Test

Mazda6 2.0 SKYACTIV-G 165 KM SkyPASSION | TEST

Japońska ścieżka

Na dystansie:
1141 km

Japończycy lubią robić wszystko po swojemu. I choć przez ostatnie lata auta z tego kraju ewoluowały, to jednak wciąż zachowują swój specyficzny charakter.

Jeszcze do niedawna twarde plastiki i brak zaawansowanych rozwiązań był oczywistością w autach z Japonii. Były one solidne, może wręcz niezniszczalne, ale w znakomitej większości nudne i bezduszne. Mazda jednak z tego towarzystwa najbardziej się wyróżniała. Gdy na rynek wchodziła pierwsza generacja Mazdy6, wszyscy na chwilę oniemieli. Odważna stylistyka, „białe” przezroczyste tylne lampy oraz dynamiczny charakter sprawiły, że samochód ten przypadł do gustu nie tylko Europejczykom, ale przede wszystkim Amerykanom. Kolejna generacja, stworzona przy bliskiej współpracy z Fordem i korzystająca z wielu rozwiązań marki z błękitnym owalem tylko przypieczętowała dobrą opinię, choć wizualnie zaczęła „niebezpiecznie” tyć.

Nieco później doszło do rozwodu Forda i Mazdy. W tym momencie pojawił się wielki znak zapytania – czy Japończycy dadzą sobie radę? Czy marka ta będzie w stanie zaoferować konkurencyjny i ciekawy samochód? Pokazany w 2011 roku koncept Takeri zapewnił nas, że Mazda idzie w dobrym kierunku w kwestii stylistyki. Nikt jednak się nie spodziewał, że w 2012 roku na ulice wyjedzie niemal identyczne auto. Tak oto rozpoczęła się ciekawa, ale i burzliwa historia trzeciej generacji Mazdy6. Choć w aktualnej formie obecna jest od blisko siedmiu lat, to jednak przeprowadzony w tym roku lifting, który odświeżył ponad 50% podzespołów w aucie zapewni jej jeszcze kilka lat rynkowej kariery.

Ostatnia kreska

Główny stylista aktualnej Mazdy 6, Akira Tamatani, stworzył auto, które starzeje się z ogromym wdziękiem. A może wcale się nie starzeje? Wiele osób wciąż wzdycha na widok tego modelu w formie z początku produkcji. Sześć lat nie odcisnęło wielkiego piętna na nadwoziu, choć to zdążyło przejść po drodze jeszcze dwie większe modernizacje.

Najnowsza forma tego auta jest jednak czymś zupełnie świeżym. W charakterystyczną bryłę wpasowano nowy front i tył, który jednocześnie nawiązuje do pierwowzoru, jak i blisko wiąże się z aktualną linią modelową tego producenta. Wąskie przednie lampy połączono z z grubą chromowaną listwą, która płynnie przechodzi w obramowanie zdecydowanie powiększonego grilla. Tylne lampy w wersji sedan również zostały zmienione – stały się węższe i optycznie poszerzają nadwozie. W wersji SkyPASSION całość dopełniają 19-calowe, 10-ramienne felgi aluminiowe. W efekcie Mazda 6 nie tylko wygląda świeżo, ale przede wszystkim nabrała ogłady i stała się zdecydowanie bardziej elegancka.

Zresztą doskonałym potwierdzeniem tego stwierdzenia jest wnętrze tego modelu. Tutaj zmian zaszło najwięcej, gdyż Mazda całkowicie przeprojektowała kokpit „szóstki”. Przy okazji postawiono na minimalistyczny design, inspirowany zaprezentowaną wcześniej Mazdą CX-5. Prosta linia konsoli centralnej zmącona jest jedynie wyświetlaczem systemu multimedialnego i panelem klimatyzacji. Więcej przycisków tutaj nie znajdziemy – jedynie na tunelu środkowym pozostało charakterystyczne pokrętło odpowiedzialne za sterowanie multimediami. Przyciski odpowiedzialne za sterowanie systemami bezpieczeństwa przeniesiono na lewą stronę kokpitu, pod kierownicę. Są na szczęście na tyle czytelne, że po chwili zapoznania będziemy nimi zarządzać intuicyjnie.

