Fiat Grizzly zadebiutował tak "wtem". To typowe dla tej marki, chyba czas się przyzwyczaić
Oficjalnie Fiat Grizzly ujrzy światło dzienne w październiku, podczas targów w Paryżu. Już teraz jednak Włosi zaparkowali dwie wersje tego modelu w jednym z włoskich miast i pokazali je światu. Tak jakby.
Czasami zastanawiam się o co dokładnie chodzi Włochom i jaka jest ich strategia. Gdy Fiat 600 szykował się do premiery, pokazywano go niemal co chwilę, w praktyce nie pokazując go w ogóle. W Tychach jeździł w zasadzie bez maskowania, w reklamach pojawiał się jako tło, ale bardzo długo nie publikowano oficjalnych zdjęć i informacji. Teraz mamy powtórkę z rozrywki, gdyż Fiat Grizzly właśnie zadebiutował, tak jakby.
Włosi z okazji 127-lecia marki postanowili pokazać swój nowy model szerszej publiczności. Dwie wersje nadwoziowe wystawiono na włoskim "piazza", zrobiono zdjęcia i film, po czym wszystko zwinięto. Nie interesujcie się, premiera jesienią.
A w praktyce Fiat Grizzly pojawia się niemal co chwilę - na zdjęciach z ulic i w prezentacjach koncernu. Czemu więc nikt go po prostu oficjalnie nie pokaże?

No dobrze, czym jest Fiat Grizzly i co oferuje? Włosi, tak swoją drogą, przedstawili szczegółową specyfikację tego auta
Na rynek trafią dwa warianty nowego modelu. Klasyczne Grizzly ma 4400 mm długości, a Grizzly Fastback jest nieco dłuższe - ma 4500 mm. Oczywiście bazą jest platforma Smart Car, znana już z Fiata Grande Pandy, Opla Frontery oraz Citroena C3.
Według wstępnych informacji wersja Fastback oferuje 600 litrów pojemności bagażnika. To jeden z największych atutów tej odmiany i wynik, który plasuje ją w czołówce segmentu pod względem praktyczności.
Co znajdziemy pod maską?
Oferta obejmuje trzy układy napędowe. Bazową propozycją jest benzynowy silnik 1.2 Turbo o mocy 100 KM, współpracujący z manualną skrzynią biegów.
Wyżej w gamie znajduje się odmiana z miękką hybrydą. Również wykorzystuje jednostkę 1.2 Turbo, ale wspiera ją instalacja 48V. Moc systemowa wynosi 145 KM, a napęd współpracuje z automatyczną skrzynią biegów.
Do gamy dołącza także wariant elektryczny. Fiat oficjalnie potwierdza jedynie, że jego moc sięgnie maksymalnie 145 KM, w zależności od wersji.
Nieoficjalne informacje wskazują natomiast na zastosowanie akumulatorów o pojemności 44 lub 53 kWh. Mówi się również o silniku rozwijającym około 113 KM oraz zasięgu wynoszącym od 393 do 406 km. Tu jednak parametry pozostają tajemnicą.
Wnętrze jest nieco inne, niż w Grande Pandzie. Postawiono na dojrzalszy design
Kabina nie jest kopią wnętrza Grande Pandy. Projekt przygotowano od podstaw. Centralnym elementem kokpitu jest 10-calowy ekran systemu multimedialnego, a nawiewy umieszczono po jego bokach. W konsoli środkowej zastosowano unoszący się tunel z dodatkową półką na drobne przedmioty. Fotele zdobi zaś napis "Made With Love".
Klienci będą mogli wybierać spośród siedmiu kolorów nadwozia. Producent zrezygnował z klasycznych odcieni szarości i postawił wyłącznie na bardziej wyraziste lakiery. W wyposażeniu znajdą się również 18-calowe obręcze kół oraz rozwiązania poprawiające komfort codziennego użytkowania.

Fiat zapowiada, że Grizzly i Grizzly Fastback mają odpowiadać potrzebom dwóch różnych grup klientów. Jednocześnie producent podkreśla prostotę konstrukcji, funkcjonalność oraz przystępną cenę. Oba modele wpisują się w globalną strategię marki skierowaną do Europy, Bliskiego Wschodu, Afryki oraz Ameryki Południowej.
Ciekawostką jest kwestia cen
Włosi twierdzą, że obydwie wersje mają być tak samo wycenione. To ciekawy ruch - da on klientom szerszy wybór. Czy Fiat Grizzly przyjmie się na rynku? Moim zdaniem z rodziny tanich crossoverów/SUV-ów Stellantisu wypada najlepiej pod kątem designu. Jest ciekawszy od Frontery i od C3 Aircrossa. Kanciaste linie są dużo bardziej uniwersalne, a wnętrze sprawia wrażenie sensownie zaprojektowanego.


