Zapłacisz ponad 70 000 złotych i zapomnisz o szczotach. Nowe BMW Serii 7 wymaga królewskiej pielęgnacji
Płacisz ponad 70 000 złotych i dostajesz absolutny zakaz jeżdżenia na szczoty. Nowe BMW Serii 7 wprowadza wyjątkowe malowanie, ale wymaga ono starannej pielęgnacji.
- W nowym BMW Serii 7 debiutuje specjalnie malowanie w dwóch kolorach
- Jest ono wykonywane ręcznie i pochłania bardzo dużo roboczogodzin w czasie produkcji
- Cena zaskakuje, podobnie jak i zasady pielęgnacji
Jeśli nowe BMW Serii 7 chcielibyście mieć w wyjątkowym dwukolorowym malowaniu, to przygotujcie portfel i telefon do detailera. Flagowy model marki z Monachium zyskał nowy rodzaj lakieru, gdzie dwa odcienie łączą się w połowie samochodu. Teoretycznie nie jest to "nowość", ale tutaj całkowicie zmieniono technologię i sposób lakierowania.
Przede wszystkim cały proces pochłania 75 godzin i wymaga udziału dwudziestu starannie wykwalifikowanych pracowników. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: lakier kładą ręcznie, a taka zmiana pozwala na pomalowanie samochodu w dowolny sposób. Tym samym można połączyć matowy i błyszczący lakier, w dowolnej kombinacji góra-dół.
Polskie ceny jeszcze nie są znane, ale nowe BMW Serii 7 w innych krajach ma już tę pozycję w cenniku
I na przykład we Włoszech taka przyjemność kosztuje "jedyne" 16 000 euro, czyli blisko 70 000 złotych. Do tego wraz z tym zakupem pojawiają się specjalne ograniczenia i wymagania.
Przede wszystkim BMW oferuje do samochodu specjalny zestaw do pielęgnacji lakieru. Jest też absolutny zakaz korzystania ze "szczot", co nie powinno dziwić. Jedna wizyta na takiej myjni oznaczałaby zniszczony i porysowany lakier, zwłaszcza ten matowy.

Tym samym osoby, które zamówią taki samochód, powinny zapisać pod ręką numer do dobrej myjni i detailera. Folia PPF, odpowiednia powłoka i regularna konserwacja to absolutna podstawa w tym samochodzie.
Lakier Dual-Finish opracowywano przez ponad 2,5 roku
BMW w tym czasie przetestowało wiele rozwiązań, które pozwoliły na opracowanie finalnej wersji procesu lakierowania. Przygotowano tutaj aż 12 różnych etapów, pochłaniających wspomniane 75 godzin pracy. Jest to więc bardzo żmudny, ale i ciekawy proces, który pozwala na stworzenie nietypowej kompletacji flagowej limuzyny bawarskiej marki.
Nowe BMW Serii 7 będzie oficjalnie dostępne z takim malowaniem od listopada tego roku. W najbliższych dniach powinniśmy poznać kompletny polski cennik odświeżonej wersji. Pojawi się tutaj wiele ciekawych zmian, które docenią klienci.
Przede wszystkim BMW rozbudowuje gamę jednostek napędowych
Kluczową nowością jest debiut wersji 740, czyli podstawowej benzynowej odmiany z 3-litrową rzędową szóstką. Jest ona wspierana wyłącznie układem miękkiej hybrydy i generuje 400 KM.
Wzmocniono także diesla do poziomu 313 KM (z 299 KM), a także dopracowano hybrydy plug-in. Tu przede wszystkim skupiono się na wydajności trybu elektrycznego i na optymalizacji zużycia paliwa.
Najważniejszą dla wielu osób nowiną jest to, że silnik V8 wraca pod maskę Serii 7. Brak takiej jednostki był dużą wadą w oczach klientów. Tu najprawdopodobniej zobaczymy 4,4-litrową jednostkę w około 600-konnym wydaniu.