W nowej Maździe 6 dopracowano to, co było często krytykowane – czyli materiały wykończeniowe oraz fotele. Te pierwsze są teraz naprawdę szlachetne. Miękkie materiały otaczają kierowcę niemal wszędzie i pokrywają elementy, z którymi ma się stały kontakt. Doskonałe wrażenie robi panel pokryty skóropodobnym tworzywem, ciągnący się przez całą szerokość kokpitu. Czepialskich ucieszy zapewne fakt, że wszystkie części wnętrza zostały spasowane z ogromną starannością, dzięki czemu nie trzeszczą, zarówno pod naciskiem jak i na kiepskich drogach. Jedyny „wyłapany” świerszcz wybrzmiewał gdzieś z okolic szyberdachu, aczkolwiek nie należał on do wyjątkowo męczących.

Fotele zaś stały się nie tylko obszerniejsze, ale przede wszystkim zyskały długo wyczekiwane dłuższe siedziska. Co prawda wciąż brakuje im dosłownie kilku centymetrów do ideału, jednak jest do dobra informacja dla wyższych osób, które nie lubią „wisieć” bez właściwego podparcia ud. Nowe fotele doskonale sprawdzają się też podczas dłuższych podróży – są bardzo wygodne, dzięki czemu dłuższe trasy zupełnie nie męczą. Miłym dodatkiem jest także możliwość skorzystania z podgrzewania lub wentylacji (zamiennie, niestety nie da się ich uruchomić jednocześnie). Ogromny rozstaw osi wynoszący 2830 mm zapewnia zapas przestrzeni na tylnej kanapie. Miejsca nie brakuje również nad głowami pasażerów. Miłym dodatkiem jest podgrzewanie skrajnych siedzisk. Bagażnik w Maździe 6 Sedan mieści od 480 do 1619 litrów po złożeniu kanapy.

To, co mnie osobiście urzekło w odświeżonej Maździe 6, jest dbałość o detale. Wszystkie pokrętła pracują bardzo precyzyjnie i idealnie „cykają” przy każdym obrocie. Szwy na desce są równe, a aluminiowe panele, które znajdziemy także na drzwiach faktycznie wykonano z tego materiały. Robi to doskonałe wrażenie i pokazuje, że przy odrobinie chęci można to zrobić nawet w takim aucie.

Powrót do przeszłości

Mazda konsekwentnie trzyma się swoich przekonań i serwuje w ofercie silniki wolnossące. W dobie wszechobecnych turbin jest to nie tylko miła i kojąca odskocznia, ale przede wszystkim swego rodzaju powrót do przeszłości. Przyzwyczajeni i nieco rozpieszczeni przez doładowane konstrukcje zapominamy, że czasami silnik trzeba „zakręcić” w okolice czerwonego pola, aby wykorzystać jego potencjał. 165-konna jednostka 2.0 SKYACTIV-G jest Wam doskonale znana – w Maździe 6 stanowi fundament oferty i jest najchętniej wybieraną odmianą. Jej możliwości może nie powalają na kolana, ale z pewnością nie zawodzą. 213 Nm dostępnych jest przy 4 000 obrotów na minutę, przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 9,3 sekundy (w zestawieniu z manualną skrzynią biegów, tak jak w testowanym aucie), zaś prędkość maksymalna to 213 km/h.

Dobre wrażenia pojawiają się już po pierwszych kilometrach za kierownicą tego samochodu. Silnik pracuje cicho, a brak turbiny zapewnia cudowną płynność jazdy. 6-biegowa przekładnia manualna pracuje sprawnie i zachęca do ciągłej zabawy. Przełożenia właściwie dobrano – po mieście, nawet przy niskich prędkościach, można spokojnie toczyć się nawet na piątym biegu bez obawy o zdławienie silnika. Nieco gorzej wypada jednak elastyczność – aby szybko wyprzedzić warto zredukować przełożenie (a czasami nawet dwa) i bez obaw wkręcić silnik pod czerwone pole. Wówczas 165 koni dość ochoczo zabiera się do pracy, aczkolwiek wciąż musi uznać wyższość konkurencji, która wspomaga się turbosprężarką.

