- autoGALERIA
- NOWOŚCI
- Producenci i rynek
- Geely wreszcie zrozumiało czym jest Lotus. Nowe modele będą miały autorskie silniki V6 i V8
Geely wreszcie zrozumiało czym jest Lotus. Nowe modele będą miały autorskie silniki V6 i V8
Chińczycy przez lata nie wiedzieli jak podejść do tej marki. Dopiero teraz Lotus zdaje się skręcać we właściwą stronę. Z pomocą przyjdzie tutaj... Renault. Już Wam wyjaśniam o co chodzi.
Lotus to specyficzna i paradoksalnie bardzo "trudna" marka. Chińczycy w postaci koncernu Geely przejęli ją, widząc szansę na podbój rynku supersamochodów. Problem w tym, że przez długi czas zupełnie nie rozumieli idei, która przyświeca Lotusowi. Emira trzymała się sprawdzonego przepisu, ale Eletre i Emeya to samochody nietrafione - ciężkie elektryki, które kosztują krocie i nie mają w sobie niczego, co przy przyciągało.
Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że wreszcie ktoś podszedł do tematu we właściwy sposób. Lotus zrezygnował z pełnej elektryfikacji i stawia na nowe spalinowe konstrukcje, głównie hybrydowe. Co więcej, wbrew wcześniejszym doniesieniom, brytyjski producent zyska autorskie silniki. Za ich rozwój odpowiada grupa Horse, stworzona przez Geely i Renault.
Tym samym Lotus skorzysta z całkowicie nowej architektury jednostek napędowych - Horse dostarczy silniki V6 i V8
Można powiedzieć, że jest to rewolucja dla tej marki. Lotusy zawsze korzystały z jednostek napędowych innych producentów - brytyjskich (BMC, Rover) i japońskich (Toyota). Teraz na przykład w Emirze dostaniecie 3,5-litrowe V6 Toyoty ze sprężarką mechaniczną, a także rzędową "czwórkę" ze stajni... Mercedes-AMG.

Niebawem obydwa silniki znikną z oferty, a ich miejsce zajmie silnik W30 firmy Horse. To 3-litrowe turbodoładowane V6, które zaprezentowano podczas Beijing Auto Show. Konstrukcja ma ważyć zaledwie 160 kilogramów. Horse twierdzi również, że jest to najmniejszy seryjnie produkowany silnik V6 dostępny obecnie na rynku.
Ten silnik ma pasować praktycznie do wszystkiego. To jego ogromna zaleta
Geely i Renault przygotowały nową jednostkę z myślą o bardzo szerokim zastosowaniu. Ten silnik może współpracować z układami MHEV, HEV oraz PHEV. Co więcej, konstrukcja może działać również jako generator energii w samochodach elektrycznych typu range extender.
Inżynierowie zadbali też o dużą elastyczność montażu. Silnik można instalować zarówno poprzecznie, jak i wzdłużnie. Maksymalna moc sięga 536 KM, a moment obrotowy to aż 700 Nm.
Równolegle opracowano nową czterobiegową skrzynię hybrydową 4LDHT. Przekładnia korzysta z dwóch silników elektrycznych i waży 199 kilogramów.
Nowe silniki są tym, czego Lotus potrzebuje. Daje im to szanse na dynamiczniejszy rozwój
Nowe V6 nie powstało wyłącznie z myślą o Emirze. Jak donosi Autocar, ta konstrukcja będzie fundamentem dla silnika V8. Taka jednostka napędowa ma napędzać flagowy model Lotusa, który pojawi się za dwa lata.
Brytyjski producent już kilka dni temu zapowiadał nowy spalinowy model inspirowany koncepcyjnym Lotusem Theory 1. Wszystko wskazuje na to, że projekt może przywrócić nazwę Esprit, która zniknęła z rynku w 2004 roku. Ten samochód ma oferować ponad 1000 KM. Napęd połączy silnik V8 z co najmniej jedną jednostką elektryczną.
Geely chce uprościć rozwój całej gamy
Nowa strategia jest strzałem w dziesiątkę dla Lotusa. Po pierwsze - własne silniki ułatwiają projektowanie całego samochodu. Wbrew pozorom dopasowywanie jednostek napędowych od innych producentów wymaga pewnych kompromisów. Brak takich ograniczeń otwiera drzwi do dużo łatwiejszego i wydajniejszego projektowania nowych samochodów.
Po drugie, Lotus wreszcie zyska jednostki napędowe, które będą budziły większe zainteresowanie ze strony potencjalnych klientów. Jest całkiem spora szansa, że architektura grupy Geely może być zaskakująco wydajna (patrząc na ich dotychczasowe projekty) i ma szansę sprawdzić się w segmencie supersamochodów.
Lotus niezmiennie stawia na produkcję w Wielkiej Brytanii. Fabryka w Hethel ma ogromne możliwości
Choć Eletre i Emeya powstają w Chinach, to dla Lotusa to Wielka Brytania jest faktycznym "domem". Produkcja Emiry nigdzie się nie wybiera, choć mówiło się przez chwilę o zamknięciu kultowego zakładu..
Wszystko wskazuje też na to, że nowy Esprit także powstanie w Hethel. Ten zakład ma moce produkcyjne na poziomie 10 tysięcy samochodów rocznie, choć obecnie wykorzystuje jedynie ułamek swoich możliwości.
Uważam, że Lotus wreszcie skręca we właściwą stronę i nabiera rozpędu. Geely zdaje się lepiej rozumieć ideę marki i chce ją popchnąć w stronę segmentu supersamochodów, niemniej zachowując typowe dla tych brytyjskich maszyn cechy.
Jestem ciekaw jak sprawdzą się nowe jednostki z grupy Horse. Opracowane od podstaw V6 i V8 brzmi co najmniej intrygująco i jest czymś, co robi spore wrażenie.
Wielki fan dziwnych samochodów, których nikt nie lubi i pasjonat kina klasy B. Po godzinach oddaje się majsterkowaniu i dłubaniu w elektronice. W redakcji portalu autoGALERIA.pl odpowiada za codzienne newsy, porady i ciekawostki


