Dwa modele Audi zniknęły z rynku. Zastąpi je nowy samochód, z wtyczką zamiast silnika TFSI
Koniec produkcji najmniejszych modeli Audi stał się rzeczywistością. Niemiecka marka rezygnuje z A1 i Q2, ale ma dla nich następcę. Ten jednak będzie zupełnie innym samochodem. Mowa tutaj o elektrycznym kompakcie, o bardzo specyficznej sylwetce nadwozia, z napędem na tylne koła. Przywróci on do życia nieużywaną od wielu lat nazwę.
Marka z Ingolstadt żegna się ze swoimi maluchami. Koniec produkcji Audi A1 i Q2 stał się rzeczywistością. Zapowiadano to od wielu lat, aczkolwiek dopiero teraz światło zgasło w fabrykach, w których powstawały te samochody. Wiele osób twierdziło, że te modele nigdy nie odniosą sukcesu. Tymczasem A1 miało dwie generacje i cieszyło się bardzo dużym uznaniem. Q2 następcy nie zyskało, ale przez lata notowało bardzo dobre wyniki sprzedaży.
Teraz jednak przyszedł czas na zmiany. Obydwa samochody zastąpi pośrednio nowe Audi, które będzie absolutną rewolucją. Przede wszystkim po latach do gry powróci nazwa, która kojarzyła się w tej marce z oszczędnością i wydajnością. Sylwetka też będzie dość zaskakująca. Nie zobaczymy w nim także silników TFSI - miejsce jednostki spalinowej zajmie napęd elektryczny.
Koniec produkcji Audi A1 i Q2. Niemiecka marka zmienia strategię, stawia na nowy model
Audi A1 trafiło na rynek w 2010 roku i bazowało na Volkswagenie Polo. Mały miejski samochód był odważnym pomysłem, gdyż żadna konkurencyjna marka z segmentu premium nie oferowała tak małego produktu. Jak się jednak okazało był to strzał w dziesiątkę. Odważny i bardzo ciekawy wygląd pierwszej generacji sprawił, że wiele osób wolało dopłacić do czterech pierścieni na grillu.

Niemcy potrafili także solidnie "doprawić" ten samochód. Na drogi wyjechało Audi S1, a wcześniej A1 Quattro, czyli wyjątkowe wersje sportowe tego malucha. Oferowały nie tylko kapitalne osiągi i świetne właściwości jezdne, ale przede wszystkim miały też unikalny zadziorny charakter.
To właśnie te cechy sprawiły, że S1 jest rozchwytywane przez wiele osób, a A1 Quattro kosztuje krocie. Tu warto przypomnieć, że wyprodukowano tylko 333 auta w tej wersji.
Audi A1 powstało znacznie więcej, blisko 1,4 miliona egzemplarzy - koniec produkcji sprawił, że brakło dosłownie kilku miesięcy, aby przebić tę liczbę.
Małe Audi Q2 było najstarszym produktem w gamie marki. Nie oznacza to, że było złe
Kuzyn Volkswagena T-Roca mieszał wiele elementów. Kokpit w tym samochodzie pochodził z poprzedniej generacji Audi A3, a nadwozie stanowiło nietypowy miks różnych pomysłów, odróżniających ten samochód od pozostałych modeli marki.
Choć Q2 teoretycznie było bardzo blisko Q3, to zgrabne rozróżnienie tych modeli sprawiło, że obydwa auta nie rywalizowały ze sobą. Przede wszystkim Audi Q2 miało gorsze materiały wykończeniowe, skromniejsze wyposażenie i mniejszą gamę jednostek napędowych. Jednak i tutaj nie zabrakło wersji SQ2, nigdy nie oferowanej w Polsce, która potrafiła dać dużo emocji.
Mały crossover Audi był w pewnym sensie nieco większym i praktyczniejszym odpowiednikiem pięciodrzwiowego Audi A1. Jeśli ktoś nie dysponował ogromnym budżetem, a chciał jeździć samochodem z czterema ringami, to była to propozycja idealna.
Koniec produkcji Audi A1 i Q2 daje przestrzeń na nowy model. To Audi A2 E-Tron
Producent z Ingolstadt, dość niespodziewanie zresztą, opracował całkowicie nowy "mały" model. Audi A2 E-Tron będzie najmniejszym i najtańszym elektrykiem w gamie, pozycjonowanym teoretycznie nieco poniżej Audi A3.

Punktem wyjścia dla tej konstrukcji jest platforma MEB+, którą wykorzystuje między innymi nowy Volkswagen ID.3 Neo, czyli Audi Q4 E-Tron po liftingu. A2 będzie jednak spokrewnione dużo bardziej z ID.3, co zdradza chociażby sylwetka nadwozia.
Charakterystyczna bryła stanie się domeną tego samochodu. Audi chce, aby pojawiły się tutaj nawiązania do oryginalnego A2 sprzed lat, co przy takich proporcjach nadwozia jest nawet możliwe do zrealizowania. Wnętrze, według moich informacji, będzie zaś niemal identyczne jak to, które znacie z odświeżonego Audi Q4 E-Tron.
Nowe Audi A2 zadebiutuje jesienią, potencjalnie podczas targów w Paryżu. Niemcy już pokazali pierwszy oficjalny zwiastun, a samochody testowe przechodzą intensywną weryfikację w najróżniejszych zakątkach Europy.


