Włosi chcą karać za każdy przekroczony kilometr na godzinę. Im wolniej, tym... taniej
Włosi chcą gruntownie zmienić sposób karania kierowców za przekroczenie prędkości. W nowym systemie znaczenie ma mieć każdy kilometr na godzinę ponad obowiązujący limit. Jednocześnie mandaty we Włoszech będą... tańsze - w pewnym sensie.
Wszystko wskazuje na to, że mandaty we Włoszech mogą się mocno zmienić. Jak? Wyobraźcie sobie prostą sytuację. Jedziecie włoską autostradą, na której obowiązuje ograniczenie do 130 km/h. Zamiast przepisowych 130 km/h na liczniku pojawia się 170 km/h. Dzisiaj takie wykroczenie wpada do jednego z określonych prawem przedziałów. W przyszłości rachunek może być znacznie prostszy. Każdy kilometr na godzinę ponad limit będzie miał swoją cenę.
Przy przekroczeniu o 40 km/h mandat wyniósłby 400 euro. Jazda z prędkością 150 km/h oznaczałaby 200 euro kary, a jadąc 140 km/h zapłacilibyście 100 euro. To jeden z pomysłów, które znalazły się w projekcie zmian włoskiego Kodeksu Drogowego.
Mandaty we Włoszech mogą się mocno zmienić. 1 km/h = 10 euro
Obecny system opiera się na standardowych "widełkach". Kierowca przekraczający dopuszczalną prędkość o mniej niż 10 km/h płaci od 42 do 173 euro. Przy przekroczeniu od 10 do 40 km/h kara wynosi od 173 do 695 euro i dochodzą do niej trzy punkty karne.
Kolejny próg obejmuje przekroczenie o 40-60 km/h. Tutaj mandat we Włoszech, zgodny z obecnym taryfikatorem, wynosi od 544 do 2174 euro. Prowadzący dodatkowo zyskuje sześć punktów karnych, a prawo jazdy być zawieszone na okres od jednego do trzech miesięcy. Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 60 km/h oznacza od 847 do 3389 euro mandatu, 10 punktów karnych oraz utratę prawa jazdy na okres od sześciu miesięcy do roku.

Projekt przygotowywanych zmian zakłada odejście od takiego sposobu naliczania kar. Na autostradach każdy kilometr na godzinę ponad ograniczenie miałby kosztować 10 euro
140 km/h to 100 euro, 165 km/h już 350 euro
Nowy sposób naliczania mandatów jest szczególnie czytelny i zrozumiały właśnie na autostradzie. Kierowca jadący 140 km/h przy ograniczeniu do 130 km/h zapłaciłby 100 euro. Przy 150 km/h byłoby to 200 euro, a przy 165 km/h już 350 euro. Przy 180 km/h różnica względem ograniczenia wynosi 50 km/h. Sam mandat liczony według proponowanej stawki osiągnąłby więc 500 euro.
Do tego dochodzą punkty karne. W przykładzie przedstawionym w projekcie jazda 160 km/h przy ograniczeniu do 130 km/h oznaczałaby 300 euro mandatu i cztery punkty karne.
W mieście pojawia się dodatkowy próg
Nieco inaczej system ma działać na drogach z niższymi ograniczeniami. W przypadku przekroczenia limitu o maksymalnie 20 km/h każdy dodatkowy kilometr na godzinę ma kosztować 5 euro.
Przy typowym ograniczeniu do 50 km/h, jazda 55 km/h oznaczałaby więc 25 euro mandatu. Przy 65 km/h kara wzrosłaby do 75 euro. Za jazdę 70 km/h kierowca zapłaciłby 100 euro.
Po przekroczeniu limitu o więcej niż 20 km/h stawka ma wzrosnąć do 10 euro za każdy kilometr na godzinę ponad obowiązujące ograniczenie. Przy 75 km/h w strefie z limitem 50 km/h mandat wyniósłby więc 250 euro. Obecnie minimalna kara za takie przekroczenie wynosi 173 euro.
Oznacza to, że niewielkie przekroczenia mogą być karane łagodniej niż obecnie. Różnica rośnie jednak wraz z prędkością, gdzie znikają obecne widełki. Wysokość mandatu tym samym zależy bezpośrednio od tego, o ile przekroczył dopuszczalną prędkość.
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?
Zmiany są obecnie na etapie projektu. Nad nowymi przepisami pracują włoskie ministerstwa spraw wewnętrznych i transportu. Konsultacje publiczne mają potrwać do 13 września 2026 roku, a zatwierdzenie ostatecznego tekstu zaplanowano do 14 października.
Reforma, co ciekawe, nie ogranicza się do mandatów za prędkość. W projekcie znalazły się również zmiany dotyczące zawieszania prawa jazdy, szybszych procedur karania kierowców i cyfrowych dokumentów.
Zaostrzone mają zostać zasady dotyczące początkujących kierowców oraz osób wielokrotnie łamiących przepisy. Włosi rozważają także możliwość uzyskania prawa jazdy w wieku 17 lat, połączoną z obowiązkową jazdą z opiekunem, oraz rozszerzenie elektronicznych kontroli na drogach.
Nowe mandaty we Włoszech. W przepisach nie widzę tylko jednej rzeczy: błędu pomiarowego
Oczywistym jest to, że przy ograniczeniu prędkości do 130 km/h nikt nie wlepi mandatu za jazdę 131 km/h, tak jak i przy 51 km/h w mieście (na 50-ce). Projekt nie uwzględnia jednak kwestii błędu pomiarowego i przedziału, który będzie objęty jakimś zakresem tolerancji.
Jestem ciekaw dokąd to zabrnie - i jak przełoży się na finalne brzmienie nowych regulacji.