Tak wielkiego auta nie było jeszcze w ofercie tej marki. Skoda zdobyła nowy "szczyt"

Skoda Peaq będzie największym i najbardziej zaawansowanym modelem tej marki. Czesi chwalą się pierwszymi zdjęciami i informacjami.

Już 23 czerwca we francuskim Monnetier-Mornex zadebiutuje największa w historii osobowa Skoda - model Peaq. Będzie to też najbardziej zaawansowany samochód w historii czeskiej marki. Nowość ma odegrać podobną rolę w świecie samochodów elektrycznych, jaką od lat pełni Kodiaq w gamie modeli spalinowych.

Producent ujawnił pierwsze szkice seryjnej wersji tego samochodu. Oczywiście nie są one żadną niespodzianką - od dawna wiemy, że będzie to produkcyjna wersja prototypu Vision 7S, zaprezentowanego w 2022 roku. Czesi oczywiście przez te 4 lata dopracowali wiele elementów nadwozia pod kątem produkcji seryjnej.

Skoda Peaq 2027. Czego możemy spodziewać się po tym modelu?

Peaq otrzyma charakterystyczny pas przedni Tech-Deck, który pojawił się wcześniej w modelu Epiq. W przedniej części nadwozia znajdzie się również dodatkowe podświetlenie zintegrowane z atrapą. Z tyłu uwagę zwracają lampy w kształcie litery T. Projektanci zastosowali także chowane klamki drzwi (niestety!), mocno zaakcentowane nadkola oraz rozbudowane osłony z tworzyw sztucznych.

Skoda Peaq 2027

W porównaniu z konceptem przedni zderzak ma bardziej stonowaną formę. Skoda podkreśla też wykorzystanie materiałów o bardziej zrównoważonym charakterze, co mają sugerować między innymi fakturowane elementy plastikowych osłon.

Skoda celuje w największe elektryczne SUV-y na rynku

Nowy czeski "szczyt" ma rywalizować z największymi rodzinnymi SUV-ami na prąd dostępnymi w Europie.

Najpoważniejszym konkurentem wydaje się być KIA EV9. Koreański model oferuje trzy rzędy siedzeń, przestronne wnętrze i duże akumulatory. Rywalem jest też Hyundai IONIQ 9, który stawia na nowoczesne technologie i bardzo przestronną kabinę.

Wśród rywali pojawi się także Peugeot E-5008. Francuski model również oferuje siedem miejsc i rodzinny charakter, jednak będzie nieco mniejszy od nowej Skody.

Rozmiar może stać się jednym z najważniejszych argumentów czeskiego producenta. Z dotychczas ujawnionych danych wynika bowiem, że Peaq będzie największym elektrycznym SUV-em w historii marki oraz pierwszym siedmiomiejscowym samochodem Skody zaprojektowanym od początku jako w pełni elektryczna konstrukcja.

Prawie pięć metrów długości i siedem miejsc na pokładzie

Nowy model wykorzysta platformę MEB. Nadwozie będzie miało 4874 mm długości, a rozstaw osi to 2965 mm. To wartości plasujące Peaqa wśród największych rodzinnych SUV-ów dostępnych na europejskim rynku.

Kabina otrzyma ekran multimedialny o przekątnej 13,6 cala oraz wyświetlacz head-up z funkcją rozszerzonej rzeczywistości. Na wyposażeniu znajdzie się także elektrochromatyczny dach panoramiczny, wysokiej klasy system audio oraz ergonomiczne fotele z funkcją masażu i podparciem nóg. Czeska marka podkreśla, że materiały we wnętrzu będą częściowo pochodziły z recyklingu.

Skoda Peaq 2027

Klienci będą mogli wybrać wariant pięcio- lub siedmiomiejscowy. W wersji pięcioosobowej przestrzeń bagażowa to aż 1010 litrów. Odmiana siedmiomiejscowa zaoferuje 299 litrów za trzecim rzędem siedzeń. Dodatkowo każda wersja otrzyma przedni bagażnik o pojemności 37 litrów.

Skoda Peaq 2027. Do wyboru będą trzy wersje. Największy akumulator zapewni do 600 kilometrów zasięgu

Skoda przewidziała dwa warianty akumulatorów o pojemności 63 kWh oraz 91 kWh. Podstawowa wersja otrzyma silnik napędzający tylne koła o mocy 204 KM.

Wyżej w gamie znajdzie się mocniejszy wariant z napędem na tylną oś rozwijający 286 KM. Na szczycie oferty pojawi się odmiana z dwoma silnikami i napędem na wszystkie koła, generująca 300 KM. Największy akumulator ma zapewnić do 600 km zasięgu, oczywiście według normy WLTP. Produkcja nowego modelu ruszy w zakładach Skody w Mladej Boleslavi już za kilka tygodni.

Dla czeskiej marki będzie to ważny model, ale moim zdaniem stricte elektryczny napęd może stanowić spore wyzwanie sprzedażowe

Wiele osób doceniłoby taki samochód z napędem hybrydowym, nawet w formie range extendera. Grupa Volkswagena postawiła tutaj jednak na pełną elektryfikację - i to może być niestety "wąskie gardło", wykluczające ten model z poszukiwań w gronie części klientów. A szkoda, bo moim zdaniem Peaq z hybrydą, nawet stawiającą na pierwszym miejscu prąd, byłby genialnym pomysłem.