Bugatti Destrier to Bolide po zdjęciu kombinezonu wyścigowego. Ma 1600 KM i jest tylko jedna sztuka

Bugatti Bolide powstało po to, aby być możliwie najbardziej ekstremalnym samochodem torowym marki. Bugatti Destrier wykorzystuje tę samą technikę, ale idzie w kompletnie przeciwnym kierunku. Tutaj liczą się elegancja, detale i rzemiosło.

W Molsheim na nudę nie narzekają. Prace nad modelem Tourbillon trwają w najlepsze, a jednocześnie wciąż powstają auta dla specjalnych klientów. Bugatti Destrier jest trzecim samochodem przygotowanym w ramach Programme Solitaire. To program francuskiej marki przeznaczony dla wyjątkowych projektów budowanych w pojedynczych egzemplarzach. Wcześniej w ten sposób powstały Brouillard oraz FKP Hommage.

Tym razem punktem wyjścia stało się Bugatti Bolide. Tyle że zamiast kolejnego samochodu podporządkowanego aerodynamice i czasom okrążeń stworzono eleganckiego one-offa na bazie wyścigowego samochodu.

Bugatti Destrier wykorzystuje karbonowy monokok Bolide'a

Pokrewieństwo obu samochodów zaczyna się pod zupełnie nowym nadwoziem. Destrier korzysta z karbonowego monokoku opracowanego dla Bolide. Zachowano również ekstremalne proporcje tej konstrukcji. Samochód ma około 1001 mm wysokości, co czyni go najniższym Bugatti w historii marki.

Bugatti Bolide wykorzystuje tę architekturę przede wszystkim w celu osiągnięcia jak najlepszych rezultatów na torze. Ma 1600 KM, waży około 1406 kg i może rozpędzić się do około 380 km/h.

Destrier nie próbuje jednak wyglądać jak samochód, który chwilę wcześniej zjechał z alei serwisowej. Projektanci usunęli dużą część agresywnej aerodynamiki. Zniknęły rozbudowane skrzydła i elementy podporządkowane generowaniu docisku. Nadwozie stało się przez to znacznie spokojniejsze wizualnie, choć trudno nazwać samochód o takich proporcjach dyskretnym.

Bugatti Destrier

Nadwozie Destriera zaprojektowano od nowa

Bugatti przygotowało dla tego projektu całkowicie nową karoserię. Destrier stoi na 20-calowych felgach z przodu i 21-calowych z tyłu. Jednym z najważniejszych motywów stylistycznych pozostaje charakterystyczna dla marki linia w kształcie litery C.

Tutaj została jednak zinterpretowana inaczej. Biegnie wzdłuż boku samochodu, zanika przy przednim nadkolu i wizualnie prowadzi w stronę szerokiej atrapy chłodnicy w kształcie podkowy.

Zmieniła się również tylna część nadwozia. Zamiast ogromnego skrzydła znanego z Bolide, pojawił się znacznie bardziej subtelny element zintegrowany z karoserią. Bugatti przyznaje, że inspiracją było tutaj Chiron Profilée.

Nazwa Bugatti Destrier pochodzi od średniowiecznego konia bojowego

Destrier nie jest przypadkowym słowem. Tak określano cenione konie bojowe wykorzystywane przez średniowiecznych rycerzy. Bugatti nie ograniczyło tej inspiracji wyłącznie do nazwy samochodu. Motyw rycerskiego wyposażenia trafił również do wnętrza.

Producent zastosował tam młotkowane aluminium, które ma przypominać ręcznie formowane elementy dawnych zbroi. Z tego materiału wykonano między innymi środkową część kierownicy, klamki, nawiewy oraz listwy progowe.

Inspiracją miało być Bugatti Type 57

Jedna konstrukcja stała się wtedy podstawą dwóch zupełnie różnych samochodów. Type 57G Tank został przygotowany z myślą o wyścigach i odnosił sukcesy między innymi w Le Mans. Z kolei Type 57SC Atlantic poszedł w przeciwnym kierunku i stał się jednym z najbardziej eleganckich samochodów swojej epoki. Bugatti postanowiło tutaj wrócić do korzeni.

Lakier Sapphire Celeste nawiązuje do jednego z najsłynniejszych Bugatti

Nadwozie pokrywa przygotowany specjalnie dla tego samochodu lakier Sapphire Celeste. To głęboki niebieski kolor z drobinami, które mają tworzyć efekt przypominający połysk diamentów. Towarzyszą mu elementy z polerowanego aluminium oraz barwionego włókna węglowego.

Także tutaj znalazło się odniesienie do historii marki. Bugatti nawiązuje tutaj do modelu Type 57SC Atlantic o numerze podwozia 57591. Samochód pierwotnie miał podobny odcień niebieskiego, a dopiero później został przemalowany na czarno.

W kabinie nie zostało wiele z surowego Bolide'a

Jeszcze większa zmiana nastąpiła we wnętrzu. Kokpit Bolide podporządkowano funkcjonalności i ograniczaniu masy. W Destrierze niemal cała ta torowa atmosfera została zastąpiona luksusowymi materiałami. Widoczne włókno węglowe ograniczono, a w jego miejsce pojawiły się brązowa skóra i nubuk.

Bugatti przygotowało również specjalną dzianinę wykonaną z wykorzystaniem techniki druku przestrzennego. Wpleciono w nią miedziane nici tworzące wzór przypominający koncentryczne okręgi.

W16 i 1600 KM. Na dynamikę narzekać nie można

Eleganckie nadwozie nie oznacza, że Bugatti złagodziło samochód od strony technicznej. Za kabiną wciąż pracuje 8-litrowy silnik W16 z czterema turbosprężarkami. Jednostka generuje 1600 KM i pochodzi bezpośrednio z Bolide.

Bugatti Destrier jest pełnoprawnym one-offem. Producent zbuduje tylko jeden egzemplarz tego samochodu

To jednocześnie trzeci projekt zrealizowany w ramach Programme Solitaire. Program pokazuje kierunek, w którym Bugatti rozwija ofertę dla swoich najbardziej wymagających klientów. Jest to także dowód na to, że geny Chirona i silnik W16 mają jeszcze przed sobą przyszłość - tylko w nowym wydaniu.

Uważam, że ten projekt jest absolutnym dziełem sztuki. Wyścigowa maszyna, która wyjechała na drogi publiczne, ale zyskała przy tym unikalny, bardzo elegancki styl. Tylko Bugatti mogło stworzyć taki samochód.