Geely może mieć asa w rękawie. To tani sedan, który jest elektrykiem i hybrydą plug-in
Występuje jako hybryda plug-in i elektryk, a największym atutem jest tutaj bardzo niska cena. Czy Geely Galaxy A7 znalazłoby też amatorów w Europie? Zdecydowanie.
Geely Starray EM-i próbuje kusić atrakcyjną ceną i dobrym wyposażeniem. Poza tym modelem, Geely w Polsce ma tylko jeden produkt: elektrycznego crossovera EX5. Chiński producent planuje rozszerzenie oferty, niemniej póki co idzie im to dość opornie. Tymczasem w Chinach debiutują kolejne modele, które mogłyby sprawdzić się w Europie - a jednym z nich jest bez wątpienia Geely Galaxy A7.
Pamiętajcie - Polska to kraj, w którym wciąż sprzedają się sedany. Może nie są to hurtowe liczby, niemniej chętnych na takie samochody jest jeszcze całkiem sporo. A tutaj, gdyby udało się zachować bardzo atrakcyjną cenę, dostalibyśmy ciekawy model z dwoma różnymi napędami, do różnych zastosowań.
Największą zaletą Geely Galaxy A7 jest wybór napędów. Może to być hybryda plug-in lub elektryk
Hybryda plug-in korzysta z jednostki napędowej 1.5 i generuje systemowo 236 KM. Moc trafia na przednie koła. Akumulator ma 18,4 kWh pojemności, a zasięg na jednym ładowaniu to około 100 kilometrów. Nie jest to więc zły wynik.

Geely ma tutaj jednak asa w rękawie, gdyż w ofercie jest także wariant z akumulatorem o pojemności 28,3 kWh. Tutaj na prądzie można pokonać w teorii nawet 200 kilometrów. W takim samochodzie byłby to naprawdę świetny wynik.
Wersja elektryczna ma z kolei dość "skromny" napęd, ale ma nadrabiać wydajnością. Akumulator oferuje 58 kWh pojemności, a silnik elektryczny generuje 216 KM. Geely twierdzi, że Galaxy A7 zużywa tylko nieco ponad 11 kWh prądu na 100 kilometrów, co realnie przełoży się na ponad 500 kilometrów zasięgu.
Prawda jest jednak taka, że nawet 350 kilometrów byłoby akceptowalnym wynikiem przy niskiej cenie. Wówczas byłby to samochód idealnie stworzony do pracy na taksówce, gdzie liczy się wydajność w mieście. Szybkie ładowanie zapewnia z kolei krótki czas postoju przy ładowarce.
W Chinach ten samochód kosztuje nieco ponad 50 000 złotych, w przeliczeniu na złotówki. Oczywiście taka kwota jest nieosiągalna w Polsce, niemniej miesząc się w 120 000 złotych byłby to model, który mógłby zainteresować odbiorców. Hybryda jest nieco droższa - kosztuje w Chinach w przeliczeniu około 63 000 złotych.


