Takiego Volkswagena Golfa R jeszcze nie było. Tu "race mode" jest domyślny

Wiecie, że Volkswagen Golf R skończy lada chwila 25 lat? To idealny moment na solidne świętowanie - i Niemcy szykują huczne urodziny.

Volkswagen szykuje się do hucznego obchodzenia 25-lecia modeli z dopiskiem R. W Wolfsburgu powstaje Volkswagen Golf R w wyczynowym wydaniu. Cel jest tutaj prosty: ten samochód w przyszłym roku pojawi się na Nurburgringu i wystartuje w 24-godzinnym wyścigu. Projekt nosi nazwę Golf R 24H i już teraz widać, że nie ma wiele wspólnego ze zwykłym hothatchem.

Historia modeli R rozpoczęła się w 2002 roku wraz z debiutem Golfa R32. Dziś topową odmianą kompaktowego Volkswagena pozostaje Golf R ósmej generacji. Wyczynowa wersja będzie jednak czymś zupełnie innym.

To nie jest zwykły Volkswagen Golf R. Cel jest prosty: przetrwać dobę w najtrudniejszym wyścigu świata

Nowy Golf R 24H powstaje we współpracy z zespołem Max Kruse Racing. Volkswagen nadal ukrywa szczegóły techniczne, ale opublikowane materiały pokazują, że samochód został podporządkowany jednemu celowi - dobrym wynikom na torze.

Oczywiście najbardziej widoczną zmianą jest aerodynamika. Przód otrzymał ogromny splitter. Z tyłu usunięto szybę pokrywy bagażnika, a jej miejsce zajął zabudowany panel podtrzymujący gigantyczne tylne skrzydło.

Volkswagen Golf R 24H

Auto wyróżniają także mocno poszerzone nadkola, rozbudowany tylny dyfuzor oraz przednie błotniki z wylotami powietrza. Całość bardziej przypomina samochód klasy GT niż kompaktowego hatchbacka segmentu C.

Volkswagen Golf R 24H zyska silnik benzynowy. Potencjalnie mowa tu o jednostce 2.0 TSI

Brak charakterystycznych czterech końcówek wydechu wywołał spekulacje dotyczące elektrycznego napędu. Volkswagen szybko je uciął. Golf R 24H nadal korzysta z jednostki spalinowej. Sercem tego samochodu najprawdopodobniej będzie jednostka 2.0 TSI, która powinna oferować około 300 KM.

Nurburgring pozostaje dla Volkswagena kluczowym miejscem

Volkswagen twierdzi, że Golf R 24H będzie samochodem stricte pokazowaym. Na Nurburgringu ma pokazać się tylko i wyłącznie w kwestiach wizerunkowych i nic nie wskazuje na to, aby na drogi miała wyjechać jakakolwiek "limitowana" edycja.

Nurburgring od lat pozostaje miejscem, w którym producenci budują legendę swoich sportowych modeli. Volkswagen cały czas pokazuje, że dział R nadal ma ambicje tworzenia ekstremalnych samochodów spalinowych.

Ale może chociaż dostaniemy drogowego Golfa R Clubsport?

Reinhold Ivenz, szef Volkswagen R, nazwał nowy projekt „najbardziej spektakularnym Golfem R w historii”. Z kolei rzecznik Volkswagena, Martin Hube, wspominał o możliwości stworzenia „bardziej torowo zorientowanej wersji” tego modelu. To może oznaczać, że marka analizuje szansę na powrót Golfa R Clubsport, który byłby odpowiedzią na najmocniejsze hothatche.