Genesis chce gonić Audi i BMW, rzuca jedną wielką liczbą. 650% w górę to podstawa
Genesis, marka z segmentu premium, którą stworzył Hyundai, nie zwalnia tempa. Plany są ambitne, a Europa staje się kluczowym punktem na mapie.
Genesis wciąż w pewnym sensie jest... ciekawostką. Koreański producent rozwinął się za oceanem, ale w Europie pozostaje niszową marką. Zresztą Genesisy kupimy tylko na wybranych rynkach. Początkowo zakładano, że od 2025 roku cała oferta na Starym Kontynencie będzie w pełni elektryczna. Teraz już wiemy, że tak się nie stanie. Co więcej, plany są ambitne, gdyż zakładają także inwestycję w sportowe samochody.
Genesis chce zwiększyć sprzedaż na świecie o ponad 50%, zaś w Europie aż o.. 650%
Wiadomo, takie liczby robią wrażenie, ale pamiętamy, że mamy tutaj efekt niskiej bazy. Tym samym nawet niewielki względnie niewielki przyrost może w procentach wyglądać imponująco.
Na Starym Kontynencie Genesis zaczął swoje podboje od sprawdzonych rynków. Niemcy, Szwajcaria, Belgia czy Wielka Brytania to pierwsze kraje, w których pojawiły się salony tego producenta. Teraz lista zaczyna rosnąć. Na pierwszy ogień poszły Włochy, a od dawna wśród kandydatów jest także Polska.
Akurat nasz kraj wcale nie jest złym miejscem dla takiej marki. Hyundai i KIA mają mocną pozycję nad Wisłą, a my lubimy "alternatywy" dla liderów rynku z segmentu premium. Jeśli więc ceny byłyby dobre, a oferta atrakcyjna, to koreańskie samochody miałyby szanse na sukces. Oczywiście mówimy tutaj o specyficznej skali, nijak nie porównywalnej z BMW, Audi czy z Mercedesem.
To jednak nie wszystko. Koreański producent chce także mieć całą gamę samochodów o sportowym charakterze
W Europie od 2025 roku mieli oferować same elektryki. Zmiana trajektorii rynku, nowe regulacje i oczekiwania klientów sprawiły jednak, że strategia wymagała wielu modyfikacji. Finalnie oferta opierać się będzie zarówno na samochodach spalinowych, jak i tych elektrycznych.
Każdy z nich ma dostać wersję MAGMA. Pod tą nazwą kryje się sportowa linia produktów, która ma być swego rodzaju odpowiedzią na AMG, BMW M, czy Audi Sport. Tu jednak trzeba zaznaczyć jedną rzecz: Genesis chce mieć wersję Magma w każdym modelu. Realnie więc jest to produkt bliższy gamie BMW M Performance, niż "High Performance".

Oczywiście jest też małe "ale", gdyż na horyzoncie są samochody o wyjątkowych osiągach. Koreański koncern pracuje nad supersamochodem z centralnie umiejscowionym silnikiem, a także nad bardzo szybkimi wersjami swoich limuzyn. To może więc oznaczać intrygującą gamę modeli.