Pierwsze jazdy

Volkswagen Passat Alltrack: All inclusive

Komfortowe auto klasy średniej, przestronne kombi, uniwersalny crossover – nowy Volkswagen Passat Alltrack to najlepiej wyposażona i najbardziej uniwersalna wersja samochodu roku 2015. W pełnej ośnieżonych szczytów Andorze sprawdzaliśmy, czy spełnia oczekiwania…

Moda na crossovery, czyli samochody łączące cechy aut z różnych segmentów, trwa w najlepsze. Naprzeciw oczekiwaniom rynku wychodzi również Volkswagen, który pomiędzy typowego crossovera – Tiguana, a dużego SUV-a, czyli Touarega, wciska Passata Varianta z napędem na cztery koła, zwiększonym prześwitem i pakietem off-roadowych dodatków. Poznajmy więc kolejnego Alltracka.

Nie tylko zderzaki

Z zewnątrz, od Passata Varianta, Alltrack odróżnia się nowymi zderzakami (z chromowanymi listwami w dolnej części przedniego zderzaka), srebrnymi nakładkami na lusterka boczne, plastikowymi osłonami nadkoli, nowymi wzorami 18- lub 19-calowych felg oraz, jeśli sobie tego życzymy, niedostępnym dla innych wersji Passata pomarańczowym lakierem. Efekt jest bardzo korzystny, a „uterenowiona” sylwetka wygląda bojowo i elegancko. Ale to dopiero początek…

volkswagen-passat-alltrack-pierwsza-jazda-test-2015-32

Nietrudno zauważyć jedną z bardziej istotnych zmian mechanicznych – zwiększony o 27,5 mm względem Varianta prześwit, dzięki czemu Alltrack wisi 17,4 cm nad ziemią i tym samym skuteczniej unika kamieni, korzeni, kolein czy brył zmrożonego śniegu. Lecz nawet, jeśli coś zahaczy o spód auta, nie powinno wyrządzić szkód – zadbają o to seryjnie montowane osłony podwozia. Trzecim elementem terenowej układanki jest seryjny napęd na cztery koła 4MOTION, w którym moment obrotowy jest stale rozdzielany pomiędzy przednią i tylną oś za pośrednictwem sprzęgła Haldex V. generacji. A jest co dzielić, ponieważ nasz bohater jest napędzany wyłącznie dwulitrowymi silnikami z turbodoładowaniem – o mocy od 150 do 240 KM w przypadku 2.0 BiTDI, w którym do podziału jest aż 500 Nm momentu obrotowego. Co ważne, prawie 100% tej pokaźnej puli „niutków” może powędrować na tylną oś.

Zwieńczeniem terenowego pakietu dodatków wizualnych i mechanicznych jest dodatkowy tryb jazdy – Offroad, który aktywuje asystenta zjazdu ze wzniesienia, przełącza regulowane zawieszenie DCC (opcja) w tryb Comfort, ABS zmienia swoją czułość, aby lepiej hamować na luźnej nawierzchni, pedał gazu staje się mniej czuły, a DSG trzyma wyższe obroty, aby zawsze mieć trochę momentu obrotowego w zapasie. System wyboru profilu jazdy z trybem Offroad jest oczywiście wyposażeniem seryjnym Alltracka. I wiecie co? Działa doskonale, a podczas jazdy po widocznych na zdjęciach przepięknych terenach nie zatrzymał się ani na moment. Parł do przodu niewzruszony śniegiem i lodem, a na stromych zjazdach z luźną, kamienistą nawierzchnią pewnie utrzymywał stałą, niską prędkość, gdy „zgubiłem się” na chwilę i zjechałem z trasy. Na tyle testowania wystarczyło mi czasu. Ale czy należy wymagać od niego czegoś więcej?

volkswagen-passat-alltrack-pierwsza-jazda-test-2015-14

Wydaje mi się, że taki Passat jest dobrze przygotowany do wakacyjnych wyjazdów pozbawionych stresu wywołanego myśleniem „wjadę, czy nie wjadę?”. Dotrze pod sam wyciąg narciarski, przejedzie przez koleiny, szutry i błoto. A najlepsze jest to, że dodatkowe możliwości nie wiążą się z żadnymi wyrzeczeniami – to nadal wygodny, pojemny, bezpieczny i świetnie prowadzący się samochód. Pojedźmy więc w trasę…

Górskie serpentyny

Mokre i pozawijane drogi prowadzące na stok narciarski to duże wyzwanie, jeśli mamy jechać szybko. Czy podwyższony Passat ma problemy z ostrymi nawrotami? Nic z tego – zwiększony prześwit w minimalnym stopniu wpłynął na przechyły nadwozia. Tryb sportowy regulowanego zawieszenia sprawia, że nie różnią się prawie wcale (na ile potrafię to ocenić) od zwykłego Varianta. Co ciekawe, gdy jechałem podstawowym Alltrackiem bez DCC było niewiele gorzej, co poddaje pod wątpliwość sens dopłacania 3780 zł do tej opcji.

