Zapomnij o Tesli. Skoda Enyaq po liftingu ma bardzo dobre ceny
Czesi przesuwają pionek na planszy - i może to być ich gambit. Skoda Enyaq 2025 jest dużo tańsza. Ceny mogą zrobić zamieszanie.
Czesi nie tylko odświeżyli swojego elektryka, ale przede wszystkim mocno obniżyli jego ceny. I jest to ruch, który może być strzałem w dziesiątkę. Dostajemy tutaj kombinację praktyczności, wydajności i dobrej dynamiki w naprawdę sensownych pieniądzach. Ile kosztuje Skoda Enyaq 2025 i co oferuje? Sprawdzamy to.
Skoda Enyaq 2025. Co oferuje, ile kosztuje?
Na rynku niezmiennie znajdziemy standardowe wydanie tego modelu oraz wariant coupe, o dynamiczniejszej linii nadwozia. Oferta opiera się na dwóch wariantach - 60 i 85. Ten pierwszy ma baterię o pojemności 58 kWh netto, zaś drugi oferuje 77 kWh netto do wykorzystania. Co więcej, w wersji 85 dostępny jest też napęd na cztery koła.
Cennik otwiera Skoda Enyaq 60, która ma 204 KM, przyspiesza do setki w 8,1 sekundy i zapewnia maksymalnie 434 kilometry zasięgu według normy WLTP. Taki model kosztuje 189 900 złotych.
Bardzo atrakcyjna jest jednak wersja z większym akumulatorem, oferującym 77 kWh pojemności netto. Tutaj dostajemy 285 KM, co oznacza sprint do setki w 6,7 sekundy. Zasięg maksymalny według normy WLTP to 580 kilometrów. Skoda Enyaq 85 kosztuje wyjściowo 209 900 złotych.
Jeśli chcecie mieć napęd na cztery koła, to także nie musicie obawiać się kosztów. Model 85x wyceniono na 222 100 złotych, a wersję Sportline z tym napędem na 224 450 złotych.
Skoda Enyaq Coupe jest nieco droższa
Dynamiczniej narysowana wersja Enyaqa występuje tylko z lepszymi napędami i ma bogatsze wyposażenie standardowe. Tutaj cennik otwiera kwota 221 650 złotych za model 85. Wariant 85x wyceniono na 233 850 złotych, a 85 Sportline na 236 200 złotych.
Jakby więc nie patrzeć, Enyaq wszedł na terytorium Tesli Model Y
Różnice w cenach nie są duże. Wersja 60 jest dużo tańsza od bazowego Modelu Y, ale ma też mniejszy zasięg. Z kolei wariant 85 kosztuje tylko o 5 000 złotych więcej. Przy wersji 85x Skoda zyskuje przewagę, niemniej jest wolniejsza. Osiągi to jednak nie wszystko.
Czy w dobie kontrowersji związanych z Teslą i Elonem Muskiem, Czesi mogą liczyć na poprawę swojej pozycji na rynku? To nie jest wykluczone. Warto więc obserwować wyniki sprzedaży w momencie, w którym pierwsze auta trafi do klientów.