BMW M2 sprawdzi się też zimą. W nazwie ląduje magiczne słowo "xDrive"
BMW M2 dostaje dopisek xDrive. Oznacza to lepszą trakcję, poprawione osiągi i większy komfort użytkowania.
Debiut tej wersji był raczej kiepsko ukrywaną tajemnicą - informacje o takim wariancie wyciekły do sieci już kilka miesięcy temu. BMW M2 dostaje dopisek xDrive w nazwie. Wariant z napędem na cztery koła zachowuje dotychczasową moc, ale oferuje lepszą trakcję, a tym samym poprawione osiągi.
BMW M2 z napędem xDrive to nowość. Ale samo rozwiązanie doskonale znacie
Pod maską nowego BMW M2 xDrive pracuje dobrze znana jednostka S58. To trzylitrowy, rzędowy silnik sześciocylindrowy z podwójnym doładowaniem. Kierowca ma do dyspozycji 480 KM, dostępne przy 6250 obr./min oraz 601 Nm momentu obrotowego dostępnego w szerokim zakresie od 2700 do 5620 obr./min.
Ciekawostka: BMW nie zdecydowało się jeszcze na zastosowanie najnowszej wersji silnika S58 wyposażonej w system M Ignite. Zmodernizowana jednostka ma zadebiutować pod koniec roku. Wykorzystuje ona zapłon z komorą wstępną, który ogranicza zużycie paliwa przy wysokich obrotach, a jednocześnie pomaga spełnić wymagania normy Euro 7 bez utraty osiągów.
Napęd xDrive jest doskonale znany z M3 i M4. Tu nie wprowadzono żadnych zmian
Nowe BMW M2 korzysta z układu M xDrive znanego już z większych modeli M3 i M4. W normalnych warunkach samochód przenosi więcej mocy na tylne koła. Przednie koła dołączają się wtedy, gdy system wykryje potrzebę poprawy trakcji.

Za rozdział momentu obrotowego odpowiada elektronicznie sterowane sprzęgło wielopłytkowe. Układ współpracuje również z dedykowanym sterownikiem ograniczającym poślizg, który reaguje szybciej niż klasyczny system DSC. Standardowym wyposażeniem pozostaje aktywny mechanizm różnicowy Active M Differential.
Oczywiście wciąż można wybrać tryb tylnonapędowy
BMW nie zapomniało o kierowcach, którzy cenią charakter napędu na tylne koła. W menu M Setup można wybrać tryb pracy, w którym napęd trafia wyłącznie na tylną oś.
Producent pozostawił także możliwość całkowitego wyłączenia systemu DSC. Dzięki temu M2 xDrive może zachowywać się bardzo podobnie do klasycznej odmiany z napędem na tył.
Automat jest standardem i jedyną dostępną opcją
W przeciwieństwie do tylnonapędowego M2, nowa odmiana xDrive nie będzie dostępna z manualną skrzynią biegów. BMW przewidziało wyłącznie ośmiobiegową automatyczną przekładnię M Steptronic, która współpracuje z napędem na cztery koła.
Są też tutaj lekkie zmiany wizualne
Przy okazji debiutu nowej odmiany producent przygotował również zmiany w gamie kolorystycznej. Klienci otrzymają do wyboru osiem lakierów nadwozia, w tym pięć metalizowanych i trzy niemetalizowane. Po raz pierwszy w ofercie modelu M2 pojawi się także lakier BMW Individual Borusan Turkish Blue, który dotychczas nie był dostępny w tym modelu.
Osiągi M2 z napędem xDrive są dużo lepsze
Dzięki lepszej trakcji BMW M2 xDrive przyspiesza od 0 do 100 km/h w około 3,8 sekundy. Sprint do 200 km/h zajmuje 12,8 sekundy. Nowa wersja jest tym samym o około 0,3 sekundy szybsza w przyspieszeniu do 100 km/h od odmiany z napędem wyłącznie na tylne koła.

Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 250 km/h. Po dokupieniu pakietu M Driver's Package limit wzrasta do 285 km/h.
Produkcja ruszy jeszcze w tym roku
Produkcja BMW M2 xDrive rozpocznie się w sierpniu. Ten model wyjedzie z zakładu BMW w San Luis Potosi w Meksyku, gdzie obecnie produkowane są wszystkie wersje M2.
Jakby nie patrzeć wprowadzenie takiej wersji zdaje się być rozsądnym ruchem. Uzupełnienie oferty o wariant xDrive to czysta formalność z konstrukcyjnego punktu widzenia. Klienci marki dostają zaś większy wybór, a to zawsze się ceni.


