Masz wrażenie, że każdy Hyundai wygląda inaczej? Nie jesteś w błędzie, Koreańczycy też to widzą
Koreański producent zauważył, że może i projektuje ciekawe samochody, ale każdy jest z zupełnie innej bajki. Chodzi oczywiście o design nadwozia. Nadszedł czas na zmiany w tej kwestii.
- Hyundai chce unormować design swoich samochodów
- Każdy model będzie dzielić między sobą konkretne cechy wizualne
- W ten sposób gama stanie się dużo bardziej spójna
Jakby nie patrzeć w gamie tej marki faktycznie zrobił się spory bałagan. Z jednej strony mamy samochody spalinowe, które są dość fikuśne, z drugiej stoją nowsze modele, takie jak Kona i Santa Fe, które są już minimalistyczne i kanciaste. Elektryki z rodziny IONIQ to zupełnie inna bajka, a Inster próbuje balansować na granicy tych dwóch światów. Hyundai de facto oferuje samochody z różnych bajek, różniące się wieloma detalami.
I nadszedł czas, aby zrobić z tym porządek. Koreańczycy chcą uporządkować swoją gamę modelową, tworząc dużo bardziej spójną rodzinę samochodów. Każde auto będzie nosiło pewne charakterystyczne cechy wspólne, niemniej zachowany będzie też design typowy dla danego auta.

Zmiany zobaczymy już w tym roku. Koreański producent szykuje się do pokazania wielu nowości z kluczowych segmentów. Mówimy tutaj zarówno o samochodach spalinowych, jak i elektrycznych.
Hyundai lada chwila zaprezentuje nowego IONIQ-a 3. W drodze jest też Bayon, Kona i Tucson
Najciekawszym wizualnie samochodem z tego grona bez wątpienia będzie właśnie IONIQ 3. Produkcyjna wersja zyska ugrzeczniony design ciekawego i odważnego prototypu. Specyficzna sylwetka nadwozia ma kryć bardzo przestronne wnętrze, a architektura E-GMP w uproszczonym wydaniu pozwoli na obniżenie ceny samochodu. Mowa tutaj o architekturze 400V, znanej między innymi z Kii EV4. Oznacza to niezbyt szybkie ładowanie, ale sporo oszczędzimy przy zakupie.
Bayon wreszcie stanie się ciekawym modelem. Obecne wcielenie tego samochodu wygląda jak nadmuchany hatchback, który bardzo chciał być samochodem typu kombi. Koreańczycy widzą, że popularność tego auta jest poniżej oczekiwań.
Z tego powodu nowa generacja stanie się pełnoprawnym crossoverem z segmentu B. Na celownik trafią tutaj liderzy segmentu, tacy jak Toyota Yaris Cross czy Volkswagen T-Cross. Hyundai Bayon będzie musiał także rywalizować z przybyszami z Chin - Chery Tiggo 4 i z MG ZS.

Ciekawostką jest nadchodząca zmiana w Konie. Choć mówimy tutaj o nowym aucie, to koreański producent szykuje coś więcej, niż tylko lifting. Zmiany będą widoczne gołym okiem, a konstrukcja samochodu ma skupić się na napędzie hybrydowym.
Z kolei Tucson stanie się dużo masywniejszym i bardziej pudełkowatym wizualnie samochodem, bliższym Hyundaiowi Santa Fe. To właśnie tutaj ma pojawić się ta spójność wizualna, którą zapowiada producent. Na horyzoncie jest także całkowicie nowy Hyundai Elantra, a także Santa Fe po liftingu.