Oto całkowicie nowy McLaren McL 6GT. Ma manualną skrzynię biegów i wygląda obłędnie
McLaren McL 6GT to wielki powrót manualnej skrzyni biegów w tej marce, po 34 latach! Jednocześnie zrywa on ze stylistyką obecnych modeli i sięga do niedokończonego projektu Bruce'a McLarena.
W tym roku na Festiwalu Prędkości w Goodwood jedną z gwiazd stoiska McLarena był model M6GT. Brytyjska marka odbudowała niedokończony samochód Bruce'a McLarena, który miał być pierwszym drogowym autem marki. Powstał tylko jeden egzemplarz (w latach sześćdziesiątych), który nie przetrwał próby czasu. W Woking były za to schematy, zdjęcia i oryginalne "kopyta" do nadwozia - i to one stały się nie tylko punktem wyjścia dla "nowego oryginału", ale także dla auta, które właśnie ujrzało światło dzienne - to McLaren McL 6GT.
Po raz pierwszy od lat zerwano z designem, który jest typowy dla tej marki od czasów modelu 650S (a po części i 12C). Nawiązano tutaj do historycznego modelu i dodano jeden element, którego nie było w McLarenach od... 34 lat. McL 6GT ma też unikalne zadanie - ma stworzyć nową, bardzo ekskluzywną kategorię samochodów stojących poza podstawową gamą McLarena.
McLaren McL 6GT wraca do pomysłu Bruce'a McLarena
Historia tego samochodu zaczęła się ponad pół wieku temu. Bruce McLaren chciał zbudować drogowy samochód wykorzystujący doświadczenia firmy z motorsportu. Tak powstał M6GT, bazujący na wyścigowej konstrukcji M6A związanej z serią Can-Am.

M6GT miał być początkiem drogowej historii McLarena na długo przed pojawieniem się kultowego modelu F1. Projekt nie doczekał się jednak seryjnej produkcji.
Śmierć Bruce'a McLarena w 1970 roku ostatecznie przekreśliła dalszy rozwój auta. Sam McLaren określa dziś M6GT jako samochód pokazujący, że jego historia drogowych modeli zaczęła się znacznie wcześniej niż w czasach F1.
W modelu McL 6GT projektanci wykorzystali przede wszystkim charakterystyczne proporcje "pierwowzoru". Nadwozie jest niskie i szerokie, ma długą linię dachu oraz mocno ściętą tylną część typu Kammback.
Kabinę wpisano w bryłę samochodu, a dach płynnie przechodzi w tylną część nadwozia i pokrywę silnika. Charakterystyczne światła M6GT dostały współczesną interpretację w postaci elementu określanego jako „Racing Loop”.
Historycznych odniesień jest więcej. Numer rejestracyjny oryginalnego samochodu Bruce'a McLarena pojawia się jako dyskretna grafika, jego podpis umieszczono w komorze silnika, a Speedy Kiwi, jeden z najstarszych symboli marki, trafił między innymi na korek wlewu paliwa i dźwignię zmiany biegów.
Ten samochód wygląda inaczej niż dotychczasowe McLareny - i warto go zapamiętać
W McLarenie zaszło wiele zmian. Nowy właściciel i nowy dyrektor wykonawczy szykują się do wprowadzenia nowych modeli. Po blisko 16 latach od premiery 12C (początkowo MP4-12C) przyszedł czas na reinterpretację designu marki. Czy to będzie kierunek, który przyjmie firma z Woking? Nie byłbym tym faktem zaskoczony.

Manualna skrzynia biegów wraca do McLarena po 34 latach
Tu ciekawostka - McLaren McL 6GT ma prawdziwą (do tego przejdziemy za chwilę) manualną skrzynię biegów. To pierwszy nowy McLaren z takim rozwiązaniem od debiutu F1 w 1992 roku.
McL 6GT ma napęd na tylne koła, spalinowy silnik V8 i hydrauliczne wspomaganie kierownicy - czyli cechy typowe dla McLarenów. W kabinie pozostawiono fizyczne przełączniki, a manualna skrzynia dostała klasyczną dźwignię. McLaren stawia więc na rozwiązania, które w nowych supersamochodach stają się coraz rzadsze.
Co więcej, najprawdopodobniej jest to opracowana od podstaw manualna przekładnia, a nie "dwusprzęgłowy automat" z "cyfrowym" sprzęgłem.

Produkcyjny McLaren McL 6GT pojawi się na drogach za dwa lata
Samochód pokazany podczas tygodnia motoryzacji w Monterey jest konceptem, ale McLaren od razu potwierdził jego produkcję. Finalna wersja ma zadebiutować w 2028 roku i zajmie miejsce ponad obecną gamą samochodów sportowych i supersamochodów marki. W pewnym sensie jest to kontynuacja koncepcji, którą stworzono wraz z debiutem McLarena Speedtaila.


