iPhone i Mitsubishi będą mieli coś wspólnego. Japończycy zbudują samochód z gigantem elektroniki
Co wspólnego ma ze sobą iPhone i Mitsubishi? Póki co nic, ale niebawem będzie to firma, która produkuje popularne smartfony. Japończycy stworzą własnego elektryka.
Nie, Mitsubishi nie kupiło zarzuconego projektu samochodu Apple. Japońska marka zwęszyła za to inny biznes, który może być dla nich bardzo atrakcyjną propozycją. Mowa tutaj o bliskiej współpracy z firmą Foxconn z Tajwanu. Z jej zakładów wyjeżdżają właśnie takie produkty jak chociażby iPhone, a niebawem mogą to być też samochody.
Aby zrozumieć skąd wzięła się ta współpraca, trzeba spojrzeć na wydarzenia z ubiegłego roku. Wówczas to mówiło się o bliskim romansie Nissana z Foxconnem. Azjatycki gigant opracował własną architekturę dla pojazdów elektrycznych, a nawet zamówił projekt nadwozia w studiu Pininfarina.

Ze współpracy z Nissanem nic nie wyszło, ale nie postawiono tutaj kropki. Mitsubishi, związane częściowo z Nissanem za sprawą kapitału, przejęło tę współpracę i rozwija ją w dobrym tempie. Wszystko wskazuje na to, że Foxconn wreszcie zyska szansę wejścia w świat motoryzacji, a Mitsubishi będzie miało "autorską" nowoczesną konstrukcję.
Ich zakłady opuszcza iPhone, niebawem będzie to też Mitsubishi. Koncepcja jest ciekawa
Punkt wyjścia to Foxtron Bria - czyli samochód, który opracował Foxconn. Wszystko wskazuje na to, że będzie on sprzedawany pod marką Mitsubishi, bez większych zmian w wyglądzie. Mówimy tutaj o całkiem przyjemnie narysowanym samochodzie z segmentu C (ma 4315 mm długości), z przyzwoitym, ale raczej "skromniejszym" napędem.
Akumulator oferuje 57,5 kWh pojemności, a bazowe wersje oferują 230 KM przekazywane na tylne koła. Flagowy wariant ma generować 400 KM i posiada już dwa silniki, napędzające wszystkie cztery koła.

Bria może zaskakująco dobrze wpisać się w potrzeby Mitsubishi. To w zasadzie gotowy produkt, który zapewne wymaga dostrojenia i doszlifowania na drogach. Niemniej koszty rozwoju nie martwią japońskiej marki, która nie mogłaby pozwolić sobie na opracowanie takiego samochodu od zera.
Foxconn zyskuje zaś cennego partnera. W ten sposób dostają dostęp do sieci sprzedaży i serwisu, obecnej w zasadzie na całym świecie. Lepszego wejścia wymarzyć sobie nie mogli. Co prawda ich samochód nie ma szans na wyniki sprzedaży na poziomie tych, które generuje iPhone, niemniej jest to już jakiś punkt wyjścia.

Jedyny haczyk jest w tym, że póki co na celowniku jest... Australia
To właśnie tam Bria przechodzi testy i jeździ w maskowaniu. Co więcej, Mitsubishi w Australii zabezpieczyło nazwy ASX GT-e i ASX VR-e. Japończycy ewidentnie kochają te trzy litery i trzymają się ich od lat. A przecież wystarczyłoby odświeżyć tutaj starego dobrego... Lancera. Takiego zwykłego, bez magicznego dopisku EVO.
Trudno powiedzieć, czy ten projekt dotrze do Europy. Na Starym Kontynencie Mitsubishi działa dość specyficznie i dalej sprzedaje rebrandowane Renault. W tym roku ofertę uzupełni Grandis (Symbioz) i Eclipse Cross (Scenic E-TECH). Co ciekawe od premiery i jazd minęło już wiele miesięcy, a marka wciąż nie informuje o starcie sprzedaży i o cennikach.

Warto dodać, że Foxtron wypuszcza już pierwsze partie własnych samochodów na Tajwanie, a docelowo chce je oferować także na innych rynkach. Foxconn ma też kilka gotowych prototypów - pickupa (Model V), dostawczaka (Model N), rodzinnego vana (Model D), busa (Model U) i limuzynę (Model E).


