamer mobilnych. Budżet, który na to przeznaczono, to aż 93,8 miliona euro.

Informacja: okładka tekstu, a także zdjęcie w materiale, stworzyliśmy przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji. Źródło informacji: Carscoops