BYD rozgryzło Europę. Czas na samochody, które nie są "za duże do miasta"
BYD zrozumiało, że samochody oferowane w Europie muszą być stworzone... dla Europy. To pierwsza chińska marka, która tak podchodzi do rynku.
Wszystko wskazuje na to, że BYD może ugryźć jeszcze większy kawałek "europejskiego tortu". Chińczycy zapowiedzieli, że w ciągu najbliższych trzech lat pokażą całą falę modeli projektowanych specjalnie pod gusta klientów ze Starego Kontynentu. Pierwszym z nich będzie nowy Dolphin G, czyli niewielka hybryda plug-in przygotowana typowo z myślą o Europie. Ma to być odpowiednik Yarisa, walczący ceną i możliwościami.
Można śmiało powiedzieć, że będzie to przełomowy moment dla tej marki na naszym rynku. Moim zdaniem Chińczycy mogą wskoczyć w niszę, która da im solidny rozpęd.
BYD widzi, że Europa nie potrzebuje wielkich samochodów
Nowy Dolphin G, czyli właśnie wspomniany model z segmentu B, zadebiutuje już w czerwcu. Oficjalny dynamiczny debiut zaliczy podczas festiwalu prędkości w Goodwood w Wielkiej Brytanii.
Ta nowość ma być spalinowo-hybrydową alternatywą dla elektrycznego Dolphina Surf. Ciekwostką jest to, że mówimy tutaj potencjalnie o najmniejszej hybrydzie plug-in na rynku.
Wiceprezeska BYD, Stelli Li, w rozmowie z brytyjskim Autocarem, przedstawiła kilka ciekawych faktów. Przyznała wprost, że europejskie miasta i europejscy kierowcy mają zupełnie inne potrzeby niż klienci w Chinach. Nie jest to wielkie odkrycie, ale do tej pory żadna chińska marka jeszcze tego oficjalnie nie przyznała.
Chiński rynek od lat idzie w stronę coraz większych samochodów. Auta rosną, SUV-y rządzą rynkiem, a nowoczesne wielkie metropolie dobrze radzą sobie z ich obecnością. Tymczasem Europa nadal żyje ciasnymi ulicami, podziemnymi parkingami i historycznymi centrami miast.
BYD zaczyna myśleć jak europejska marka
Stella Li zdradziła też, że inżynierowie BYD dostali bardzo konkretne wytyczne. Samochody przygotowywane dla Europy mają być mniejsze i zwinniejsze. Według niej długość około 4,3 metra staje się rozsądną granicą dla segmentu B i C.
To bardzo rozsądne podejście. Mam też wrażenie, że wielu chińskich producentów dopiero teraz zaczyna dostrzegać coś, co europejskie marki wiedzą od dekad. Kompaktowe wymiary są tym, czego potrzebujemy. Co więcej, nie zawsze muszą to być SUV-y.
BYD chce jednocześnie odejść od eksportowania chińskich modeli do Europy. Chińska marka zapowiada, że przyszłe auta będą projektowane specjalnie pod europejskie gusta, potrzeby i warunki drogowe. Mowa więc o osobnym portfolio dla Starego Kontynentu.

To może być bardzo mądry ruch
Europejczycy nie oczekują już wyłącznie niskiej ceny i dobrego wyposażenia. Znaczenie ma uniwersalność i zwinność pojazdu. A mały, praktyczny i dobrze zaprojektowany plug-in może okazać się dużo bardziej trafionym wyborem niż kolejny ogromny elektryczny SUV.
Auta dla Europy będą z Europy
BYD chce także mocniej zakorzenić się w Europie pod względem produkcji. Firma kończy obecnie budowę swojej fabryki na Węgrzech. Zakład ma ruszyć jeszcze w tym roku. Jednocześnie Chińczycy szukają niewykorzystywanych fabryk, które mogą przejąć.
Pierwszymi modelami produkowanymi lokalnie przez BYD będą Dolphin Surf oraz Atto 2. Niewykluczone jednak, że później dołączy do nich również nowy Dolphin G.


