Więc kantów w małym mścicielu. Jeep Avenger przeszedł lifting i zadebiutował w najmniej spodziewanym miejscu
"Amerykański" bestseller z fabryki w Tychach właśnie ujrzał światło dzienne. Jeep Avenger 2027 dopiero szykuje się do debiutu w Europie, ale poznaliśmy go dzięki premierze w... Brazylii.
- Jeep Avenger 2027 zadebiutował w Ameryce Południowej
- Europejska wersja pojawi się za kilka tygodni
- Odświeżony model powstaje w Tychach
- Zmiany w "naszym" wariancie ograniczą się do wyglądu
Kto by pomyślał, że najpouplarniejszym modelem tej marki będzie ten, który jest najmniejszy i najmniej... amerykański. Mały "mściciel" szybko zyskał uznanie na rynku, głównie za sprawą swojego ciekawego wyglądu i sensownych cen. Teraz przyszedł czas na odświeżenie tego modelu. Jeep Avenger 2027 zyska ostrzejszą stylizację pasa przedniego, a na jego pokładzie pojawi się kilka nowych rozwiązań.
Niestety na tę chwilę nie ma co liczyć na nowe jednostki napędowe. Niemniej te, które są w tym modelu, pasują do jego charakteru. Oto wszystko, co warto wiedzieć o nadchodzącej premierze z fabryki w Tychach.

Amerykanin z polskim paszportem. Jeep Avenger 2027 pojawił się w... Brazylii
Oczywiście model, który tam zadebiutował, nie powstaje w Tychach - ale dzieli z europejską wersją większość elementów. Nowa wersja zwraca na siebie uwagę garścią zmian. Przede wszystkim pas przedni jest dużo ostrzejszy wizualnie i wygląda ciekawiej. Zmieniono też grill - teraz charakterystyczne "żebra" Avengera są bardziej kanciaste, a także częściowo podświetlane. Sygnatura świetlna wygląda podobnie, jak w nowym Compassie.
Jeep nie pochwalił się jeszcze zdjęciami wnętrza i tyłu tego samochodu. Warto za to zwrócić uwagę na kolor nadwozia - nowy zielony odcień, Hawaii Green, będzie nowym "symbolem" tej marki, przynajmniej w mniejszych i bardziej "modnych" modelach.
Brazylijska wersja tego samochodu korzysta z dwóch jednostek napędowych. Obok znanej konstrukcji 1.2 Turbo jest tam także silnik 1.0, który generuje 130 KM. To konstrukcja dopasowana do zasilania etanolem, bardzo popularnym w tym kraju.
U nas w gamie zobaczymy tylko wersję 1.2 w wariantach oferujących od 100 do 145 KM. Na szczycie gamy nie zabraknie wariantu 4XE, z napędem na cztery koła. Tylną oś "napędza" tam dodatkowy silnik elektryczny, a pomiędzy przodem a tyłem nie ma fizycznego połączenia.
Oczywiście Avenger występuje też w elektrycznym wydaniu
Taki wariant nigdzie się nie wybiera - niemniej nie spodziewajcie się też tutaj jakichkolwiek poprawek w wydajności. Niestety, to nie jest mocna strona tego modelu.


