Volkswagen twierdzi, że stracił swoją przewagę. Chodzi o prostotę

Volkswagen zmienia filozofię projektowania samochodów – do gry wracają przyciski, pokrętła i prosty design.

Co widzicie przed oczami, gdy słyszycie słowo Volkswagen? Dla nas jest to przede wszystkim prostota obsługi i ergonomia. O tych dwóch cechach można niestety mówić głównie w czasie przeszłym. Nowe modele stały się skomplikowane i "skomputeryzowane". I według szefa tej marki jest to bardzo duży problem, który trzeba rozwiązać.

Volkswagen wraca do korzeni. Koniec z formą, która "psuje funkcjonalność"

Przez lata Volkswagen budował swoją reputację na samochodach, które były łatwe w obsłudze, przewidywalne i dopracowane w codziennym użytkowaniu. Ostatnie lata to z kolei mocny skręt w stronę cyfrowego wnętrza, coraz trudniejszego w obsłudze.

Jak przyznaje Thomas Schäfer, dyrektor wykonawczy Volkswagena, wpływ na taką zmianę miały zarówno czynniki zewnętrzne, takie jak problemy z łańcuchami dostaw czy rosnąca konkurencja, jak i błędy wewnętrzne. Krótko mówiąc: podjęto wiele złych decyzji.

Volkswagen ID Polo przyciski

Firma zaczęła skupiać się na technologii i rozbudowanych funkcjach, zaniedbując to, co dla użytkownika najważniejsze. Mowa tutaj o wygodzie i intuicyjności obsługi. Efekt był widoczny szczególnie w nowych modelach elektrycznych oraz w najnowszym Golfie.

Teraz zmienia się cała filozofia tworzenia samochodów

Niemiecka marka uznała, że całkowicie zmieni sposób tworzenia samochodów. Wcześniej proces zaczynał się od długiej listy funkcji, które miały trafić do auta. Teraz punkt wyjścia stanowi kierowca i jego potrzeby.

Projektanci zaczynają od podstawowych pytań: po pierwsze, kto będzie korzystał z samochodu. Po drugie, w jaki sposób będzie go używał. To podejście ma sprawić, że nowe modele będą bardziej naturalne w obsłudze i lepiej dopasowane do codziennych sytuacji.

Wszyscy mają dość obsługi dotykowej

Jednym z największych problemów okazało się odejście od fizycznych przycisków. Volkswagen, inspirując się światem smartfonów, postawił na dotykowe panele i suwaki, które miały uprościć design wnętrza.

W praktyce przyniosło to odwrotny efekt. Obsługa stała się mniej intuicyjna, a kierowcy musieli odrywać wzrok od drogi, aby wykonać podstawowe czynności. Według władz Volkswagena były to błędne decyzje (także zarządu), które teraz trzeba naprawić.

Powrót do klikania? Bardzo proszę!

Przede wszystkim czeka nas powrót do fizycznych przycisków. W nowych modelach pojawią się one na kierownicy i na desce rozdzielczej. Zobaczymy też pokrętła do sterowania głośnością oraz tradycyjne przełączniki do obsługi kluczowych funkcji, takich jak klimatyzacja.

Zmieni się także sposób sterowania szybami, który wróci do bardziej oczywistej formy z czterema oddzielnymi przyciskami. Ekrany pozostaną ważnym elementem wnętrza, jednak ich obsługa ma być prostsza i bardziej logiczna.

Za wygląd nowych modeli odpowiada zespół pod kierownictwem Andreasa Mindta. Projektanci działają według trzech zasad: stabilności, „sympatyczności” i unikalnego charakteru.

Samochody mają wyglądać bardziej przyjaźnie i jednocześnie oferować rozwiązania, które są funkcjonalne w codziennym użytkowaniu. Detale, takie jak klamki czy elementy sterowania, mają być zaprojektowane z myślą o wygodzie, a nie tylko o efekcie wizualnym.