Volkswagen uspokaja. Golf GTI oraz R jeszcze długo będą spalinowe
Dobre wiadomości dla miłośników niemieckich hothatchy. Golf GTI oraz R według Volkswagena mają jeszcze długą, spalinową przyszłość przed sobą.
Choć Volkswagen jeszcze niedawno aktywnie opowiadał o nowych GTI z napędem elektrycznym, jednocześnie uspokaja na łamach brytyjskiej prasy. Ustami Sebastiana Willmanna z działu dynamiki jazdy i podwozia przekazuje, że Golf GTI oraz R jeszcze długo mogą być napędzane silnikiem spalinowym. Co ważne, trwają pracę nad aktualizacją obecnej jednostki EA888.
Volkswagen Golf GTI oraz R pozostaną spalinowymi 2.0
Według Volkswagena, dwulitrowa, czterocylindrowa jednostka z turbodoładowaniem jest tak przystosowana, że jest w stanie spełniać normę Euro 7. Jest to ponoć trudne, a silnik będzie wymagał pewnych aktualizacji, ale Willmann zapewnia, że koncern pracuje nad tym, aby ten, napędzający sporo aut w koncernie silnik był zgodny z nadchodzącymi normami emisji. Z jednej strony, możemy spodziewać się złagodzenia charakteru, ale być może w zamian dostaniemy nieco więcej mocy. Nieoficjalnie mówi się, że nowy Golf R mógłby przekroczyć 330 KM i zbliżyć się do hothatchy segmentu premium. Golf GTI z kolei, jak wiemy, może mieć znacznie więcej koni bez strat dla przyczepności, dlatego nie boimy się o tę odmianę. Obchodzący w tym roku 50-lecie samochód otrzyma limitowaną serię, przekraczającą 300 KM.

Według planów niemieckiego giganta, Dwulitrowe silniki serii EA888 będą napędzać auta grupy Volkswagena jeszcze w następnej dekadzie. Możemy więc być spokojni, że 2.0 TSI będzie znaczkiem, który zobaczymy jeszcze za około 10 lat.
To świetna wiadomość. Dobrze też świadczy to o koncernie, że silnik jest aż tak bardzo rozwojowy. Zadebiutował już ładnych parę lat temu i wciąż ma potencjał. Ta dwulitrówka w pierwszej odmianie pojawiła się w 2007 roku i od tego czasu jest podstawą napędu dla usportowionych Volkswagenów. Obecnie na rynku jest czwarta generacja tego silnika, a nowe modele pewnie skorzystają już z piątej.
Na prace VW nie ma wiele czasu. Norma Euro7 wejdzie w życie w listopadzie, więc koncern tak naprawdę powinien już szykować do debiutu. Być może stąd deklaracja Willmanna. Oni już wiedzą, że mają nową wersję dwulitrowego, doładowanego silnika spalinowego do Golfa GTI.