BMW nie boi się kontrowersji. Odświeżona Seria 7 będzie jeszcze bardziej polaryzująca

Design "Neue Klasse" był tutaj inspiracją, ale największy model tej marki zachowa indywidualny charakter. BMW Serii 7 przejdzie duży lifting.

Marka z Monachium szykuje się na festiwal premier. W tym roku zobaczymy wiele nowości, w tym BMW i3 (elektryczną Serię 3), odświeżoną Serię 5, nowe X5, czy spalinową Serię 3 nowej generacji. W tym gronie pojawi się też flagowiec w postaci BMW Serii 7. Nie mówimy tutaj o nowej generacji, a o głębokim liftingu dotychczasowego modelu. I co jak co, ale Mercedes Klasy S może lekko drżeć ze strachu.

Powód jest prosty: BMW Serii 7 zrzuciło "eskę" z tronu. Limuzyna ze Stuttgartu musiała ustąpić miejsca "siódemce". Nowa wersja po liftingu miała pomóc odzyskać kluczową pozycję, niemniej Seria 7 także zyska wiele zmian.

Przede wszystkim BMW Serii 7 zyska dużo bardziej minimalistyczny wygląd

Obecna generacja tego samochodu już się opatrzyła, a niektórym nawet wpadła w oko. Ja zaliczam się do tej wąskiej grupy – uważam, że Seria 7 wygląda doskonale. Co więc BMW chce tutaj poprawić?

Pierwsze zdjęcie, mocno zacienione, sugeruje nowy kształt świateł LED w górnej części pasa przedniego. Będą bardziej geometryczne i szersze. Nerki urosną, ale będą też szersze i kanciaste. To powinno optycznie powiększyć ten samochód.

BMW Serii 7 2026

Z tyły spodziewajcie się raczej dyskretnych zmian, w postaci nieco innego kształtu lamp i nowej sygnatury świetlnej. Tajemnicą pozostaje kokpit, który z pewnością wykorzysta koncepcję Panoramic iDrive. Trudno jednak powiedzieć, czy nie zmieni się ona na potrzeby flagowego modelu tej marki.

W ofercie niezmiennie zostaje wersja spalinowa i elektryczna

Swego rodzaju paradoksem będzie fakt, że BMW Serii 7 w elektrycznym wydaniu będzie "skromniejsze" od nowego i3 i iX3. Oczywiście nie można wykluczyć opcji, w której marka z Monachium zaskoczy wszystkich i "podniesie" architekturę 400V do 800V, zapewniając szybkie ładowanie.

Poza tym w ofercie zobaczymy wersję spalinową – hybrydę plug-in z rzędową szóstką, a także sześciocylindrowego diesla. Ten drugi wciąż pozostaje ważną pozycją w ofercie, bardzo cenioną przez klientów.

Oficjalna premiera odświeżonej Serii 7 odbędzie się w kwietniu. Pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość i poczekać na oficjalne zdjęcia.