Mniej ekranów, więcej elegancji i koniec z "Singleframe". Audi czeka rewolucja
Massimo Frascella otwarcie krytykuje wszechobecną "ekranozę" w samochodach i mówi wprost: Audi zmieni się nie do poznania i postawi na nową formę minimalizmu.

Widzieliście wnętrze odświeżonego Mercedesa Klasy S? Na desce rozdzielczej nie znajdziecie nawet jednego elementu w drewnie. Ten materiał pozostał tylko na tunelu środkowym, zaś całe centrum dowodzenia to szkło i ekrany. Czy są na to klienci? Oczywiście. Ale czy wszyscy chcą jeździć takimi samochodami? Niekoniecznie. Dostrzega to coraz więcej osób i niektórzy chcą wypełnić niszę na rynku: miejsce, w którym technologia jest cicha i dyskretna. Tutaj ma właśnie pojawić się Audi.
Nowy dyrektor kreatywny marki, Massimo Frascella, otwarcie krytykuje "ekranozę". Twierdzi, że nie ma ona nic wspólnego z klasą i elegancją. Co więcej, widzi w niej dodatkowe "rozpraszacze" dla kierowcy. Jednocześnie podkreśla, że w ostatnich latach Audi odeszło od tego, co wyróżniało markę z Ingolstadt. Mowa tutaj o minimalizmie.
Massimo Frascella chce powrotu "kliknięć Audi" i technologii, która nie przytłacza
Przyznam szczerze, że w pełni zgadzam się z jego słowami. Nie mam nic przeciwko ekranom, o ile nie sprawiają, że deska rozdzielcza samochodu staje się jednym wielkim telewizorem. A dla wielu producentów jest to obecnie droga "na skróty" przy tworzeniu kokpitów.

Duże ekrany, zero przycisków, dość standardowy "UI" multimediów, fajrant. Zero kreatywności, zero pomysłowości i przede wszystkim zero unikalnego stylu. Kokpity samochodów oczywiście przez lata były do siebie mniej lub bardziej podobne, ale od lat dziewięćdziesiątych stopniowo ulegało to zmianie.
Kolejne firmy wypracowywały własny styl, który zyskiwał uznanie klientów. Teraz znowu wróciliśmy do opcji "kopiuj, wklej", powtarzanej przez wielu producentów.
Co więc szykuje Audi? Przede wszystkim kokpit, który zadebiutował w modelu Concept C, jest wzorcem dla nowych modeli. Cyfrowe wskaźniki ukryto tutaj w linii deski rozdzielczej, a główny wyświetlacz jest mniejszy i można go schować.
Wracają też fizyczne przyciski, z tym typowym "kliknięciem". Ono zawsze było wyróżnikiem producenta z Ingolstadt i powinno być czymś, czym się chwalą.
Jeśli zaś chodzi o nadwozia, to tutaj także czeka nas wiele zmian. Pożegnajcie się z grillem singleframe, przynajmniej w obecnym wydaniu. Charakterystyczny minimalistyczny prostokąt z Audi Concept C trafi też do innych aut, w mniej lub bardziej zmienionej formie. Zmieni się także linia świateł, a nadchodzące modele będą miały dużo prostsze wizualnie nadwozia.
To, moim zdaniem, jest świetny ruch
Audi zawsze było proste, nieskomplikowane i bardzo "techniczne" wizualnie. Powrót do korzeni jest więcej niż wskazany. Co więcej, czuję, że wiele osób doceni prostsze, ale wciąż nowoczesne kokpity, które nie będą tak bardzo przytłaczające.
Tak jak BMW odważyło się zaryzykować z gamą Neue Klasse, tak Audi idzie podobną drogą. Szkoda, że Mercedes wciąż trzyma się swojej utartej koncepcji.