Ford Fathom ma być przede wszystkim tani. Wszystkie chwyty są tutaj dozwolone
Ford Fathom ma kosztować mniej niż 30 000 dolarów. Żeby zejść do takiego poziomu, Amerykanie szukali oszczędności w niemal każdym elemencie konstrukcji.
Ford postawił sobie ambitny cel - Fathom ma być bardzo tanim pickupem. Gwiazdka pojawia się przy kwestii napędu, gdyż mowa tutaj o elektryku. I jakimś cudem taki samochód ma kosztować mniej od podstawowego Mavericka, bazującego częściowo na architekturze, którą znacie między innymi z Kugi.
Bazowy Fathom ma kosztować 28 350 dolarów. Po doliczeniu 1595 dolarów opłaty za dostawę rachunek wzrośnie do 29 945 dolarów. Stworzenie tak taniego pojazdu użytkowego jest trudnym zadaniem, zwłaszcza w momencie, gdy auto ma zarabiać. Ale Amerykanie są spokojni - twierdzą, że idealnie rozpracowali temat.
Ford Fathom powstał na platformie, która ma przede wszystkim obniżać koszty
Punktem wyjścia jest architektura Universal EV Platform. Ford zapowiedział jej powstanie w 2025 roku i od początku mówił o niej w kontekście znacznie tańszych samochodów elektrycznych. Fathom będzie pierwszym modelem, który pokaże jej możliwości w seryjnym wydaniu.

Ford chce przy tym obniżyć nie tylko koszt samych podzespołów. Nowa architektura ma również uprościć i przyspieszyć produkcję. W przypadku samochodu kosztującego mniej niż 30 000 dolarów absolutnie każdy cent ma znaczenie.
Jeden silnik, napęd na tył i akumulator LFP. Tutaj zaczyna się cięcie kosztów
Podstawowy Ford Fathom będzie miał jeden silnik elektryczny i napęd na tylne koła. To prostsze i tańsze rozwiązanie od układu z dwoma jednostkami, który od razu zapewnia napęd na cztery koła.
Drugi element układanki stanowi akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy. Ogniwa LFP pozwalają ograniczyć koszty względem droższych akumulatorów wykorzystujących nikiel. W samochodzie, którego główną zaletą ma być niska cena, taki wybór jest całkowicie logiczny. Jest to też rozsądna decyzja, gdyż ogniwa LFP są także wytrzymalsze i lepiej znoszą regularne szybkie ładowanie.
Ford nie zamierza też walczyć o rekordowy zasięg podstawowej wersji. Amerykanie podkreślają, że Fathom dostanie dwa akumulatory. Wariant z większym z nich ma oferować około 480 kilometrów zasięgu na jednym ładowaniu.
Napęd na cztery koła też będzie opcją
Droższy Ford Fathom dostanie dodatkowy silnik przy przedniej osi. W ten sposób pickup zyska napęd na cztery koła. Z większym akumulatorem stworzy to wersję przeznaczoną dla osób, które oczekują od samochodu większych możliwości i są gotowe za nie zapłacić.
Tani Ford Fathom nie będzie jednak samochodem ogołoconym z wyposażenia
Ford mocno ogranicza koszt układu napędowego, ale jednocześnie nie chce, żeby bazowy Fathom sprawiał wrażenie samochodu stworzonego wyłącznie pod najniższą cenę w reklamie. Na przykład system BlueCruise znajdzie się w wyposażeniu standardowym. To samo dotyczy bezprzewodowego Apple CarPlay i Android Auto, cyfrowego kluczyka oraz zintegrowanych map Apple Maps.
Standardem będzie również dwukierunkowy przepływ energii. Akumulator Fathoma posłuży więc nie tylko do napędzania samochodu - ma być mobilnym powerbankiem. Ten patent przyda się, przykładowo, do zasilania elektronarzędzi lub domu podczas przerwy w dostawie prądu.
Zresztą Ford nie ukrywa: to będzie samochód głównie dla odbiorców flotowych i specjalistów. To oni mają być grupą docelową tego samochodu.

Niska cena Forda Fathoma ma przyciągnąć firmy, ale nie tylko
Fathom ma być samochodem roboczym, ale Ford nie chce zamykać go w tej jednej roli. W kabinie znajdzie się miejsce dla pięciu osób, a producent zapowiada więcej przestrzeni niż w Toyocie RAV4.
Teoretycznie więc błękitny owal chce uczynić z tego modelu "all-roundera", który sprawdzi się w wielu rolach. Brzmi to co najmniej dobrze.
Fathom jest już na drogach, Ford ruszy z produkcją w przyszłym roku
Zamaskowane prototypy już od kilku miesięcy jeżdżą po amerykańskich drogach. Tym razem jednak Ford postanowił pokazać je oficjalnie, podsycając zainteresowanie tym projektem.
Prototypy z Louisville Assembly Plant w Kentucky mają zjechać w pierwszym kwartale 2027 roku. W tym samym okresie Ford chce rozpocząć przyjmowanie zamówień. Dostawy do klientów zaplanowano na drugą część przyszłego roku, a Fathom formalnie będzie sprzedawany jako rocznik modelowy 2028.