Można więc śmiało stwierdzić, że jest to auto, w którym za kierownicą odnajdą się osoby o dość spokojnym usposobieniu. Kontrastuje to nieco z właściwościami jezdnymi, które można śmiało określić jednymi z najlepszych w tym segmencie. Układ kierowniczy ma dobrze dobrane przełożenie i siłę wspomagania, a przy tym przekazuje kierowcy dużo informacji z przedniej osi. W zakrętach Mazda 6 oferuje duże pokłady przyczepności. Ogromna w tym zasługa systemu wektorowania momentu obrotowego. Czujniki współpracujące z układem ESP analizują prędkość auta i przeciążenia, tak aby odpowiednio przyhamowywać poszczególne koła podczas szybkiego pokonywania łuków. Dzięki tej stosunkowo prostej technologii Mazdę naprawdę ciężko jest wyprowadzić z równowagi, a kierowcy, którzy lubią czasami zabawić się za kierownicą mogą mieć naprawdę sporo radości z prowadzenia tego samochodu.

Wisienką na torcie w jednostce SKYACTIV-G jest niskie zużycie paliwa. Samochód ten potrafi zadowolić się naprawdę śmiesznymi ilościami benzyny. W mieście zużycie rzadko przekracza 10 litrów, w najczęściej utrzymuje się w granicy 9 litrów. W trasie z kolei wynik na poziomie 7 litrów nie jest żadnym zaskoczeniem, choć wyniki z szóstką bądź nawet piątą na przedzie nie są niczym niezwykłym.

Zużycie paliwa:Mazda6 2.0 SKYACTIV-G 165 KM
przy 100 km/h:5,9 l/100 km
przy 120 km/h:6,8 l/100 km
przy 140 km/h:7,9 l/100 km
w mieście:9,4 l/100 km

Wśród zmian, którymi chwali się Mazda, jest dopracowanie wyciszenia wnętrza. Od debiutu tego samochodu uznawano to za jego największą bolączkę, która irytowała wielu klientów. Japończycy podkreślają, że w najnowszym wcieleniu pojawiło się zdecydowanie więcej mat wygłuszających kabinę pasażerską. Jak jest w rzeczywistości? Lepiej, ale do poziomu najlepszych konkurentów wciąż jeszcze jej nieco brakuje. Do 120 km/h w kabinie faktycznie panuje przyjemna cisza, aczkolwiek powyżej tej prędkości szumy opływającego powietrza jak i odgłos pracy silnika staje się coraz bardziej wyraźny. Utrzymywanie autostradowych 140-150 km/h potrafi na dłuższą metę nieco zmęczyć. W razie czego w pogotowiu pozostaje nagłośnienie BOSE, które jest całkiem niezłe, choć można odnieść wrażenie, że firma ta odpuściła sobie dopracowywanie głośników do samochodów. Dźwięk serwowany przez system audio w Maździe nie jest zły, aczkolwiek brakuje mu nieco głębi.

Oczekiwania

Klienci w samochodach poszukują coraz częściej wielu zaawansowanych technologii. Mazda na tym polu, poza ciekawymi silnikami, zostawała nieco w tyle – przynajmniej do tej chwili. Nowa „szóstka” zyskała znacznie bogatsze wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa i komfortu. Przede wszystkim zagościł tutaj system i-ACTIVSENSE, który zbiorczo „kryje” wszystkich elektronicznych asystentów bezpieczeństwa. Na pokładzie nie zabrakło aktywnego tempomatu z funkcją zatrzymywania i ruszania, funkcji wykrywania pieszych (połączonej z układem autonomicznego hamowania), systemu Lane Assist, czujników martwej strefy czy zestawu kamer 360 z funkcją wykrywania ruchu poprzecznego. Szkoda tylko, że te ostatnie oferują obraz o tak słabej jakości. System multimedialny uzupełniono z kolei o obsługę Apple CarPlay i Android Auto, co ucieszy tych, którzy korzystają głównie ze swoich smartfonów.

