Zrób sobie "siódemę". Wystarczy diaks, szpachla i garść elementów

Jak wejść w posiadanie nowej "siódemki", mając w garażu 15-letnie wydanie tego samochodu? Odpowiedź jest bardzo prosta: potrzebujecie diaksa, dużo szpachli i garść gotowych elementów. Potem pozostaje to wszystko polakierować i gotowe - nowe BMW Serii 7 jest już Wasze. Tak jakby...

Nowe BMW Serii 7 nie jest tanim samochodem. Mając jednak odrobinę chęci i samozaparcia można je "zrobić" niższym kosztem. Potrzebny jest jedynie odpowiedni dawca. BMW F01, czyli "siódemka" z końcówki pierwszej dekady lat dwutysięcznych, może być sensownym punktem wyjścia, aczkolwiek idealnych efektów nie oczekujcie.

A tak na serio: nie wiemy na co komu takie modyfikacje, ale na język nasuwa się krótkie podsumowanie. Może i efekt końcowy nie jest dobry, ale za to trzeba za to zapłacić sporo pieniędzy. Czego jednak się nie robi dla szpanu.

Tak, to jest BMW Serii 7 F01, które przerobiono na G70-kę

Ten projekt powstał w Indiach, aczkolwiek nie jest odosobnionym przypadkiem. W różnych krajach, głównie tych "uboższych" wyrastają firmy, które specjalizują się w przerabianiu aut. Już kilka miesięcy temu pokazywaliśmy Wam BMW Serii 5 F10, które stało się G60-ką. Tutaj wybrano podobny kierunek zmian.

Przerobienie F01-ki na G70 nie jest łatwe. Te auta dzieli wszystko - od proporcji nadwozia, aż po wymiary. Zestaw, który trzeba tutaj "przeszczepić" wymaga też solidnego pocięcia nadwozia i dopasowania całkowicie nowych pod kątem kształtu elementów.

BMW Serii 7 G70 F01

Co więcej - spasowanie nowego przodu i tyłu jest dalekie od idealnego, gdyż średnio pokrywa się z przetłoczeniami linii bocznej. Oryginalne G70 jest nie tylko dość wysokie, ale także "płaskie" z boku.

Ale czego nie robi się dla szpanu?

Tak w skrócie można opisać ideę przeróbek starych aut na nowe. Sam w Warszawie widziałem BMW Serii 5 F10, które przebudowano na G30-kę. Nie wygląda to dobrze, a do tego sprawia, że odsprzedaż auta będzie ogromnym wyzwaniem. Cóż, jak widać niektórym to nie przeszkadza.

A powiedzmy sobie szczerze. F01 może i nie było najbardziej udanym modelem BMW (zwłaszcza pod kątem niezawodności), ale miało naprawdę ciekawy charakter. Szczerze mówiąc lepiej byłoby doinwestować z poprawienie oryginału, niż wydawać majątek na stworzenie fałszywej G70-ki. Wszyscy jednak wiemy, że nic bardziej nie wkurza "somsiadów", niż całkowicie nowy samochód pod domem.

Źródło: Autokrafte (YouTube)