Ford Explorer zyskuje nową twarz. Ale Amerykanie zgrzytają zębami z zazdrości
Koncern z Dearborn właśnie pokazał, jak będzie wyglądał Ford Explorer 2028, który na rynek trafi w przyszłym roku. Na rynek, tylko jeden, i nie ten, którego wszyscy oczekiwali.
Ford Explorer (ten duży, spalinowy), choć wciąż w USA sprzedaje się bardzo dobrze (średnio ok. 200 tys. sztuk rocznie), nie ma póki co następcy, a na rynku dostępny jest od 7 lat. Co prawda przeszedł lifting dwa lata temu, ale wizualnie wcale nie wygląda teraz dużo młodziej. Teraz pojawiły się zdjęcia, jak będzie wyglądał Ford Explorer 2028. Znacznie lepiej i nowocześniej. Jest tylko jeden problem. To jest "ten trzeci", czyli model dostępny na jednym rynku.
Ford Explorer 2028 trafi tylko do Chin
Przynajmniej na ten moment sytuacja wygląda tak, że lifting dotyczy wyłącznie chińskiego Explorera. To model, który choć jest spójny z amerykańskim odpowiednikiem, rozwija się w nieco innym kierunku. Nie ma za to nic wspólnego z elektrycznym Explorerem, dostępnym w Europie.

Odświeżony Explorer zachowuje tradycyjne kształty. Zmieniły się przednie lampy, atrapa oraz zderzak. Pojawiła się też obowiązkowa listwa świateł do jazdy dziennej. Ale całość wygląda spójnie. Nowa atrapa oraz zaokrąglenie zderzaka przypomina mi nieco... Range Rovera, ale wygląda to naprawdę nieźle.
Z tyłu auto wygląda podobnie jak amerykański odpowiednik, ale tu również Ford pokusił się o zmiany w wymodelowaniu tylnego zderzaka.
W środku Explorer 2028 to odświeżona wersja modelu z 2023 roku, z potężnym ekranem sięgającym miejsca pasażera. Inaczej poprowadzona jest też konsola środkowa. Jest wyżej, tak jak w większości chińskich aut. Za to ma schowek pod spodem.

Pod względem mechaniki nic się nie zmienia. I to jest... dziwne.
Ford Explorer 2028 napędzany będzie wyłącznie jednostką 2.3 Ecoboost, osiągającą 290 KM oraz 445 Nm. To nieco mniej mocy, ale więcej momentu niż w amerykańskim Explorerze z tym silnikiem. Ale, co dziwne, Ford nie oferuje w Chinach wersji hybrydowej. Owszem, przy obecnych przepisach faworyzujących duże PHEV-y z potężnymi bateriami, trudno byłoby mu coś ugrać. Ale z drugiej strony, Chiny to rynek, gdzie elektryfikacja ma się bardzo dobrze i jest ceniona przez klientów.
Choć nowy Explorer na pewno nie trafi do Europy, jesteśmy ciekawi, czy podobny lifting Ford szykuje amerykańskiej odmianie. Póki co nie mówi się o następcy, a tak odświeżony SUV mógłby utrzymać niezłą passę, jeśli chodzi o sprzedaż.


