Opel ma wreszcie sportowy samochód ze szperą. Nie oznacza to jednak gwarancji sukcesu

Opel Corsa GSE 2026 oferuje ponad 280 KM, ma szperę, sportowe fotele i agresywniejszy wygląd. Ale czy zdobędzie uznanie na rynku? Mam pewne wątpliwości.

Po wielu zapowiedziach przyszedł czas na oficjalną premierę. Opel Corsa GSE 2026 ujrzał światło dzienne i nie jest wielką niespodzianką. Niemiecka marka zrobiła samochód, jakich w gamie grupy Stellantis jest już zaskakująco dużo. Wykorzystano tutaj ten sam przepis, ale opakowano go w delikatnie zmienione nadwozie.

Czy pojawią się chętni na taki samochód? To zaskakująco trudne pytanie.

Nowy Opel Corsa GSE 2026 ma 281 KM. Ale...

Corsa GSE korzysta z dobrze znanego w grupie Stellantis układu napędowego oferującego 281 KM (207 kW). Maksymalny moment obrotowy wynosi 345 Nm i trafia wyłącznie na przednią oś.

Ten sam zestaw napędowy wykorzystują już między innymi Alfa Romeo Junior Veloce, Abarth 600e Competizione oraz Mokka GSE. Opel podkreśla jednak, że Corsa GSE ma otrzymać własny charakter dzięki zmianom w podwoziu i układzie przeniesienia napędu.

Opel Corsa GSe 2026

Osiągi prezentują się imponująco jak na miejskiego hatchbacka z segmentu B. Setkę osiągniecie tutaj w 5,5 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. Doszło więc do zabawnej sytuacji, gdyż nowa Corsa staje się najszybszym seryjnym Oplem w aktualnej gamie producenta.

Opel podkreśla, że system chłodzenia i zarządzania temperaturą dostosowano do intensywnej jazdy oraz wysokiego obciążenia. To ważny element w przypadku mocnych elektrycznych hothatchy, gdzie utrzymanie osiągów podczas dynamicznej jazdy bywa problemem.

Jest Torsen z przodu, jest zabawa?

Największą ciekawostką techniczną jest obecność wielotarczowego mechanizmu różnicowego o ograniczonym poślizgu - jest to znany Wam Torsen. Takie rozwiązanie poprawia trakcję podczas mocnego przyspieszania oraz ogranicza problemy typowe dla bardzo mocnych aut z napędem na przednie koła.

Opel przygotował też specjalnie opracowane zawieszenie sportowe. Corsa ma zmodyfikowane osie, nowe stabilizatory oraz inne amortyzatory. Jest też oczywiście obniżona.

Zmiany objęły również układ kierowniczy i reakcję przepustnicy. Opel twierdzi, że zależało mu na stworzeniu auta o bardziej bezpośrednim i agresywnym charakterze niż w przypadku standardowej Corsy Electric. To raczej nie dziwi.

Za hamowanie odpowiadają czterotłoczkowe hamulce. Za 18-calowymi felgami dobrze widoczne są zaciski Alcon z oznaczeniami GSE.

Opel Corsa GSE 2026. Większy akumulator, trzy tryby jazdy, niewielki zasięg

Standardowa Opel Corsa Electric korzysta z baterii o pojemności brutto 51 kWh i netto 49 kWh. Wersja GSE otrzymała większy zestaw akumulatorów o pojemności 54 kWh brutto oraz 51 kWh netto.

Opel Corsa GSe 2026

Producent nie podał jeszcze oficjalnego zasięgu. Można jednak zakładać, że samochód będzie oferował wyniki podobne do innych sportowych modeli Stellantis z tym samym układem napędowym. W zależności od modelu i homologacji oznacza to od około 315 do 373 kilometrów według normy WLTP. Szału nie ma, gdyż w praktyce można spodziewać się 250-300 km zasięgu.

Kierowca będzie miał do dyspozycji trzy tryby jazdy: Sport, Normal oraz Eco. W trybie Normal moc ograniczono do 230 KM (170 kW). Z kolei tryb Eco dodatkowo redukuje prędkość maksymalną do 150 km/h, aby poprawić efektywność energetyczną.

Nadwozie zwraca na siebie uwagę. To mocny punkt Corsy

Opel Corsa GSE 2026 wyraźnie różni się od standardowych wersji modelu. Mamy tutaj rozbudowane spojlery z przodu i z tyłu, a także zestaw czarnych dodatków kontrastujących z białym lakierem nadwozia.

Czarne elementy pojawiają się między innymi na wlotach powietrza, progach oraz poszerzonych nadkolach. Producent zastosował również czarny dach i duży tylny spoiler.

Corsę postawiono na 18-calowych felgach obutych w opony Michelin Pilot Sport 4S w rozmiarze 215/40 R18. To jedne z najlepszych sportowych opon dostępnych w tym segmencie.

Wnętrze z kolei nawiązuje do klasyki Opla

Kokpit również otrzymał "sportowy charakter". Z przodu pojawiły się fotele kubełkowe ze wstawkami z Alcantary.

Najbardziej charakterystycznym elementem jest tapicerka w czarno-szaro-żółtą kratę. Opel wyraźnie nawiązuje tutaj do dawnych sportowych modeli z lat 80. i 90. Mocny kontrast tworzą także żółte pasy bezpieczeństwa.

We wnętrzu znajdziemy również kierownicę obszytą Alcantarą, żółte przeszycia na podłokietnikach, aluminiowe pedały oraz dekor deski rozdzielczej z logo GSE.

Cyfrowy zestaw wskaźników można w pełni konfigurować. Centralny ekran multimediów ma przekątną 10 cali i wyświetla między innymi informacje o wykorzystaniu mocy, przeciążeniach bocznych i wzdłużnych oraz parametrach pracy akumulatora.

Na pokładzie znajdą się także podgrzewane fotele i kierownica, kamera cofania, bezkluczykowy dostęp oraz funkcja V2L pozwalająca zasilać zewnętrzne urządzenia energią zgromadzoną w akumulatorze samochodu.