Chery idzie na całość, Tiggo X i Chery Q mają podbić Europę. Co o nich wiemy?

Chery dopiero rozpędza się w Europie. Chiński producent szykuje kolejne modele, a dwa z nich mają szczególne znaczenie. Małe Chery Q powalczy z europejskimi elektrykami, a Chery Tiggo X otworzy zupełnie nową rodzinę SUV-ów.

Chery coraz mocniej rozpycha się na europejskim rynku. Jeszcze niedawno priorytet miały dwie marki: Omoda i Jaecoo. Teraz coraz większą rolę zaczyna odgrywać samo... Chery. Jej oferta szybko się rozrasta, a kolejne premiery mają pozwolić Chińczykom wejść do segmentów, w których do tej pory byli nieobecni - mowa tutaj o Chery Tiggo X i Chery Q.

Obecnie trzon europejskiej gamy Chery tworzą właśnie SUV-y z rodziny Tiggo. Producent nie zamierza jednak ograniczać się do kolejnych modeli o podobnym charakterze. W najbliższych miesiącach pokaże samochody stojące na dwóch przeciwległych końcach oferty.

Pierwszym będzie niewielkie elektryczne Chery Q. Drugim duże Chery Tiggo X, który stanie się początkiem nowej rodziny bardziej lifestyle'owych SUV-ów

Chery jest obecnie największym chińskim eksporterem samochodów i coraz mocniej skupia się na Europie. Sam producent zapowiada 13 dużych premier w latach 2026-2027, obejmujących samochody spalinowe, hybrydowe, elektryczne, SUV-y, sedany i pickupy.

Chery Q zaatakuje jeden z najważniejszych segmentów europejskiego rynku

Małe Chery Q jest niewielkim elektrycznym hatchbackiem, który celuje w klasę szybko zapełniającą się nowymi modelami. Renault ma tutaj 5 E-Tech, Geely wprowadza model E2, a Volkswagen właśnie rusza ze sprzedażą ID. Polo. Segment jest więc bardzo konkurencyjny i ważny z punktu widzenia europejskiego rynku.

Chińczycy oficjalnie potwierdzili już europejską premierę samochodu. Nowe Q pojawi się w październiku na targach w Paryżu, gdzie Chery po raz pierwszy wystawi się pod własną marką. Chińczycy potwierdzili również debiut tego modelu w Polsce. Samochód trafi do naszej oferty w przyszłym roku.

Chery Q Europa

Europejska specyfikacja pozostaje jeszcze tajemnicą. Wiemy jednak sporo o samej konstrukcji, gdyż Chery pokazało już ten model na innych rynkach. Q ma 4195 mm długości, 1811 mm szerokości i 1568 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2700 mm. Mówimy więc o samochodzie niewielkim z zewnątrz, ale korzystającym z typowych zalet platformy przygotowanej z myślą o napędzie elektrycznym.

Chery Q ma napęd na tylną oś. W Europie kluczowa będzie jednak cena

W znanych już wersjach silnik znajduje się przy tylnej osi. Na wybranych rynkach rozwija 122 KM i współpracuje z akumulatorem LFP o pojemności 41,3 kWh. Producent podaje zasięg przekraczający 400 km, ale wartość ta pochodzi z mniej wymagających cykli pomiarowych. Europejski wynik WLTP poznamy dopiero przed rozpoczęciem sprzedaży.

Chery Q ma też kilka ciekawych rozwiązań. Oferuje niezależne zawieszenie obu osi, funkcję V2L i 70-litrowy przedni bagażnik. Po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń bagażowa ma pomieścić do 1450 litrów. Producent chwali się również 38 schowkami rozmieszczonymi w kabinie.

Chery Q wjedzie do segmentu, w którym cena zaczyna odgrywać coraz większą rolę. Volkswagen ID. Polo kosztuje w Polsce od 99 990 złotych, Renault 5 E-Tech również walczy o klientów w kwocie w okolicach 100 000 złotych. Geely E2 jest zaś potencjalną silną chińską konkurencją. Chery będzie więc potrzebowało naprawdę mocnej oferty, jeśli chce wyróżnić Q w tym towarzystwie.

Chery Q Europa

Chery Tiggo X stoi na drugim końcu skali

O ile Q pozwoli wejść marce Chery do świata niewielkich elektryków, o tyle Tiggo X rozszerzy gamę w drugą stronę. Nie chodzi przy tym wyłącznie o jeden samochód. Chińczycy chcą wykorzystać tę nazwę do stworzenia nowej rodziny SUV-ów, które będą wyraźnie różniły się od obecnych Tiggo 4, 7, 8 i 9.

