Nadchodzi Volvo S70. Szwedzi szykują nowego spalinowego sedana. Jest mały problem
Tego się nie spodziewaliście: nadchodzi nowe Volvo S70, czyli spalinowy sedan tej marki. Nie ma się jednak czym ekscytować.
W przyszłym roku Volvo będzie obchodziło swoje stulecie. Zbiega się to w czasie z wielkim "resetem" marki. W ostatnich latach, gdy za sterami siedział Jim Rowan, szwedzki producent skręcił całkowicie w stronę elektromobilności i dawania priorytetu oprogramowaniu. Niestety, ta strategia była ślepą uliczką. Na fotel dyrektora wykonawczego powrócił Hakan Samuelsson, a kierowana przez niego marka robi ostry zwrot w stronę szeroko pojętej "równowagi". Pod tym słowem kryje się idealny balans pomiędzy autami elektrycznymi i hybrydowymi w gamie. Te drugie wciąż mają być ważne - i na tej liście pojawiło się właśnie nowe Volvo S70.
Tę nazwę znacie doskonale. Dekady temu była symbolem flagowej limuzyny marki, która cieszyła się dużym uznaniem. Sam mam ogromny sentyment do tego samochodu, gdyż S70 przez chwilę znajdowało się w moim "rodzinnym garażu".
Teraz Szwedzi idą jednak w innym kierunku. Dalej mówimy tutaj o sedanie, co więcej spalinowym, ale jego geny będą miały więcej wspólnego z ryżem, niż z klopsikami.

Nadchodzi nowe Volvo S70. Pod spodem kryje się technologia Geely
Nie jest tajemnicą, że wprowadzenie nowych hybryd na rynek nie jest łatwe. Volvo aktualnie pracuje nad gruntownie odświeżonym XC60 (tak, znowu) i XC40. Obydwa auta zyskają nowy wygląd nadwozia i przede wszystkim dostaną przebudowane hybrydy plug-in.
To jednak tylko fragment nowej strategii. Szwedzi widzą też potencjał we współpracy z marką-matką, czyli z Geely. Chiński koncern daje im odpowiednie rozwiązania, które stały się fundamentem m.in. Volvo XC70. Mowa tutaj o modelu, który zadebiutował w Chinach i potencjalnie ma trafić także do Europy.
S70 z pewnością będzie bazowało na jednym z modeli Lynk&Co lub Geely Galaxy z napędem hybrydowym. Spodziewałbym się tutaj pokrewieństwa konstrukcyjnego także z Volvo XC70.
Tym samym pod maską znajdziemy silnik z rodziny NordThor, hybrydę plug-in, oferującą około 300 KM. Moc trafi na przednie koła za pośrednictwem przekładni DHT.
Teoretycznie dostaniemy tutaj także duży akumulator - a przynajmniej tego można się spodziewać. Volvo raczej nie inwestowałoby w rozwój klasycznego spalinowego modelu, nawet dla Chin.
Tu warto też zauważyć jedną rzecz - LiDAR na dachu
Jego obecność sugeruje, że patrzymy na chiński wariant tego samochodu. Podobnie jak Volvo XC70, nowe S70 potencjalnie najpierw zadebiutuje na tamtejszym rynku. Później ma jednak spore szanse na debiut w Europie, nawet pomimo spadku sprzedaży w segmencie limuzyn z klasy średniej wyższej.
Szwedzka marka obiecywała sporą liczbę nowości, w tym kilka mocno nieoczekiwanych. Czy to będzie jedna z nich? Przyznam szczerze, że jestem ciekaw dokąd zabrnie ten projekt. Na pewno dostaniemy ładną limuzynę - ale czy faktycznie będzie warta uwagi?


