RAM 1500 TRX powraca. Znowu ryczy V8-ką, ma 777 KM i spala dowolne ilości paliwa
Ma 777 KM, ponad 900 Nm i kocha teren. RAM 1500 TRX znowu ma wspaniałe V8 pod maską.
RAM powrócił do stosowania jednostki V8 HEMI po jej skrajnie głupim wycofaniu za czasów Carlosa Tavaresa. Oczywiście ośmiocylindrowy silnik był dokładnie tym, czego oczekiwali klienci. Słupki sprzedaży idą w górę, a popyt na RAM-a 1500 przekracza możliwości produkcyjne. Teraz do gamy znowu zawitał RAM 1500 SRT TRX, który trafi do sprzedaży w drugiej połowie 2026 roku. Znowu znajdziemy w nim widlastą ósemkę, a pod prawą nogą jest aż 777 KM.

RAM 1500 SRT TRX znowu ma silnik V8 pod maską. 777 KM to dopiero rozgrzewka
Nowy TRX korzysta z dobrze znanego silnika 6,2 V8 HEMI ze sprężarką mechaniczną. Jednostka generuje aż 777 KM oraz 922 Nm momentu obrotowego. Producent deklaruje, że sprint do 96 km/h (60 mil) zajmuje raptem 3,5 sekundy. Napęd trafia na wszystkie koła poprzez ośmiobiegową skrzynię automatyczną. W trybie BAJA system kieruje 75 procent momentu obrotowego na tylne koła. Standardowo dostępny jest również reduktor.
Ten samochód kocha jazdę poza utwardzonymi szlakami
RAM TRX niezmiennie korzysta z amortyzatorów Bilstein e2 Blackhawk. Elementy te na bieżąco kontrolują odbicie i kompresję, dostosowując pracę do aktualnych warunków jazdy. Zawieszenie oferuje aż 33 centymetry skoku z przodu oraz 35,6 centymetra z tyłu. Prześwit z kolei wynosi 30 centymetrów. Z tyłu pracuje most Dana 60 z blokadą mechanizmu różnicowego.
Nadwozie wersji TRX podniesiono o 5,1 centymetry i jest ono 20,3 centymetra szersze RAM 1500 Rebel. W standardzie dostajemy 18-calowe koła w czarnym satynowym wykończeniu. Układ hamulcowy korzysta z tarcz o średnicy 38,1 centymetra zarówno z przodu, jak i z tyłu.

Wyposażenie nie zawodzi i rozpieszcza. W kabinie znajdują się fotele z podgrzewaniem, wentylacją oraz funkcją masażu. Konsolę centralną tworzy ekran o przekątnej 14,5 cala, natomiast przed kierowcą umieszczono 12,3-calowy zestaw wskaźników. Listę uzupełnia 10-calowy wyświetlacz przezierny oraz system nagłośnienia Harman Kardon z 19 głośnikami.

TRX, czyli T-REX w akcji
Nadwozie uzbrojono w nowe emblematy, w tym logo SRT oraz grafikę z motywem T-Rexa. RAM przygotował również specjalną odmianę Bloodshot Night Edition. Wyróżnia ją czarno-czerwony lakier, grafiki na karoserii, elementy z włókna węglowego we wnętrzu oraz koła przystosowanymi do beadlocków.

Beadlock to rozwiązanie polegające na dociśnięciu opony do felgi za pomocą przykręcanego pierścienia. Taki układ zapobiega zsuwaniu się opony nawet wtedy, gdy ciśnienie jest bardzo niskie. Technika ta sprawdza się zwłaszcza w jeździe terenowej.
Cena? Ponad 102 000 dolarów w USA. W Europie raczej tego samochodu nie uświadczycie, choć prywatni importerzy (i KWA) mogą pokusić się o ściągnięcie garści egzemplarzy na Stary Kontynent.