Pierwszą zapowiedzią jest samochód pokazany w Pekinie. Tiggo X ma około 5 metrów długości i oferuje 7 miesc. Jego nadwozie jest znacznie bardziej kanciaste niż w dotychczasowych SUV-ach Chery. Pionowa tylna część nadwozia, wysoko poprowadzona linia maski i masywna sylwetka wpisują go w modny obecnie segment dużych, pudełkowatych SUV-ów.

Chery chce jednak zbudować wokół oznaczenia X całą gamę modeli. Nowe auta mają mieć bardziej lifestyle'owy charakter i oferować większe możliwości podczas jazdy poza asfaltem.

Tiggo X będzie flagowcem. Dostanie mocną hybrydę plug-in

Pierwszy przedstawiciel tej gamy ma korzystać z napędu hybrydowego plug-in. Według informacji pochodzących z Chin cały układ rozwija około 483 KM i 630 Nm. Akumulator ma zapewniać około 200 km jazdy bez uruchamiania silnika spalinowego.

Także tutaj trzeba zachować dystans do tych liczb. Zasięg podano według chińskiego cyklu CLTC, tym samym wartość uzyskana w pomiarach WLTP będzie wyraźnie niższa.

Chery chce zachować popularne rodzinne Tiggo jako fundament oferty, a jednocześnie stworzyć obok nich samochody skierowane do bardziej wymagających klientów. To podobna strategia do tej, którą chińskie koncerny stosują coraz częściej. Zamiast próbować zaspokoić wszystkie potrzeby jednym modelem, rozbudowują ofertę o wyraźnie odseparowane linie produktowe.

Chery Tiggo X Europa

Chery chce dopasować swoje samochody do europejskich dróg

Samo wprowadzenie kolejnych modeli nie jest gwarancją sukcesu. Chińczycy zdają sobie sprawę, że samochód dobrze sprawdzający się na rodzimym rynku nie musi automatycznie odpowiadać europejskim kierowcom. Chińczycy chcą więc coraz większą część prac rozwojowych prowadzić lokalnie.

Jednym z najważniejszych punktów będzie nowe centrum badawczo-rozwojowe przy ośrodku UTAC Millbrook w Bedfordshire. Początkowo jego zadaniem będzie zbieranie informacji od użytkowników i mediów, a następnie przekładanie ich na konkretne zalecenia dla inżynierów w Chinach.

Nie chodzi wyłącznie o kosmetyczne poprawki. Na miejscu testowane będą układy kierownicze, zawieszenie, amortyzatory, oprogramowanie oraz systemy wspomagające kierowcę. Dzięki temu zmiany będzie można sprawdzać bezpośrednio w Europie i szybciej wprowadzać je do produkcji.

Chery nie ukrywa przy tym, że punktem odniesienia stają się samochody z Niemiec. To właśnie ich sposób pracy zawieszenia i układu kierowniczego jest postrzegany przez wielu klientów jako wzorzec, z którego Chińczycy chcą czerpać.

Znaczenie centrum rozwojowego w Millbrook ma z czasem rosnąć. Ośrodek może uczestniczyć również w pracach związanych z jazdą autonomiczną i sztuczną inteligencją. Opracowane tam rozwiązania nie będą zarezerwowane dla samochodów z logo Chery - z efektów prac mają korzystać także Omoda, Jaecoo i Lepas.

Chery chce zadomowić się w Europie, a nie tylko wysyłać tutaj samochody

Lokalne prace nad rozwojem samochodów są tylko jednym z elementów tej strategii. Kolejnym jest produkcja pojazdów na Starym Kontynencie. Chery już postawiło pierwszą nogę w europejskim przemyśle motoryzacyjnym i zamierza zwiększać swoją obecność.

Chery Tiggo X Europa

Najważniejszym przyczółkiem dla Chińczyków pozostaje Barcelona. Chery współpracuje tam z lokalnym importerem przy wykorzystaniu dawnej fabryki Nissana w Zona Franca. Produkcja ruszyła pod koniec 2024 roku, początkowo w ograniczonym zakresie. W czerwcu uruchomiono jednak linię M1, która pozwala wykonywać na miejscu znacznie większą część procesu montażu samochodów.

W zakładzie powstają obecnie modele Ebro, ale plany sięgają dalej. Rozważane jest między innymi uruchomienie produkcji elektrycznego SUV-a Chery. Projekt nie ma jeszcze ostatecznego harmonogramu, choć jego realizacja była wskazywana na przełom tego i przyszłego roku.