W zestawie zegarów zagościł z kolei cyfrowy prędkościomierz, który połączono z komputerem pokładowym. Przekazuje on najważniejsze informacje, aczkolwiek zabrakło możliwości przedstawienia wskazań z nawigacji lub podglądu mapy – taki dodatek z pewnością by się tutaj przydał. Miłym dodatkiem jest za to wyświetlacz head-up, nareszcie rzucający obraz na szybę, a nie na małą otwieraną szybkę. Mazda dopracowała także oświetlenie przednie. Lampy wykonane w technologii LED rzucają znacznie jaśniejszy i dalej świecący snop światła, zaś funkcja automatycznego załączania świateł drogowych ułatwia poruszanie się po zmroku.

Dobrze wyceniona

Jednym z powodów dla których Polacy tak chętnie wybierają Mazdę 6 jest dobrze skalkulowana cena. Cennik wersji sedan startuje z poziomu 98 900 zł za 145-konną wersję silnika 2.0 w wyposażeniu SkyMOTION. Prezentowany egzemplarz, w wersji SkyPASSION, z dodatkami w postaci skórzanej tapicerki i szyberdachy wyceniono na 136 400 zł. Z kolei topowa wersja SkyDREAM kosztuje minimum 160 900 zł, aczkolwiek oferowana jest wyłącznie z topowymi jednostkami, tj. benzyną 2.5 lub dieslem 2.2 z napędem na cztery koła. W wersji SkyDREAM znajdziemy za to takie dodatki jak naturalne drewno, skórę nappa, ambientowe podświetlenie wnętrza i wiele innych.

Porównywalnie wyposażeni konkurenci są znacznie drożsi. Przykładowo Opel Insignia i Ford Mondeo będzie kosztował blisko 150 000 zł. Więcej zapłacimy także za Passata, Superba i w zasadzie większość konkurentów.

Zalety:
  • atrakcyjna stylistyka
  • bogate wyposażenie
  • świetne wykończenie
  • doskonałe prowadzenie
  • oszczędny silnik
  • świetnie pracująca skrzynia biegów
  • przestronne wnętrze

Wady:
  • wciąż zbyt duży hałas w kabinie przy wysokich prędkościach
  • drobne braki wśród nowych technologii, niektóre rozwiązania wymagają dopracowania
  • bardzo cienka warstwa lakieru, zwiększająca podatność na zarysowania i odpryski

Podsumowanie

Japońskie samochody zmieniły się nie do poznania. Marki, które słynęły z niezawodności, ale serwowały w zamian plastikowe wnętrza, zaczęły bawić się w odważną stylistykę. Najważniejsze jest jednak to, że wciąż wysoko stawiają niezawodność, tak jak Mazda. „Szóstka” to dobra propozycja dla tych, którzy szukają uniwersalnej i wygodnej limuzyny, niekoniecznie zapewniającej ponadprzeciętne osiągi.

Dyskusja

komentarzy

Dane techniczne
Dane techniczne producentaMazda6 2.0 SKYACTIV-G SkyPASSION
Silnikbenz, R4, 16 zaw.
Typ zasilania paliwemwtrysk bezpośredni
Pojemność1998 cm³
Moc maksymalna165 KM (120 kW) przy 6000 obr./min.
Maks. moment obrotowy213 Nm przy 4000 obr./min.
Skrzynia biegówmanualna, 6-biegowa
Napędprzedni
Zawieszenie przódkolumny MacPhersona
Zawieszenie tyłwielowahaczowe
Hamulcetarczowe wentylowane/tarczowe
Opony225/45 R19
Bagażnik / po złożeniu siedzeń480/1648 l
Zbiornik paliwa62 l
Typ nadwoziasedan
Liczba drzwi / miejsc4/5
Wymiary (dł./szer./wys.)4870/1840/1450 mm
Rozstaw osi2870 mm
Masa własna /ładowność1440/600 kg
Masa przyczepy / z hamulcem680/1700 kg
Spalanie: miasto/trasa/średnie8,2/5,5/6,5
Emisja CO2148 g/km
Prędkość maksymalna213 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h9,3 s
Gwarancja mechaniczna2 lata
Gw. perforacyjna /na lakier12 / 2 lata
Okresy międzyprzeglądowewg wskazań komputera
Cena wersji podstawowej2.0 SkyMOTION: 98 900 zł
Cena wersji testowejSkyPASSION: 128 900 zł
Cena egz. testowego136 800 zł