To jest nowy Lepas L8, który niebawem trafi na rynek. Czyli Chery, Jaecoo i Omoda w innym ubraniu. Jaki to ma sens?

Lepas to kolejna marka grupy Chery, która wejdzie niebawem na rynek – a L8 będzie pierwszym modelem w ofercie. Problem w tym, że jest to tylko dopychanie kolanem rynku.

Absolutnie normalną rzeczą jest tworzenie różnych samochodów na jednej architekturze. Od lat korzysta z tego grupa Volkswagena, mając w swoim portfolio Skodę, Audi, Volkswagena, Seata i Cuprę (w markach popularnych). Podobną strategię wykorzystuje też Renault, dzieląc rozwiązania z Dacią. Chińczycy również podążają taką drogą, ale robią to w możliwie najdziwniejszy sposób, który zdaje się być "źle spisaną pracą domową". Lepas L8 to idealny przykład na to, że ich podejście stawia wyłącznie na ilość, a nie na jakość.

Lepas to kolejna marka grupy Chery, która niebawem wjedzie na rynek. Mowa tutaj o firmie, która ma być teoretycznie pozycjonowana bliżej segmentu premium. Pierwszym samochodem, który wejdzie na rynek, będzie właśnie L8. Wiecie co oferuje?

Lepas L8 2026

Tu się zdziwicie: nic wyjątkowego. Powiem więcej – poza nieco inaczej narysowanym nadwoziem nic się tutaj nie zmieniło. Spójrzcie jak to wygląda w zestawieniu z przytoczonymi wcześniej europejskimi markami.

Lepas L8 to walka o ilość, a nie o jakość. Tu raczej działa zasada "jakoś to będzie"

Weźmy dla przykładu Cuprę, Skodę i Audi. Mowa konkretne o Leonie, Octavii i A3. Trzy samochody, które mają te same silniki i korzystają z identycznej platformy. Każdy jednak wygląda inaczej, ma mocno zróżnicowany wygląd nadwozia i wnętrza, a także przeprojektowane multimedia i zegary. Zadbano o to, aby przemawiał do innej grupy odbiorców, bez tworzenia nadmiernej wewnętrznej rywalizacji.

Lepas L8

I to, jak widać, działa od lat. Dostajemy to samo, ale w droższym lub tańszym wydaniu, bardziej sportowym lub użytecznym. Każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie.

Tymczasem Lepas, poza nieco zmienionym nadwoziem, niczym tak naprawdę nie wyróżnia się na tle Chery, Jaecoo czy Omody. Spójrzcie na przykład na wnętrze. jedyną zmianą są dodatkowe fizyczne przyciski. Ekran multimediów, a także jego szata graficzna, są identyczne, jak w Jaecoo 5. To samo tyczy się kierownicy czy zegarów, także przeszczepionych z innych modeli Jaecoo.

Lepas L8 2026 wnętrze

W efekcie dostajemy w zasadzie identyczny samochód, różniący się tylko detalami. Chińskie marki nie zadają sobie trudu, aby eksplorować inne segmenty. Nie chcą nawet eksperymentować z hatchbackami czy liftbackami, które mogłyby wykorzystać architekture z oferowanych już na rynku SUV-ów.

Wygląda to niczym teoria "kopiuj-wklej", z wprowadzeniem drobnych zmian w ofercie. Już teraz te trzy marki, Chery, Omoda i Jaecoo, spełniają oczekiwania szerokiego grona osób. Czwarta linia produktów powinna więc mieć w sobie cokolwiek, co byłoby jej kartą przetargową. Obawiam się, że większy grill i kilka przycisków to zbyt mało. Oczywiście pod maską zobaczymy te same silniki. Tutaj również nie będzie żadnych zmian.

Lepas L8

Chińskie marki jeszcze nie potrafią myśleć "po europejsku"

Póki co zalewają rynek tańszymi produktami, które kuszą ceną. Ale prędzej czy później przyjdzie moment, w którym rynek się nasyci. Ci, którzy mieli kupić nowe samochody, zostaną z nimi na kilka lat. Ci z kolei, którzy będą szukali potencjalnie nowego pojazdu, mogą chcieć czegoś więcej, niż kolejnego identycznego SUV-a, wyglądającego niczym projekt wygenerowany przez sztuczną inteligencję.