Auta użytkowe wciąż mają priorytet. Ford Pro inwestuje w Europę, na rynek trafi dużo nowości
Nie tylko gama osobowych aut tej marki ma się zmienić w najbliższych latach. Ford Pro to koń pociągowy dla "błękitnego owalu" w Europie.
Samochody osobowe z reguły przyciągają najwięcej uwagi i to one są w świetle jupietrów. Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że Ford Pro od lat odpowiada za znaczną część zysków marki w Europie i jest jednym z liderów w segmencie aut użytkowych.
Amerykanie chcą wykorzystać tę pozycję i przygotowują kolejne modele dla Starego Kontynentu. Wśród nich znajdzie się nowy elektryczny dostawczak oraz wyjątkowo wytrzymała odmiana Rangera.
Ford Pro stawia na "transport ostatniej mili". Nowy Transit City ma być tani, powstaje z chińskim partnerem
Jednym z kluczowych projektów będzie nowy Transit City, czyli elektryczny model opracowany wspólnie z chińskim producentem JMC. To lekki dostawczak, stworzony głównie do pracy w mieście.
Nowy model trafi na drogi w trzech wersjach. Wersja L1H1 sprawdzi się przede wszystkim w zatłoczonych centrach miast, podczas gdy wariant L2H2 stawia na większą kubaturę przestrzeni ładunkowej. Ofertę uzupełnia wariant z kabiną i podwoziem, przeznaczony pod różnego rodzaju specjalistyczne zabudowy.
Podstawowa odmiana przewiezie trzy europalety i oferuje maksymalnie 1085 kg ładowności. Większa wersja pozwala załadować do 8,5 m3 towaru, a jej ładowność sięga 1275 kg. Największe możliwości daje wariant pod zabudowę, który może przewozić do 1600 kg.
Krótsza odmiana ma 4985 mm długości, a dłuższa 5285 mm. Szerokość wraz z lusterkami wynosi 2258 mm, a wysokość zależy od wersji i dochodzi do 2285 mm.
Przestrzeń transportową opracowano z myślą o codziennej pracy - i to ma być przewagą tego modelu
Maksymalna długość części ładunkowej wynosi 3070 mm, a odległość między nadkolami to 1300 mm. Dodatkowym atutem jest niski próg załadunku umieszczony na wysokości 560 mm.
Sercem tego modelu jest silnik elektryczny rozwijający 150 KM, który przekazuje moc na przednią oś. Ford podkreśla, że taki układ ma zapewniać spokojną, cichą pracę i stanowić alternatywę dla klasycznych jednostek wysokoprężnych wykorzystywanych w miejskiej dystrybucji.
Energię magazynuje akumulator LFP o pojemności 56 kWh. Producent wybrał tę technologię ze względu na większą odporność na częste cykle ładowania i intensywne użytkowanie.

Według homologacji zasięg wynosi do 254 km. Ford zwraca uwagę, że zdecydowana większość dostawczych modeli tej marki pokonuje każdego dnia znacznie krótsze dystanse, zwykle nieprzekraczające 110 km.
Ford Pro w budżetowym wydaniu. Transit City ma być tanią w użytkowaniu konstrukcją
Nowy Transit City obsługuje zarówno ładowanie prądem przemiennym, jak i szybkie ładowanie DC. Przy wykorzystaniu ładowarki AC o mocy 11 kW uzupełnienie energii od 10 do 100 proc. trwa 5,2 godziny. W przypadku ładowania prądem stałym maksymalna moc wynosi 67 kW, co pozwala zwiększyć poziom naładowania z 10 do 80 proc. w około 30 minut.
Krótki postój również może okazać się wystarczający. Producent deklaruje, że dziesięć minut przy ładowarce pozwala odzyskać około 50 km zasięgu. Zarządzanie procesem ładowania wspiera platforma Ford Pro Charging, umożliwiająca między innymi korzystanie z tańszych taryf energetycznych.
W wyposażeniu standardowym znajduje się podgrzewany fotel kierowcy, klimatyzacja oraz ogrzewanie
Takie rozwiązanie ma ograniczać zużycie energii, a jednocześnie poprawiać komfort osób, które często opuszczają i ponownie zajmują miejsce za kierownicą.
W wyposażeniu znalazł się również bezkluczykowy dostęp oraz centralny ekran o przekątnej 12,3 cala z obsługą Apple CarPlay i Android Auto. Ford wykorzystał także rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, które wspierają nawigację i codzienną eksploatację pojazdu.
Istotnym elementem nowego modelu są funkcje flotowe. Transit City może współpracować z systemem Ford Pro Telematics oraz innymi platformami do zarządzania flotą, umożliwiając monitorowanie pojazdów i analizę ich wykorzystania.
Na liście systemów wsparcia kierowcy znalazły się między innymi automatyczne hamowanie awaryjne, adaptacyjny tempomat, asystent utrzymania pasa ruchu, kamera cofania oraz czujniki parkowania z przodu i z tyłu.
Ford deklaruje, że samochód przeszedł testy odpowiadające ponad 240 tysiącom kilometrów eksploatacji, co według producenta odpowiada około dziesięciu latom intensywnej pracy
Szczególną uwagę poświęcono elementom najbardziej narażonym na zużycie, takim jak drzwi, fotel kierowcy czy podzespoły eksploatacyjne.
Układ wysokiego napięcia objęto gwarancją na 8 lat lub 160 tysięcy kilometrów. Producent podkreśla również dostępność rozbudowanej sieci obsługi w Europie, obejmującej około 800 punktów serwisowych i blisko 500 mobilnych jednostek serwisowych.
Do Europy wjedzie także Ford Ranger Super Duty. To pickup do zadań specjalnych
Drugą dużą nowością będzie Ford Ranger Super Duty. To specjalna wersja pick-upa opracowana z myślą o zadaniach, których standardowy pickup nie zrealizuje.
Ford kieruje ten model przede wszystkim do służb ratunkowych, wojska oraz firm działających w trudnych warunkach terenowych. Wśród potencjalnych odbiorców wymienia się również przedsiębiorstwa związane z gospodarką leśną i sektorem wydobywczym.

Najważniejsze są tutaj parametry użytkowe. Ranger Super Duty może holować przyczepy o masie do 4500 kg i przewozić ładunki ważące blisko 2000 kg. Ford przygotował również wzmocnione zawieszenie oraz dodatkowe osłony podwozia.
Ford Pro pozostaje filarem europejskiego biznesu
Producent nie ukrywa, że segment samochodów użytkowych odgrywa coraz większą rolę w jego europejskiej strategii. W czasie gdy marka odbudowuje pozycję wśród samochodów osobowych, Ford Pro zapewnia stabilne wyniki i generuje znaczną część przychodów.
Nie dziwię się, że Amerykanie kładą tak duży nacisk na ofertę pojazdów użytkowych. Ranger to niezmiennie numer 1 w segmencie pickupów, a Transit radzi sobie doskonale od lat. Poszerzenie tej oferty o dwa produkty skierowane do bardzo konkretnych odbiorców jest logiczną decyzją.