W tym Golfie będzie "alles klar, Herr Kommissar". Volkswagen znów gra w rytm muzyki
"Rock Me, 1.5 eTSI!"? Czemu nie - na rynek wjeżdża Volkswagen Golf, który ma nietypowy dopisek "Falco Edition".
Marka z Wolfsburga słynęła z różnych wariantów Golfa, inspirowanych legendarnymi zespołami. Warianty Pink Floyd i Bon Jovi przeszły do historii i były symbolem lat dziewięćdziesiątych. Teraz Volkswagen wraca do muzycznego Golfa. Jest jednak pewien haczyk
Na rynek trafi wersja Falco Edition. To samochód, który powstał jako hołd dla jednej z największych ikon austriackiej muzyki. Problem polega na tym, że jeśli chcesz go mieć, musisz wybrać się do Wiednia.
Volkswagen Golf, który gra w rytmie Falco. "Rock Me 1.5 eTSI!"
Falco oczywiście nie jest przypadkowym wyborem. To postać, która w Austrii ma status legendy. Zresztą był to świetny muzyk, który zyskał sławę także w innych europejskich krajach, a także w USA.

Volkswagen Golf Falco Edition ma nawiązywać do austriackiego artysty za sprawą wielu detali. Czarne dodatki, specjalne grafiki na słupkach i podpis artysty wyróżniają ten model. W środku też zaakcentowano unikalny charakter. Są tutaj specjalne oznaczenia i "dodatek specjalny".
Do auta lokalny dystrybutor Volkswagena dodaje specjalną skrzynkę. W środku znajdują się słuchawki Beats Studio Pro, winyl „Falco 3”, brelok i zestaw akcesoriów.
Do tego mówimy tutaj o bogato wyposażonym samochodzie. W standardzie znajdziecie światła LED Matrix, 18-calowe felgi i nagłośnienie Harman Kardon. Cena startuje z poziomu 32 990 euro.
Jest też jeszcze ciekawszy wariant. Na drogi wyjedzie też Volkswagen Golf GTI Falco Edition
Jeśli zwykła wersja wydaje się zbyt „normalna”, Volkswagen przygotował coś znacznie ciekawszego i szybszego rzecz jasna. Golf GTI Falco Edition to już zupełnie inna liga. Aż chce się tutaj włączyć utwór "Mutter, der Mann mit dem Koks ist da", który Falco wydał w 1995 roku pod pseudonimem.

Powstanie tylko 40 egzemplarzy. Każdy z nich dostaje czarny dach, 19-calowe felgi, pakiet Black Style i adaptacyjne zawieszenie DCC. Są też tutaj wyjątkowe detale. Na nadwoziu pojawił się podpis Falco na kapslach, a także numerowana plakietka „01/40” Ceny startują od 50 990 euro z bonusami, a katalogowo od 56 490 euro.
Chcesz taki samochód? Musisz wybrać się do Austrii
Oczywiście ta wersja nie będzie dostępna w Polsce. To dzieło austriackiego importera i takiego Golfa kupicie tylko w tym kraju. Miejsce premiery też nie jest przypadkowe - zorganizowano ją w wiedeńskim klubie U4, miejscu mocno związanym z Falco.


