Maserati wraca do gry. Grecale, GranTurismo i GranCabrio przechodzą lifting, nadchodzą nowe modele i hybryda

Maserati odświeżyło modele Grecale, GranTurismo i GranCabrio. Włosi przy okazji zadbali o przyszłość swojej V6-ki, zrezygnowali z bazowego silnika i zapowiedzieli nowy model. Oto wszystko, co warto wiedzieć.

Maserati jest w trudnej sytuacji - sprzedaż spada, nowe modele nie budzą zainteresowania, a wysokie ceny i specyficzna polityka nie działają na korzyść producenta z Modeny. Jakby nie patrzeć samochody ma dobre, ale nie potrafi ich solidnie wypromować. Teraz ma się to zmienić. Maserati Grecale, GranTurismo i GranCabrio przechodzą pierwszy duży lifting. Włosi gruntownie zmieniają ofertę i delikatnie podkręcają wygląd tych samochodów.

Co więcej, włoska marka potwierdziła rozwój następcy Ghibli i Quattroporte, a także przyszłość silnika Nettuno. Czego więc możemy się spodziewać?

Maserati Grecale ma nowy silnik. Pożegnaliśmy też dwulitrówkę

Najwięcej zmian wprowadzono w małym SUV-ie, Grecale. Do gamy dołącza nowa wersja wykorzystująca silnik 3.0 V6 Nettuno, w wersji o mocy 390 KM. Jednocześnie z oferty wycofano podstawowy czterocylindrowy silnik benzynowy (2.0 300 KM, MHEV). Włosi nie ukrywają, że chce mocniej zaakcentować sportowy charakter swojego SUV-a i stawiają na atrakcyjniejsze wersje.

W teorii brzmi to dobrze, ale mam pewne obawy. Po pierwsze, w niektórych krajach 3-litrowe Grecale wpadnie w wyższe podatki i ubezpieczenia. W Polsce przegra z akcyzą, zaś w innych miejscach w Europie będzie traktowane jako znacznie bardziej luksusowy produkt. A to oznacza, że szans na uatrakcyjnienie cennika tego samochodu w zasadzie nie ma.

Maserati Grecale 2026

Na szczycie gamy pozostaje Grecale Trofeo. Ta wersja nadal oferuje 530 KM

W ofercie pozostanie także elektryczne Maserati Grecale Folgore. Według deklaracji producenta zasięg tej odmiany może sięgać około 580 kilometrów, zgodnie z normą WLTP, zależnie od konfiguracji.

Równie istotne są zmiany stylistyczne. Projektanci przeprojektowali cały przedni pas. Nowy design nawiązuje do modelu GT2 Stradale i wykorzystuje ostrzejsze linie. Grecale otrzyma nowe zderzaki, zmodyfikowany grill oraz przeprojektowane boczne wloty powietrza.

Do katalogu trafią nowe obręcze Asteria o średnicy 20 cali oraz Crono o średnicy 21 cali. Ofertę lakierów uzupełni kolor Grigio Lamiera dostępny w programie personalizacji Fuoriserie.

We wnętrzu pojawi się nowa kierownica, bardziej kanciasta, z dodatkowym dolnym ramieniem. W Trofeo będzie można zamówić ją w skórze perforowanej lub Alcantarze. Na szczycie deski rozdzielczej znajdzie się nowy cyfrowy zegar z tarczą wykonaną z kryształu mineralnego. Wyposażenie obejmie również wyświetlacz head-up oraz centralny ekran multimediów o przekątnej 12,3 cala.

Maserati Grecale to nie wszystko. Włosi biorą się też za Maserati GranTurismo i GranCabrio. Tutaj również nie brakuje zmian

Pod maską obydwu wersji wciąż znajdziemy 3-litrowy silnik V6 Nettuno. W wariancie Trofeo jego moc wzrosła do 590 KM. Przekłada się to na sprint do setki w 3,8 sekundy i prędkość maksymalną sięgającą niemal 320 km/h. Klienci nadal będą mogli wybrać także wersję rozwijającą 480 KM.

Maserati GranTurismo

Maserati GranTurismo zachowuje napęd na cztery koła oraz adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne z możliwością regulacji wysokości i charakterystyki tłumienia. Włoska marka zmodyfikowała jednak ustawienia podwozia. Słabsza odmiana ma zapewniać wyższy komfort podczas codziennej jazdy, a wariant Trofeo otrzymał bardziej agresywne nastawy.