volkswagen-passat-alltrack-pierwsza-jazda-test-2015-12

To, że jest dobrze i stabilnie, wcale nie oznacza braku interwencji kontroli trakcji. Owszem, mokra nawierzchnia, duża dynamika jazdy i ostre zakręty pokonywane w dość ciężkim samochodzie wymagały jej pomocy. Z napędem 4MOTION i systemem XDS (imitujące działanie szpery rozwiązanie korzystające z hamulców) dogaduje się jednak na tyle dobrze, że można jechać szybko i bezpiecznie. Ująłbym jedynie nieco siły elektrycznego wspomagania, ponieważ czasami nie czułem kontaktu z drogą na kierownicy, co jest bardzo ważnym bodźcem w ocenie nie tylko granicy przyczepności, ale też np. aquaplaningu.

Wszystkomający?

Zdecydowanie tak. Dobrze wyposażony Alltrack posiada wszystkie zalety nowego Passata bez żadnych, jak może się wydawać, wad. Wpisuje się w modę, nieźle wygląda, dodaje umiarkowane możliwości off-roadowe do praktyczności Varianta, ma tak samo komfortowe i świetnie wykonane wnętrze, ale… No cóż, ma jedno ale. Spodziewaliście się tego, prawda?

volkswagen-passat-alltrack-pierwsza-jazda-test-2015-25

Alltrack idealny, czyli z silnikiem 2,0 BiTDI o mocy 240 KM, kosztuje 181 690 złotych. To bardzo dużo. Cennik zaczyna się jednak od wersji ze 150-konnym TDI i manualną skrzynią za odrobinę bardziej przyziemną kwotę – 147 590 zł. Pozostałe dwa warianty to 2.0 TDI 190 KM z DSG-6 za 164 890 zł, oraz jedyna opcja z „benzyną” pod maską – 2.0 TSI o mocy 220 KM z DSG-7, którą wyceniono na 160 390 zł. Tanio z pewnością nie jest… A co na to konkurencja?

Klub czarnych nadkoli

Topowa Mazda 6 Kombi z dieslem 2.2, 175 KM i napędem 4×4 będzie kosztować 164 900 zł i chociaż nie ma nic wspólnego z niby-terenowym imidżem i nie ma żadnych osłon, oferuje prześwit mniejszy o zaledwie 0,9 cm (165 kontra 174 mm), ma też mniejszą moc, za to z silnika o większej pojemności. Kolejny, bardziej bezpośredni konkurent to Opel Insignia Country Tourer z napędem na 4 koła, który oprócz starszej konstrukcji i uboższego wyposażenia, zaskakuje niskim prześwitem – zaledwie 137 mm. O Peugeocie 508 RXH właściwie nie ma o wspominać, o ile zależy nam na rzeczywistych możliwościach, ponieważ po odejściu od hybrydowego 4×4 dysponuje jedynie przednim napędem, kosztując przy tym ponad 150 tys. zł.

Za nieco ponad 180 tysięcy można też poszukać czegoś ze Szwecji i kupić wyjątkowo dobrze przystosowane do trudnych warunków kombi – Volvo XC70. Nie będzie to co prawda najwyższa wersja wyposażeniowa, ale prześwit wynoszący poważne 210 mm i 5-cylindrowy turbodiesel powinny nam to wynagrodzić. Dla szukających nieco nowszej konstrukcji znajdzie się mniejsze, ale za to maksymalnie wyposażone V60 Cross Country D4 z napędem 4×4 i prześwitem 201 mm za 180 400 zł.

Alltrack ma więc dość silną konkurencję, a wkrótce powinna zadebiutować również nowa Skoda Superb Outdoor bazująca na tej samej platformie oraz oparte na zupełnie nowym modelu A4 Allroad quattro.

Dobry wybór?

Jeśli często jeździsz na narty, po lasach czy w umiarkowanie głębokim błocie, Alltrack podoła zadaniu i zapewni komfort psychiczny podczas trudnych warunków drogowych. W zamian nie będzie oczekiwał żadnych wyrzeczeń oprócz sporej kwoty zostawionej w salonie. Prawda jest taka, że Alltrack plasuje się wśród konkurencji tak samo wysoko, jak wersja sedan i Variant. Trudno wytyka się mu wady, za to bardzo przyjemnie się nim jeździ.

Dyskusja

komentarzy



Podobne artykuły

Podobne testy