Gazoo Racing to nowa marka Toyoty. W WEC-u ich hypercar pojedzie zaś pod szyldem Toyota Racing. To rewolucja
Gazoo Racing staje się oficjalnie osobną submarką Toyoty. Ta zmiana ma wpływ także na motorsport - do gry powraca nazwa Toyota Racing. O co w tym wszystkim chodzi?
Wszyscy doskonale znamy oficjalny podział marek, który stosuje Toyota. Pod tą nazwą kryją się "masowe" produkty, zaś te z metką premium mają logo Lexusa. Teraz przyszedł czas na zmiany - w ramach nowej struktury Toyota ma de facto cztery marki: Toyota, Lexus, Century i Gazoo Racing.
Tak, to nie jest pomyłka. Century ma być najbardziej luksusowym produktem z Japonii, zaś Gazoo Racing przestaje być jedynie submarką sportowych wersji Toyoty i staje się samodzielnym.
Nazwę przy okazji skrócono, czyli przywrócono jej brzmienie używane od 2007 roku. Oznacza to też, że przyszłe modele GR będą produkowane i sprzedawane jako odrębna submarka, często bez logo Toyoty. Pierwszym autem jest GR GT, który nie tylko nie nosi znaczków Toyoty. Będzie on oferowany wyłącznie przez wybrane salony Lexusa.

W nowej strukturze Gazoo Racing zajmuje pozycję pomiędzy markami masowymi a luksusowymi. Poniżej pozostają Toyota i Daihatsu (działające lokalnie w Japonii). Wyżej z kolei znajdują się Lexus oraz wydzielone wcześniej Century.
Toyota pod skrzydłami jednej marki będzie więc miała wszystkie samochody sportowe. A tych będzie sporo, bo w gamie mamy dużo modeli: od GR86 (na wybranych rynkach), przez GR Yarisa, aż po GR GT. W drodze jest też GR Celica i GR MR2.
Toyota Racing przejmuje serię WEC, Gazoo Racing pozostaje w WRC, a także jako sponsor tytularny zespołu Haas
Gazoo Racing wciąż będziecie podziwiać w motorsporcie. Tu jednak robi się ciekawie, gdyż zaprezentowany dzisiaj nowy hypercar z serii WEC pojedzie pod skrzydłami Toyota Racing. Stara nazwa powraca do gry, a nowa nomenklatura obejmie póki co serię WEC i zespoły fabryczne (także kategorię GT3, gdzie pojawi się GR GT3. Z kolei Gazoo Racing skupi się na rajdach i na rozwoju aut homologacyjnych.
Gdyby więc doszło do hipotetycznej sytuacji, w której Toyota przejmuje zespół Haas (czego nie da się wykluczyć), to startowałby on pod skrzydłami Toyota Racing. Proste?

Zamykając więc temat, w dużym uproszczeniu: Gazoo Racing staje się odpowiednikiem BMW M i Mercedes-AMG. Różnicą jest to, że będą mieli znacznie większą autonomię działania.
A skoro o Toyota Racing mowa, to poznaliśmy ich nowy hypercar
W tym roku w serii WEC zobaczymy nowy samochód japońskiej marki. To Toyota TR010 HYBRID, czyli gruntownie przebudowany GR010. Japończycy zachowali dotychczasową architekturę. Napęd nadal bazuje na podwójnie doładowanym silniku V6 3.5 oraz silniku elektrycznym przy przedniej osi. Moc systemowa to niezmiennie regulaminowe 671 KM.
Nowy model ma gruntownie przeprojektowany pas przedni i tylny. Nawiązują one do Toyoty GR GT, ale mają także wpływ na aerodynamikę. Pozostałe zmiany (a tych ponoć jest bardzo dużo) pozostają tajemnicą marki.

Debiut nowego hipersamochodu odbędzie się podczas testów w dniach 22-23 marca na torze Lusail w Katarze. Tydzień później ruszy pierwszy wyścig Qatar 1812 km.