Zmiany stylistyczne nie są rewolucyjne, lecz obejmują kilka istotnych elementów

Producent przeprojektował przednią część nadwozia pod kątem aerodynamiki, zastosował nową grafikę tylnych świateł oraz przygotował nowe wzory obręczy.

W kabinie pojawi się ulepszony interfejs cyfrowy, nowa kierownica inspirowana sportami motorowymi oraz przeprojektowany selektor PRND z metalowymi wykończeniami i funkcją haptycznego potwierdzania wyboru.

Maserati GranCabrio przejmuje większość tych zmian. Największą uwagę zwraca jednak elektryczna odmiana Folgore.

Układ wykorzystuje trzy silniki elektryczne oraz akumulator o pojemności 92,5 kWh. Moc sięga 751 KM. Dodatkowo zastosowano system wektorowania momentu obrotowego na tylnej osi, który pozwala precyzyjnie rozdzielać moment obrotowy pomiędzy kołami. Prędkość maksymalna GranCabrio Folgore wynosi około 290 km/h.

Maserati poprawiło także komfort podróżowania. Materiałowy dach otrzymał skuteczniejszą izolację termiczną i akustyczną. Z kolei system ogrzewania karku Air Neck Warmer stanie się wyposażeniem standardowym w wersjach Trofeo oraz Folgore.

Kolejną kluczową informacją jest to, że Maserati intensywnie pracuje nad nową limuzyną. Zastąpi ona zarówno model Ghibli, jak i Quattroporte

Włoska marka podkreśla, że klienci czekają na taki samochód. Od dawna wiadomo, że szans na powrót dwóch modeli nie ma - Ghibli i Quattroporte staną się jednym produktem.

Na razie nie ujawniono szczegółów technicznych ani nazwy nowej limuzyny. Nie wiadomo również, czy producent wykorzysta oznaczenie Ghibli lub Quattroporte, czy zdecyduje się na całkowicie nową nazwę. Można jednak śmiało założyć, że Maserati postawi tutaj na klasykę.

Silnik Nettuno pozostanie fundamentem oferty Maserati - ale stanie się hybrydą

Ta jednostka zadebiutowała w 2020 roku w modelu MC20 i od razu miała stać się przyszłością tej marki. Był to pierwszy silnik opracowany samodzielnie przez Maserati od ponad dwóch dekad. Później trafił do Grecale, GranTurismo i GranCabrio.

Najważniejszą zmianą, która nastąpi w kolejnych latach, jest elektryfikacja jednostki Nettuno. Włosi chcą tutaj wprowadzić zarówno system MHEV z architekturą 48V, jak i bardziej rozbudowane wersje hybrydowe.

Co ciekawe Maserati całkowicie wyklucza zastosowanie technologii plug-in hybrid. Włoska marka uznała, że zainteresowani możliwością ładowania samochodu z zewnętrznego źródła energii mają do dyspozycji modele Folgore. Wariant PHEV nie ma w ich opinii większego sensu.

Strategia zakłada więc połączenie silnika spalinowego z klasycznymi hybrydami, które mają poprawić osiągi, reakcję na gaz oraz efektywność napędu bez konieczności korzystania z ładowarki.

Maserati nie ujawnia jeszcze, który model jako pierwszy otrzyma zelektryfikowaną wersję Nettuno. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem pozostaje Grecale, a dopiero później rozwiązanie może trafić do GranTurismo oraz kolejnych modeli marki.

Szczerze mówiąc brzmi to rozsądnie, choć Maserati dużo obiecuje, a efektów działań nie widać

Włoska marka moim zdaniem cały czas nie znalazła sposobu na to, aby przełamać złą passę. Ich obecne działania brzmią sensownie, ale brakuje tutaj konkretów. Cały czas nie wiemy też czy współpraca z Chińczykami, o której mówi się od dłuższego czasu, faktycznie dojdzie do skutku.

Uważam, że Maserati zupełnie nie wykorzystało potencjału rynku. Gdy Porsche pozbyło się spalinowego Macana, otworzyło drzwi Włochom do oferowania atrakcyjnego spalinowego SUV-a z półki premium. Problem w tym, że producent z Modeny nie osiąga poziomu niemieckiej marki. Wiele elementów zawodzi, niektóre są niedopracowane, a ceny pozostają bardzo wysokie. Do tego ogromna utrata wartości sprawia, że ciężko tutaj o solidne finansowanie.