Audi Nuvolari, ale to inne. Ta nazwa pojawiła się już 23 lata temu
Nowe Audi Nuvolari rozbiło bank, zwłaszcza w konekście ostatnich premier w markach premium. Ale to nie pierwszy raz, kiedy marka używa nazwiska słynnego kierowcy.
Legendarny kierowca Tazio Nuvolari z Audi (a w zasadzie z Auto Union) związany był tylko przez rok. Ale to właśnie marka z Ingolstadt nazwała jego imieniem najnowszy hipersamochód. Limitowanego "następcę R8", korzystającego z 1001-konnego V8 pożyczonego z Lamborghini. Ale to nie pierwszy raz, kiedy marka zaprezentowała Audi Nuvolari.
Obydwa auta dzielą 23 lata i koncepcja. Łączy je tylko kolor.
Audi Nuvolari zwiastowało nowe coupe w gamie
W latach 90. i na początku 2000 Audi miało naprawdę kilka spektakularnych aut koncepcyjnych, takich jak Avus, Quattro Spyder, Avantissimo, czy Rosemeyer, również nazwany od słynnego kierowcy sprzed II Wojny Światowej. Część z nich była platformami technologicznymi, a część zapowiedzią nowych technologii i języków stylistycznych.
Do takich należało też Audi Nuvolari Quattro, które pokazano w 2003 roku.

Był to jeden z trzech (!) prototypów pokazanych podczas targów w Genewie. Poza Nuvolari pojawiło się jeszcze Pikes Peak, zwiastujące nadchodzące Q7 oraz Audi Le Mans Quattro, które finalnie trafiło do produkcji jako R8.
Czyli nawiązania między Nuvolari, R8, a Nuvolari nie ma.
"Stare" Nuvolari również było coupe, ale o zupełnie innych liniach. Było to duże auto z silnikiem z przodu oraz o czterech miejscach. Można powiedzieć, że było coupe, którego Audi nigdy nie miało, czyli konkurencją dla S Coupe w Mercedesie.
Wizualnie miało kilka nawiązań do TT, tylne lampy z kolei niedługo pojawiły się w A4 generacji B7. Samo auto było jednym z pierwszych, w których zastosowano powszechne dziś oświetlenie LED. A ogół linii kilka lat później stał się pierwszą generacją Audi A5.

Można więc powiedzieć, że Audi Nuvolari było zwiastunem zmian w klasie średniej niemieckiego producenta. Tyle, że silnik zupełnie na to nie wskazywał.
Koncepcyjne coupe Niemcy wyposażyli bowiem w swoją najnowszą jednostkę, czyli pięciolitrowe V10 FSI. Z dwiema turbosprężarkami. Osiągało 600 KM, a w seryjnej odmianie trafiło do modeli RS6 i S8 dopiero kilka lat później.
Nowy model jest rewolucyjny stylistycznie i również zapowiada (po prototypowym Concept C) kierunek stylistyki nowych modeli. Ale technicznie jest już "Z odsysku". Ale i tak to na pewno premiera tej wiosny.


